wtorek, 28 października 2014

Rozdział 30



-Aria.. czy on?- pyta cicho Lilly
-Ma puls, słaby- szepcze równie cicho- Ty!- odwracam się z krzykiem- Jak mogłeś mu to zrobić?! Jest dla mnie wszystkim, a ty tak chcesz mi to zabrać?! Nienawidzę cię!- popycham go- Nienawidzę cię! – wrzeszczę, po łzach nie ma niemal śladu.
Na piętrze słychać strzały. Uśmiecham się.
-Aria, wiem, że jesteś zła.. wściekła.. Ale schowaj się za mną, obronię cie- mówi szybko Sykes.
Słychać kroki na schodach, a drzwi otwierają się z hukiem.
-Szybko Zayn zemdlał, a Lilly prawdopodobnie  ma złamaną nogę- mówię szybko i wyciągam broń zza paska, celując nią w głowę Sykesa, Harry robi to samo w stronę Matta, a Justin biegnie do Lilly i Zayn’a- Jus proszę ci, powiedz, że wiesz co zrobić, bo ten idiota się ze mną pożegnał!- krzyczę.
-Zaraz tu będzie Jenna.
Po schodach zbiega kolejne parę osób, same znajome i zaufane twarze.
-Zwiążcie ich, żadnego cackania, ma ich boleć jak najbardziej, robiąco chcecie, ale mają być żywi, resztą zajmę się ja- uśmiecham się szyderczo i opuszczam broń- Jenna, powiedz, że…
-Jeszcze trochę się z nim pomęczysz- uśmiecha się lekko- Stracił przytomność z wyczerpania, ma  chyba złamane dwa żebra rzekome z tego co widzę, a po za tym parę ran otwartych. Wyliże się- mówi spokojnie
-Och Dzięki Bogu- oddycham z ulgą.
Justin i Harry wynoszą Zayn’a, a ja wraz z Jenną pomagam wstać Lilly.
-Aria? Oni zrobili to Zayn’owi i Lilly?- pyta Noel
-Tak- odpowiadam cicho
-Aha- uśmiecha się
-Nie wykończ ich, ja też chcę się pobawić.
-Wzmocnię standardową procedurę- Mówi Kol
-Ujmę to inaczej. Mają żyć.
-Złamcie mu nogę, niech kurcze wie jak boli- odzywa się Lilly
-My musimy pogadać. Jakim cholernym prawem przyznałaś się z Zenem do wszystkiego? Ogłupiałaś idiotko!
-To ty jesteś idiotką, skoro nie wykorzystałaś tego czasu by spierdolić na Atlantydę- mruczy.
-Ustalmy, że obie jesteście idiotkami, a teraz czas bym wytargował coś dla siebie, za pomoc- uśmiecha się głupio Kol
Już chcę rzucić jakąś głupią uwagę, ale do piwnicy zbiega Harry
-Zayn się obudził. Aria, chce z tobą pogadać- mówi i zamienia się ze mną miejsce- Tylko wiesz, że jest na ciebie zły, prawda?- pyta
-To ja powinnam być na niego zła. Nie poprawka. Ja jestem na niego zła!
-Ja też- przytakuje Lilly- Gdyby umarł to bym go za to zabiła… kto by wtedy robił nam naleśniki?
-Nauczył się tego od Pani Holmes, jestem pewny, że was też by nauczyła. W końcu Aria była jej pupilką- śmieje się Harry, na co gromię go spojrzeniem.
-Straciłam ten status, gdy dowiedziała się, że jestem z Noah, na moje miejsce wskoczyła Lilly- uśmiecham się smutno.
-Bo nie wiedziała, że to ja was ku sobie pchnęłam- śmieje się cicho.
-A ten zdzirowaty troll..- zaczyna Lilly, gdy powoli idziemy po schodach- Donavan…- nazwisko przechodzi przez jej usta niemal z odrazą.
-Przychodzi mi do głowy tylko jedno słowo, gdy o niej myślę..- mówię
-Suka- mówię razem z Jenną, Kolem i Lilly.
-Pamiętasz jak uziemiła nas za wrócenie pięć minut po ciszy nocnej?- pyta Jenna
-Ja tam nie zapomnę awantury, gdy nakryła Arię i Noah za budynkiem- śmieje się Noel
-Suka , nie mogłam nawet siedzieć obok niego na stołówce- śmieje się cicho
-Pamiętam. Krzyczeliście do siebie przez całą stołówkę- przypomina Lilly- tak mnie to denerwowało, bo nie mogłam w spokoju zjeść owsianki, wiec poszłam do Noah i przyciągnęłam go do naszego stolika…
-A na koniec pokazałaś faka Donavan- śmieje się głośno.
U szczytu schodów od razu dostrzegam Zayn’a siedzącego na podłodze, a obok niego kucającą Ellie.
-Ty kretynie!- rzucam- Nawet nie masz pojęcia jak mnie wystraszyłeś!- podbiegam do niego
~*~
Gdy jestem powrotem w domu niemal od razu kieruje się pod prysznic. Jestem cała we krwi, zmęczona przez niespanie ponad dwie doby.
