sobota, 25 października 2014

Rozdział 29

Wbiegam do warsztatu i oddaje parę strzałów na chybił trafił, strzelając w trzy osoby.
-Wyłaź natychmiast!- krzyczę
Strzelam jeszcze raz, zabijając jakiegoś mężczyznę, który próbował zakraść się do mnie z prawej strony.
-Wyłaź natychmiast!- krzyczę
Podchodzę do jednego z mechaników i przystawiam mu pistolet do skroni.
-Gdzie jest Sykes?!- syczę
-Nn-ie m-ma go t-tut-taj- jąka się
-Gdzie jest?!- powtarzam pytanie
-Magazyn- szepcze.
Posyłam mu uśmiecha szaleńcy.
-Proszę, zostaw mnie. mam w domu żonę i dzieci- jęczy
-Mam nadzieje, że żona ma dobrze płatną pracę- szepczę i naciskam spust.
Ciało opada na podłogę, a do moich uszu dociera krzyk paniki.
-Powiedźcie swoim szefom, że dopadnę ich, a jak znajdę to porozrywam po kawałeczku!- krzyczę i wychodzę z warsztatu.
~Kilka godzin wcześniej~
-Aria, wypij- Styles podaje mi szklankę wody, ale jednym ruchem ręki wytrącam mu, przez co szkło rozbija się na najbliższej ścianie.
-Wypchaj się tą wodą, teraz najważniejsze by znaleźć Lilly i Zayn’a- mówię.
-Spokojnie, zaraz ich znajdziemy- próbuje uspokoić mnie Bieber
-Jak to się kurwa mać stało?- pytam
-Wracaliśmy z do domu Zayna, by przygotować się na ewentualny najazd policji, jak zawsze Podkoniec miesiąca. Momentalnie straciłem przytomność, tak jak Justin, a jak obudziliśmy się z ogromnym bólem głowy nie było ani Zayn’a ani Lilly
-Sykes i jego banda zaczęła podejrzewać, że to Lilly jest ich największym wrogiem, a Zayn jej pomaga. Jakimś cudem dowiedzieli się, że wychowali się w sierocińcu i skojarzyli fakty. Gdybym tylko wiedziała…- mamroczę pod nosem.
-Aria, to nie twoja wina- Harry bierze mnie w ramiona i mocno przytula
-Jeżeli się im coś stanie, nie wybaczę sobie tego, nigdy- płaczę.
Nie płakałam już od tylu lat… Niemal zapomniałam jakie to jest badziewie.
-Mam nagranie z kamer- mówi Justin i odwraca laptopa w naszą stronę, oraz puszcza nagranie.
Dokładnie widać jak o 1:56 Bieber i Styles zostają uderzeni w tył głowy, a Lilly oraz Zayn napojeni jakimiś narkotykami.
Zatrzymuje nagranie, przybliżam i wyostrzam obraz.
Sykes i Morgenson
Zginą długą, powolną i bolesną śmiercią, jeżeli spadł im chociaż jeden włos z głowy.
-Zabije ich!- warczę i chwytam za broń, gotowa by już wyjść, ale powstrzymują mnie silne dłonie Styles’a
-I co zrobisz? Wbiegniesz i po prostu ich zabijesz?- pyta
-Tak, dokładnie tak zrobię- odpowiadam
-Poczekajmy parę godzin, niech utwierdzą się w przekonaniu, że mają odpowiednich ludzi.
-A jeśli ich zabiją?
-Nie zrobią tego, pomyśl- mówi spokojnie Justin
-Będą chcieli dowiedzieć się kto im pomaga, gdzie mają pieniądze, broń, jak udało się im tyle osiągnąć..- kontynuuje Harry
-Daje wam tylko dwie godziny za sto dwadzieścia minut nic mnie nie obchodzi i działam na własną rękę, zgoda?
-Zgoda- odpowiadają zgodnie.
Te dwie godziny spędzam w salonie z butelką Whiskey, ale nie wypijam więcej niż szklanka, nie mogę się upić, muszę być trzeźwa.
Wskazówka zegara wskazuje 7:43, czyli dokładnie dwie godziny właśnie minęły.
-Jedziecie ze mną?- pytam
-Ja prowadzę- ładuje broń Harry i podaje Ją mi
-Staraj się nie pobrudzić, zbytnio- radzi Justin i pakuje do torby wszystko co nam się przyda.
~Teraz~
Podchodzę do naszego samochodu.
-Już?- pyta Justin
-Już- uśmiecham się- Mogę?- pytam
-Jasne.
Podaje mi pilot z dwoma guzikami.
Zielonym i czerwonym.
Z pełną radością wciskam czerwony i patrzę jak cały warsztat staje w płomieniach i nasłuchuje się krzykom ludzi oraz wybuchom aut, znajdujących się w środku.
-Gdzie?- pyta Harry
-Ich magazyny- odpowiadam i wsiadam do auta.
Po piętnastu minutach dzwoni mój telefon.
Sykes.
-Graj- podpowiada Harry
Przesuwam palcem po ekranie i wciskam tryb głośnomówiący.
