środa, 12 listopada 2014

Rozdział 33



Stoję na dachu. Jedna noga raz opiera się o mur, raz wisi w powietrzu.
Upijam kolejny łyk Whiskey i patrzę na jeżdżące paręset metrów niżej samochody i chodzących ludzi.
Nie mają pojęcia, że zaraz na chodniku pojawię się ja.
Tak ja, Ariana Martin postrach całego Londynu, sierota która ma tylko przyjaciół i samochody.
Osoba, której wszyscy się boją i szanują, a teraz co?
Teraz stoję i zamierzam skoczyć…
~WCZEŚNIEJ~
Jego pocałunki zjeżdżają wzdłuż mojej szyi, a dłonie dokładnie pieszczą moje piersi.
Przyciśnięta do ściany wydaje z siebie zduszony jęk.
-Ciii..- szepcze- Ściany mają uszy- całuje mnie mocno, oddaję tę pieszczotę równie zachłannie.
Podskakuje i oplatam go nogami w pasie jednocześnie przyciągając go bliżej do siebie.
Szybko pozbywam go koszulki, a mój stanik ląduje na podłodze.
Już po chwili leżę na łóżku i siłuje się z  zamkiem u spodni chłopaka.
Gdy w końcu udaje mi się je zsunąć z bioder moje dłonie zostają przygwożdżone do materaca, nad moją głową, a piersi obsypane pocałunkami i drobnymi ukąszeniami.
Znów wydaję z siebie stłumiony jęk, co niebywale podnieca chłopaka.
-Och, chyba cię kocham…- szepcze i zdejmuje moje szorty, a następnie majtki.
Przekręcam nas tak, że teraz to ja jestem na górze. Patrzę w jego oczy, w których często tonę.
Kocha mnie.
On mnie kocha, widzę to.
Ale czy ja kocham go? Czy jestem gotowa na nowy związek?
-Ja…- zaczynam
-Cii… Nie musisz mi mówić tego teraz- podnosi się i  łączy nasze usta.
Zsuwam jego bokserki i oddaję pieszczotę.
Znów jestem na dole, i po raz pierwszy od bardzo dawna nie przeszkadza mi to, jestem szczęśliwa, podniecona i niecierpliwa.
Czuje ogromną ulgą gdy jest już we mnie, a nasze ciała łączą się w jedność.
Chyba też go kocham…
~*~
Mruczę cicho, gdy z krainy snu wybudza mnie lekkie łaskotanie na plecach.
Otwieram oczy i od razu napotykam przenikliwe spojrzenie chłopaka, który skrada mi pocałunek.
-Czyżbyś miała ochotna powtórkę?- pyta z uniesioną brwią
-Zawsze- odpowiadam i podnoszę się by znów go pocałować.
W tym samym momencie otwierają się drzwi i wpada do pokoju zdyszana Ellie.
-Kurwa!- zasłania oczy- Przeprosiłabym, ale nie ma czasu..- mówi zmęczona
-Co się stało?- pytam i zakrywam się kołdrą
-Sykes spierdolił- wypowiada niemal bez tchu.
-Co?!- krzyczymy w tym samym momencie
-Nie tym się przejęłam…
-Mów!- krzyczę
-Zayn… on…
-Mów!- krzyczę już ze łzami w oczach.
-Po prostu przyjdź do jego pokoju- Ellie też już płacze i wychodzi.
Szybko z Kolem zrywamy się z łóżka i ubieramy byle co.
~*~
Razem z chłopakiem wbiegam do pokoju Malik’a i zauważam wszystkich naszych przyjaciół.
-Co z nim?- pytam Jennę
-Sykes postrzelił go dwa razy w klatkę piersiową, niedaleko serca. Wyjęłam kule i zaszyłam rany, ale…
-Ale co?- piekli się Kol
Mina Jenny mówi mi wszystko.
Nawet nie wiem kiedy osuwam się na ziemię i zanoszę łzami.
Czyjeś ramiona przyciskają mnie do siebie a koszula wsiąka łzy.
Po chwili jednak wstaję i sama ocieram łzy.