Dlatego, gdy gorąca woda koi moje ciało niemal zasypiam pod prysznicem i gdyby nie to, że uderzam czołem o drzwi kabiny, prawdopodobnie spałabym tam.
Owijam się ręcznikiem i wychodzę z łazienki.
Przez swoje ledwo przytomne ciało przeciągam koszulką, oraz nakładam majtki i rzucam się na łóżko.
~*~
Budzę się dopiero po południu.
Od razu wstaje z łóżka i biegnę do garderoby.
Ubieram czarne spodnie, czarną bokserkę, do tego ulubione botki o raz swoją skurzaną kurtkę.
Włosy związuje w zgrabny kok na środku głowy, oraz lekki makijaż.
Wsiadam do samochodu i wyjeżdżam z podjazdu.
~*~
Wchodzę do budynku, jak do siebie i od razu czuje broń przy swojej skroni.
-Kol, to tylko ja- marudzę
-Bezpieczeństwo- opuszcza broń i puszcza do mnie oczko
Spoglądam na niego spode łba i idę do salonu, z którego dobiegają szmery.
Humory dopisują wszystkim, nawet Lilly siedząca na kanapie śmieje się dowcipu wypowiedzianego, pewnie przez Styles’a.
Całe szczęście ani z nią, ani z Malik’iem nie było źle. Dziewczyna ma tylko złamaną nogę, a Zayn potłuczone żebra.
Wyliżą się raz dwa.
-Gdzie Noel?- pytam
Odpowiadają mi tylko przebiegłe uśmiechy, na co również i ja wyginam usta.
-W takim razie, muszę was przeprosić- śmieje się i kieruje się do piwnicy.
-Baw się dobrze!- krzyczy za mną Harry.
Zbiegam po schodach i otwieram kolejne drzwi.
Już z oddala słychać żałosne jęki i śmiech.
Dociera do mnie zapach pleśni, poty i krwi.
-Jak się bawisz?- pytam opierając o ścianę
-Całkiem nieźle- odpowiada uśmiechnięty Noel- Przyłączysz się?
-Ja? Przecież ja nie bawię się w takie rzeczy. Chyba, że ktoś bardzo, bardzo mocno nadepnie mi na odcisk- odpycham się od ściany i podchodzę do przyjaciela.
-Co ty o tym myślisz Kol?- pyta Woods
-Ja uważam, że ta dwójka jednak nadepnęła ci na odcisk- śmieje się
-Wiesz co?- pytam- Masz racje. Kol?
-Tak?
-Mógłbyś wstawić wodę, napiłabym się kawy, myślę, że ci panowie raczej też chętnie się orzeźwią- mruczę spoglądając na dwie leżące pod ścianą sylwetki
-Zaraz wracam, kochanie- mruga do mnie i znika.
-Kiedyś interesowałam się biologią. Zawsze chciałam sprawdzić jak wygląda pracujące serce. Sprawdzimy?- pytam Woodsa.
-Przyznam się, że też zawsze mnie to ciekawiło- śmieje się- Chodź ja to bym wolał raczej sprawdzić jak wygląda gałka oczna od drugiej strony
-Też niezły pomysł, ale co pierwsze.
-Oko?
-Czy serce?
-A może to i to?- proponuje po chwili chłopak
-Albo lepiej. Jednemu sprawdzimy oko, a drugiemu serce, co ty na to?
-Mi pasuje. Ale czy jeden z nich nie jest twoim… chłopakiem- parska, na co obrywa w głowę
-Och Noel idioto, przegrałam losowanie z Lilly i to ja musiałam trochę się pobawić- przyznaję- I tak miałam go niedługo zabić, ale najpierw dowiem się parę rzeczy.
Wyciągam pistolet i strzelam w ramie Sykes’owi.
Z jego ust wydobywa się głośny jęk, a krew spływa po jego ramieniu.
Po kolejnych minutach pojawia się Kol z czajnikiem pełnym wody.
-No to chyba możemy się już pobawić- chwytam za czajnik i kieruje się do chłopaków.
________________
Jeśli przeczytałaś/eś, zostaw komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, a dla mnie motywacja do dalszej pracy
Hejka, co tam u was w jakże piękny październikowy dzionek.
A na serio, bardzo ładnie mam na dworze, nie wiem jak wy : )
Standardowe pytania: co sądzicie o rozdziale? Co się podobało a co nie? Macie jakieś myśli lub pomysły co będzie dalej?
Nie będę się zbytnio rozpisywać, bo nie mam teraz czasu i do komputera usiadłam na chwile więc
Zasada: Szybkość dodania rozdziału zależy od waszej aktywności na blogu ( czyt. Komentarze) PROSZĘ BY NIE SPAMOWAĆ< WOLE JEDEN DŁUŻSZY KOMENTARZ NIŻ PIĘĆ KRÓTKICH>
<<<NOWE OPOWIADANIE- 12 miesięcy IDZIE MI O WIELE LEPIEJ, WIĘC JAK CHCECIE COŚ POCZYTAĆ MOJEGO, TO GORĄCO ZAPRASZAM<<<
-Kate