-Hallo?- sile się na przyjemny ton głosu
-Aria?- odzywa się spanikowany- Gdzie jesteś?
-Stało się c..- zaczynam
-Ktoś wysadził warsztat, myślę, że zaczęła się wojna
Och tak, zaczęła.
Gdzie jesteś? Chcę cie zabrać w bezpieczne miejsce.
Patrzę na Harry’ego, a on już wie dokąd ma jechać.
-Przyjedź do mojego domu- mówię i przerywam połączenie.
Po kolejnych piętnastu minutach parkujemy samochód w garażu.
-Nie zapomnijcie za nami pojechać, włączyłam nadajnik w telefonie- mówię i chowam za spodnie broń a do buta wciskam nóż.
-Graj dopóki nie będziesz na miejscy- radzi Styles- Musimy ich znaleźć
-Musimy- odpowiadam..
Chłopacy wyjeżdżają z garażu tylnym wyjazdem a ja idę otworzyć drzwi.
-Och, jesteś cała- szepcze z ulgą Sykes i przyciąga mnie do siebie- Chodźmy
-Co się dzieje?- pytam
-Wsiadaj, zaraz ci wszystko wyjaśnię- popycham mnie do auta i zamyka za mną drzwi.
-Słucham?
-Wiem, że cięto zaboli, ale miałem racje co do Zayn’a i Lilly. W nocy ich porwaliśmy, a oboje rano przyznali się do wszystkiego, z taką dumą.
O nie. Idiocie nas chronią.
-Przykro mi Aria..- mruczy- Nie dalej jak pół godziny temu ich ludzie wysadzili nam warsztat, było tam ponad trzydziestu pracowników, zginęli wszyscy plus ranni, przebywający na dworze. Uważamy z Matt’em, że będą chcieli odbić tę dwójkę, dlatego muszę cię chronić.
Nic już nie mówię, po prostu upewniam się czy nadajnik jest włączony, a następnie wpatruje w szybę.
-Są tutaj?- pytam
-Tak, w piwnicy- przyznaje cicho
-Mogę się z nimi zobaczyć?
-Myślę, że tak- odpowiada Nathan ignorując protesty Matt’a.
Schodzę powoli po schodach i popycham ciężkie metalowe drzwi.
-O Mój Boże!- szepcze zauważając dwie ledwo przytomne sylwetki na podłodze- Co ty im do cholery zrobiłeś?!- krzyczę i podbiegam szybko do nich.
-Mam zwidy, widzę arię- mamroczę Zayn
-Ja też- przytakuje Lilly
-Ci… to naprawdę ja- płaczę i przytulam się do Zayn’a, który jest w o wiele gorszym stanie niż dziewczyna.
-W co my się znowu wpakowaliśmy?- pyta Lilly.
Prycham
-Nie wiem Li, ale wiem, że ci którzy z nami zadarli..
-Zapłacą za to cenę- kończy Zayn z lekkim uśmiechem, na spoconej twarzy.
Odgarniam mu włosy przylepione go czoła i patrzę w czekoladowe oczy.
-Jesteś silna A, dasz radę, Noah zawsze w ciebie wierzył, może nigdy tego nie powiedział, ale kochał cie najmocniej na świecie- szepcze z trudem
-Cii.. oszczędzaj siły- mówię mu
-Miałem cię chronić, obiecałem mu to… A teraz gdy naprawdę potrzebujesz ochrony ja nie potrafię…- przymyka lekko oczy
-Nie zamykaj oczy Zayn- szepczę wylewając łzy
-Zawsze będziesz moją piękną, mądrą młodszą siostrą. Jedną z dwóch, które kocham od zawsze- szepcze
-Nie waż się tego robić Zayn!- krzyczę
-Spotkamy się w piekle, pamiętasz? Nasze motto, tak bardzo odpowiednie do tej chwili.
-Zamknij jadaczkę i oszczędzaj siły- mówię
-Kocham was- mruczy niewyraźnie i zamyka oczy.
________________
Jeśli przeczytałaś/eś, zostaw komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, a dla mnie motywacja do dalszej pracy
Spodziewaliście się takiego obrotu spraw? Co wam się dzisiaj podobało, a co nie..
Uprzedzałam, że dopiero co zaczynam akcję i mam nadzieje, że wciągnie was to tak samo jak mnie.
W zakładce „Bohaterowie” pojawiły się nowe postacie, które poznacie już w następnym rozdziale, i odegrają dużą rolę w opowiadaniu.
Rozdział 30 prawie gotowy, podkreślam słowo kluczowe: PRAWIE
Dlatego szybkość dodatnia rozdziału zależy od Was ( jak zawsze)
Tak w ogóle, ten rozdział miałam wstawić jutro, ale znajcie dobroć mego serca i macie już dzisiaj x d
Czekam na opinie. Wasza- Kate
Zasada: Szybkość dodania rozdziału zależy od waszej aktywności na blogu ( czyt. Komentarze) PROSZĘ BY NIE SPAMOWAĆ< WOLE JEDEN DŁUŻSZY KOMENTARZ NIŻ PIĘĆ KRÓTKICH>