Podchodzę do łóżka i przyglądam się spokojnej twarzy Malika.
-Aria, będziemy się jeszcze śmiać z tej sytuacji- mówi słabym głosem. Nie mogę się do niego nie uśmiechnąć.
-Tak być nie może- mówię po chwilowej ciszy- Teraz go zabije! Idziecie ze mną?
Wszyscy jednogłośnie się ze mną zgadzają.
~*~
Wyścigi samochodowe, jest naprawdę taki głupi by się tu teraz pokazywać?
Ramie Kola dodaje mi pociechy.
Przez ten miesiąc bardzo się zbliżyliśmy. Nawet nie wiem kiedy zdaliśmy sobie sprawę, że łączy nas coś więcej.
Wyznał mi, że mnie kocha. Ja wiem, że kocham jego. Może nie tak mocno jak Noah, ale kocham i jestem pewna, że to uczucie wykiełkuje we mnie znów, by powrócić z większą siłą.
Ale nie możliwe to będzie póki Sykes chodzi po tym świecie, ale dziś się to zmieni.
Stoi tam, przy swoim samochodzie, uśmiechnięty i wesoły.
Wyciągam broń i strzelam, niestety pudłuje i trafiam w lusterko.
Zwracam na siebie uwagę wszystkich.
-Wiesz co robisz?- pyta mnie Kol
-Wiem, nie pozwolę mu żyć..- mówię
-Kocham cię- szepcze mi do ucha i całuje mnie. On wie, że możemy nie wyjść z tego żywi, on to wie.
Zamiast mu odpowiadać całuje go. Wplatam palce w jego włosy i z całej siły przyciągam do siebie, przelewam w ten pocałunek tyle namiętności szczerych uczuć ile jest mi tylko dane.
Wiem, że wszyscy spodziewacie się tutaj pięknej historii o miłości poprzedzonej parunastoma rozdziałami. Nie, nie tutaj.
To jest życie, moja historia zaczęła się szybko, i szybko też się rozwinęła. Gdyby nie to, że Sykes porwał Zayna i Lilly prawdopodobnie nie odnowilibyśmy z Woodsami naszych relacji, i nie zrozumiałabym moich uczuć do Kol’a.
To nie jest historia, gdzie wszyscy kończą ze szczęśliwym zakończeniem, nie ma takich historii i przeczuwam, że ta również taka nie będzie.
Gdy nasze usta się rozdzielają padają pierwsze szczały.
-Idź, będę cię osłaniał- szepcze mi na ucho i popycha w stronę Sykes’a
-Zabije cię! Będziesz marzył o śmierci, będziesz żałował tego co zrobiłeś Zay’owi i Lily
Podchodzę do Sykes’a  zabijając przy tym paru ludzi, tak, że jesteśmy tylko my.
-Zabiłaś mojego najlepszego przyjaciela!- odzywa się w końcu.
Jego głos słyszę pierwszy raz od miesiąca. Przez miesiąc odkąd zastrzeliłam Matta nic nie mówił, po prostu milczał.
-Zasłużył na śmierć! Tak samo jak ty!
-Świetnie się bawiłaś? Powiedz mi jakie to uczucie bawić się kimś? Jak to jest zniszczyć kogoś? Bo wiesz co? Zniszczyłaś mnie. Zabiłaś mi przyjaciela, odebrałaś mi nadzieję, rozkochałaś mnie w sobie, po to by zabić to uczucie do dna!- krzyczy
-Co?!
-Tak, kurwa Kochałem cię. Zakochałem się w Arii, która była skryta, z którą rozmawiałem…
-Ta Aria nie istnieje. Jesteś po prostu idiotą!
-Idiotą, który mimo wszystko, to co zrobiłaś nie może się pozbyć tego uczucia. Z jednej strony nienawidzę ciebie tak bardzo… Ale z drugiej.. Kocham cię, Ariano Martin…- pada na kolana.
________________
Jeśli przeczytałaś/eś, zostaw komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, a dla mnie motywacja do dalszej pracy
Bum! Spodziewaliście się tego?
Ja nie x d