36 komentarzy:

  1. Zemsta jest słodka. <3 Cudowne, Boskie, Zajebiste <3 Juz nie mogę doczekać sie następnej części :D życzę weny ;**

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Z każdym kolejnym rozdziałem podoba mi się coraz bardziej :D Kocham to opowiadanie! Nie mogę się doczekać kiedy będzie następny rozdział i kiedy ten bydlak zdechnie chodź go trochę polubiłam, ale TYLKO trochę :D Pozdrawiam, Czekam i Weny życzę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. I dobrze im tak ! :D Niech zginą w bardzo długich męczarniach ;3
    Jestem pojebana... xD
    Czekam na kolejny rozdział ;d

    OdpowiedzUsuń
  4. Brakuje mi tam w górnej części Sykes'a ... Jego reakcji na to gdy dowiedział się, że ona współpracuje z Zaynem, Lilly i resztą...
    Ale domyślam się, że zrobiłaś to celowo eh
    Chcesz nas trzymać w niepewności
    A ja jestem tak bardzo ciekawa jak on zareaguje...
    CZUJĘ SIĘ ZIRYTOWANA TROCHE... nie potrafię być cierpliwa ale nie mam wyboru...

    I tak jestem Ci wdzięczna za to, że Aria się ujawniła >>>>> (albo raczej po prostu tak wyszło)

    CZEKAM NA KOLEJNY ROZDZIAŁ XX

    Zapraszam do siebie : www.who-you-are-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Suuuper! Rozdzial genialny! Wszystko mi sie w nim podoba! Niech Aria ich troche pomęczy! xD czekam na nexta! Weny życze! :-*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale tak bardzo ich nie znienawidziłam! Nie tak brutalnie! xD Jestem ciekawa jak to rozegrasz xD
    W końcu nie byli tacy źli, trochę możesz ich oszczędzić xD
    Dalej! <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Zajefajne, ale nie zabijaj ich są nawet fajni :D
    I dziękujemy, że nie zabiłaś Zayna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Taką Arie kocham! Rozdział jest świetny! akcja się rozwija, po prostu BoSkO! <3 Ola

    OdpowiedzUsuń
  9. Super super super *o* ale zaczynam sie cb bac Kate chodz chcialabym zebyc dokladnie opisala ich meczarnie ~zosia ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Genialny ! :* Nie moge sie doczekac tego co bedzie dalej ! Weny zycze :)
    /Marcysia :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Rozdział jak zawsze super :) nie trzymaj nas w niepewności... Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. bierzesz sie za nowe opowiadania gdzie nawet jeszcze 2 innych nie ogarnęłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kocham! Kocham! Kocham!
    Kate jesteś wpsaniała! <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Także tego...
    Wpadłam w stan 'kocham arie i jej zemsty! Uwielbiam to opowiadanie! Jestem twoją wielką fanką! I <3 U'
    Ten rozdział jest: mega, hiper, świetny, fantastyczny, wspaniały, zaskakujący, niesamowity, booski, cuudowny, nieziemski, superowaty, Fajny przez duże F !!!!!
    Mam fazę xD Przez czytanie takich wciągających opowiadań, w nocy nie śpię, tylko myślę, co będzie dalej na blogu Kate ;D :-*
    Cieeszę się OGROMNIE, że Lilly i Zayn przeżyli! Ajm hepi! :))))))
    Tylko ciekawi mnie, co Aria zrobi Sykes'owi i Matt'owi? Czy się nad nimi zlituje czy do końca będzie bezlitosna? ;)
    Kate, kochanie, pisz, bo czekam! :D xD :D
    Całuski
    Buziaczki :-* :-* :-*

    OdpowiedzUsuń
  15. Musze Ci przyznac, zee rozdzial GeNiAlNy ! ;Jednak mam wielka nadzieje ze Sykes przezyj. Nie moge sie doczekac kolejnego rozdzialu. ~ Andzela

    OdpowiedzUsuń
  16. Supermszybko dodajesz rozdziały naprawde kocham to czytać. Jestem diekawa jak bd reakcja sykesa. Weny życzę/emma

    OdpowiedzUsuń
  17. Wow...
    Taaa... To tyle co mam do powiedzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Super narszcie sykes ma za swoje. mam prosbe dalabys mi link do twojej stronki na fb
    Vika

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny rozdział!!! Ale oszczędź sykesa, proszę

    OdpowiedzUsuń
  20. Zajebiste! ;) Błagam dalej! xd

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak to sie mówi zemsta będzie słodka haha
    Tak sie cieszę że zayn żyje zbzjsijsbzakainsnz
    Czekam na kolejny mam nadzieję ze za niedlugo będzie kolejny
    Ily

    OdpowiedzUsuń
  22. Zayn żyje! Lily jest cała!
    A Sykes złapany!
    I oto właśnie chodziło :D
    Niech teraz odpowie za wszystko co zrobił! Należy mu się! ;)
    Rozdział świetny jak zawsze!
    Czekam na następny! <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedy będzie następny?

    OdpowiedzUsuń
  24. jejkuu zajebistyy :* kiedy następny ???

    OdpowiedzUsuń
  25. Szczerze myślałam, że oni kiedyś będą razem, ale teraz to raczej już niemożliwe. A po co jej ten wrzątek? Chyba nie chce ich tym lać... Boże, aż mi niedobrze jak o tym pomyślę. Sama mam całą poparzoną rękę i wiem jaki to ból. Rozumiem, że to fikcyjne opowiadanie i w ogóle, ale nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić ;__; No nic, czekam na nn

    Zuz

    OdpowiedzUsuń
  26. Proszę Kate dodaj dalej!
    RODZIAL jak zwykle super ❤️

    OdpowiedzUsuń
  27. Kate czytam twoje opowiadania od ok. 1,5 roku i to przez ciebie zaczelam cokolwiek czytac. Zaczęłam czytac a później pisac. A teraz : jestem w klasie gimnazjalnej dziennikarsko-filmowej. A w sierpniu odwarzylam sie napisac do jednej stronki i zaczęłam wstawiac moje gówniane opowiadania do internetu. I co dziwne im sie to podoba. Strasznie ci dziekuje ze piszesz tak zajebiste opowiadania. Opowiadnie superaśne i strasznie czekam na dobry opis tej drastycznej sceny ;) Jestes moim wzorem. Dziekuje ze jestes. ~Zosia

    OdpowiedzUsuń