Zasada: Szybkość dodania rozdziału zależy od waszej aktywności na blogu ( czyt. Komentarze) PROSZĘ BY NIE SPAMOWAĆ
<<<NOWE OPOWIADANIE- 12 miesięcy IDZIE MI O WIELE LEPIEJ, WIĘC JAK CHCECIE COŚ POCZYTAĆ MOJEGO, TO GORĄCO ZAPRASZAM<<<
-Kate


45 komentarzy:

  1. super! kocham tooo! czekam na nexta!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super maskara jakie to boskie :-)
    Vika

    OdpowiedzUsuń
  3. wow, to się porobiło, ale w sumie tak przeczuwałam. ;) dodaj dzisiaj następny, taki mały, co ja mówię, taki Duży prezent dla nas, co? :) weny i do nn, moze już dziś :D

    OdpowiedzUsuń
  4. co to się porobiło... nie wierzę... czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział. jestem strasznie ciekawa co się zrodzi w twojej wyobraźni Kate :D :) weny życzę :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Cooooo!!!! Jak mogłaś uśmiercic Malika!?? I Sykes wyznaje Ari miłość boze biedna i Kol. Płakałam serio. Świetny rozdział czekam na next :* <3

    OdpowiedzUsuń
  6. O k*rwa ! O.O To nie moze byc koniec z Nathanem! I nie mow nam ze zblizamy sie do konca opowiadania bo sie rozplacze. Dziekuje Bogu ze moglam trafic przez przypadek na Twojego bloga DNS znaczy na stronke na fb. Dzieki temu moge czytac tak rewelacyjne opowiaania jak Twoje! Jestes NAJLEPSZA ! Wiem ze mowilam to juz tyle razy, no ale musisz sie do tego przyzwyczaic. :D ~Andzela

    OdpowiedzUsuń
  7. Woho! Ależ gorąco się naaaagle zrobiło *.* Myślałam, że ona go postrzeli a on na kolana :O Myślę, że dodasz następny jak najszybciej!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jejku! Nie spodziewałam się tego :D Czekam na następny rozdział z niecierpliwieniem :D
    Mam nadzieje że będzie szybko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jejkuuu normalnie nie wieże ... Na prawde ?? Naprawde Sykes ją kocha ?? Lol nie moge ! Rozdział jak zawsze z resztą zajebisty :* Czekam na więcej takich nie spodzianek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. o mamusku calkiem sie nie spodziewalam, uwielbiam twoje opowiadania wszystkie są cudowne mam dziś urodziny i to cudowny prezent ten rozdzial, dziewczyno uwielbiam Cie juz nie moge sie doczekac nexta ale ja Cie kochanie rozumiem szkoła nauka a i tak znajdujesz dla nas czas uwielbiam Cie i podziwiam :') KEJTI BOGIEM JEJ BLOGI NAŁOGIEM ♡♥♡ #lovemax

    OdpowiedzUsuń
  11. Dooodaj dzis proszę, nie usne, nie zjem, przestane oddychac poprostu umre prooosze dodaj zrob to dla swoich fanów ;****

    OdpowiedzUsuń
  12. Jezu dziewczyno boskie to jest no sama nie wiem co napisac powiem ci tylko to ze jestes niesamowita w tym co robisz i sprawiasz nam czytelnikom cos tak pieknego taka piekna historie wiem , moj kom nie trzyma sie kupy i jest jakis dziwny ale nigdy w zyciu nie komentowalam opo. Czekam na next o kurcze rozpisalam sie xd licze na usmiech kocham cie twoja wierna czytelniczka Ally <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Ooo.. Kurwa nie spodziewałam sie takiego obrotu sprawy o.O Zajebiste po prostu brak słów *.* Juz nie moge doczekać sie kolejnej części <3 Życzę Weny :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Cóż za przewrotność ! Czekam na następny !

    OdpowiedzUsuń
  15. Czy on się jej oświadcza?! *.* Czy prostu Kol go zastrzelił? XD Genialne <3

    OdpowiedzUsuń
  16. O Kurwa...
    Sie porobiłooo...
    Takie trochę... WOW!
    No nic. Ciekawi mnie co będzie dalej, bo potrafisz człowieka zaskoczyć...
    To do następnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wow co za zakończenie, normalnie nie mogę sie doczekać nowego rozdziału, kocham to opowiadanie, caly rozdział jest super tak jak inne ;)
    / lila

    OdpowiedzUsuń
  18. Swietny rozdzial, gratuluje ;* piszesz swietnie, fajnie sie czyta, tempo dodawania zabójcze, wchodzę a tu rozdzialik ;D/walerie

    OdpowiedzUsuń
  19. Co ku*wa tego się nie spodziewałam haha ale mnie zaskoczyłaś! Super!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Omgfg ja pierdole, więcej więcej!
    Skąd te pomysły :o
    Weny :3

    OdpowiedzUsuń
  21. Wkońcu, tego się nie spodziewałam

    OdpowiedzUsuń
  22. A jajkiojbywiuajbgcfyugvb *.* Ja to kocham ale wieże skrycie, że Aria też kocha Sykesa! Kurcze.... Czekam na nexta ---Sarka

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetne zakończenie , sykes wreszcie się przyzanł co czuje , ciekawe czy aria zrobi to samo ?

    OdpowiedzUsuń
  24. haha że co? nie wierze <3 jesteś boska <3 :* ~ Neli

    OdpowiedzUsuń
  25. Wow! Wow! i jeszcze raz Wow! <3 Nie spodziewałam sie tego...czekam na ciąg dalszy..<3 OLA

    OdpowiedzUsuń
  26. Co rozdział coraz bardziej mnie zaskakujesz ;) oczywiście czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Zupełnie się niespodziwałam ;-) Czekam na następny<3

    OdpowiedzUsuń
  28. niesamowite !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! kocham to opowiadanie ! tak jak inni i Ty też się nie spodziewałam takiego wyznania ze strony Sykesa :D moim zdaniem to najlepsze jest ostatnie 11 linijek :D nie mogę się doczekać następnego rozdziału ;p

    OdpowiedzUsuń
  29. O kurdę ! Wiedziałam, że Nathan pokocha Arię xD
    Cholera, w takim momencie przerywać ;c Czekam na nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękne, cudne, kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  31. Czekam na następne <3

    OdpowiedzUsuń
  32. cudo
    czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  33. Wspaniałe <3 Kocham cie <3

    OdpowiedzUsuń
  34. Czytałam każdy rozdział tylko wcześniej nie miałam konta i posty nie chciały mi się pisać. Piszesz genialnie czyatłam też Dangerous nathan skys i był fantastyczny. Pisz dalej a Aria i Nathan musza być dalej. I ta historia musi mieć szcześliwe zakończenie. MUSI <3 zaczęłam pisac bloga było by niezmiernie miło gdybyś zajrzała http://tylkotymniekochaj.blogspot.com/
    Czekam na next :*

    OdpowiedzUsuń
  35. Czytałam każdy rozdziała przepraszam że nie kom wsześniej ale nie miałam konta i nie mogłam na anonim, I jedyne co moge powiedzieć to ARIA ty idiotko ogarnij sie nie widzisz że on cię kocha!!!!!! Cudowny blog. Cztałam też Dangerous i był nieziemski Ryczałam na nim. A ten blog tez jest cudownyyy. I ON MUSI SKONCZYC SIE DOBRZE MUSI!!!!! Nathan i Aira są cudownę para. To musi sie w połowie dobrze skoniczyc a ttm haapy ene'em ma być to ze oni sa razem <3 Przepraszam za błędy :P Niedawno zaczełam pisać swój blog mam nadzieje że wejdziesz zobaczysz było by mi niezmiernie miło gdybym znała twoją opinie <3 http://tylkotymniekochaj.blogspot.com/ zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. 1. Zayn nie może umrzeć :(
    2. Nathan też nie.
    3. Oni mają być razem i tyle!
    4. A Kol niech się pieprzy xD
    5. Nie wiem, czemu, ale płaczę jak małe dziecko :'(
    Twoje opowiadania rozbudzają we mnie tyle emocji <3 Weny :*

    OdpowiedzUsuń
  37. O Boże *,* Kocham <3
    Najlepsze Twoje opowiadanie ;)
    Takie niespodziewane zakończenie xd Zayn nie może umrzeć :c Aria też nie, nie może skoczyć
    Czekam na następną część ;*
    ~Czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
  38. Jakie piękne *o*
    Dziewczyno, Ty Naprawdę masz wielki, wielki talent! ;*
    Kocham too :*

    OdpowiedzUsuń
  39. a nie moge
    kiedy następny rozdział???
    będę czekała w niecierpliwości :)

    OdpowiedzUsuń