<<<NOWE OPOWIADANIE- 12 miesięcy IDZIE MI O WIELE LEPIEJ, WIĘC JAK CHCECIE COŚ POCZYTAĆ MOJEGO, TO GORĄCO ZAPRASZAM<<<

32 komentarze:

  1. Jeju! Juz jeden z nich nie żyje...a tak lubilam jego przekomarzania z Aria ;/ ale coż...czekam na dalszy ciag <3 Ola

    OdpowiedzUsuń
  2. O Boże *.* on musi żyć ! <3 tylko nie to :'( czekam na nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku, jejku. ... Prosze powiedz ze Zayn tylko śpi. A Aria ma zabic tego potwornego Sykes'a!!! Biedni, naprawde mi ich szkoda... Teraz to wg chce mi sie plakac, przed chwila skonczylam Zbuntowanych i jeszcze w dodatku to. Ja nie funkcjonuje...

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsza *-*
    To jest boskie <3 Czemu Zayn ? ;-; Szkoda. A tego Sykesa to powiesić XD
    Kocham ;3 Dodawaj szybko następny AWWW ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesteś kochana, że do dałaś dzisiaj :* Wiedziałam, że Aria od razu wybuchnie i rozpierdolila mu cały warsztat :) mam nadzieje, że Zayn'ynem będzie wszystko dobrze :D Juz nie mogę sie doczekać następnej części i co tam sie wydarzy <3 Rozdział Zajebisty <3 Życzę weny do ukończenia 30 rozdziału :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Boże !!!!!! NIE MOŻESZ ZABIĆ ZAYNA ! Nawet jako autorka ! To jest niechumanitarne , hamskie, wredne ! Zayn, który chyba był najpozytywniejszą postacią w opowiadaniu nie może zginąć ... to ... to .... tak sie nie robi ! D: płacze ..... mam żałobe. Zabiłaś mnie Kate :'( Już wiesz co mi sie nie podobało a teraz .... YEAHHHHHH ! Furia Ari ! Wkurwiona Aria moim bogiem ! ( Sory za słownictwo ^.^ ) Chce więcej tego niszczącego wszystko na swojej drodze huraganu w postaci dziewczyny po przejściach ^^ - Karola

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne, ja chcę dalej!! :) weny :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniale opowiadanie, swietny rozdzial, ale nie zabijaj Zayana, on jest swietny, nie moze umtec, blagam! Weny zycze i czekam na nexta ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeju to jest genialne :) Ryczę ;( Świetne piszesz. Czytam wszystkie twoje blogi i z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział..

    OdpowiedzUsuń
  10. On będzie żył, prawda?
    Zastanawiam się czy Nathan naprawdę uważa, że Aria nie ma z tym nic wspólnego czy tylko udaje?
    Nie torturuj nas no! Dalej! Kocham! <3

    OdpowiedzUsuń
  11. jeju cudowne *u* nie do opisania. jeden minus za krótki ;-; no po prostu przecudowny, wspaniały naprawdę brak słów, masz wielki talent akcja już wciąga :) z niecierpliwością czekam na next <33333

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mozesz usmiercic zayna!!!!

    Mam wrazenie ze jednak w miare szybko Nathan dowie sie o Arii...albo i nie bo ona bedzie dobrze sie ukrywac ... nie wiem... w sumie ciezko mi stwierdzic


    Najlepsze jest to, że Nathan chce chronic swojego najwiekszego wroga.... A ona dzięki temu ma latwy dostep do wszystkiego

    czy on naprawde mysli, ze jej najlepsi przyjaciele (z ktorymi jest 24/7) oklamywali ja przez caly czas?

    Mam wrazenie, ze Nathan jest dosc naiwny....
    To bedzie dla niego szok

    Czekam z niecierpliwoscia na dalszy rozwoj wydarzen xx

    Zapraszam: www.who-you-are-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. No kurwa ! Miało być dobrze ! Jebany Sykes...
    Rozdział pobija wszystko, przyznaję jest najlepszy ;D Powala na kolana ;3 Nie ma słowa, żeby go opisać ;>
    Czekam na kolejny z niecierpliwością ;))))))

    OdpowiedzUsuń
  14. Dodaj następny, szybko :D
    I oby Zayn nie umarł, nie zabijaj go. Proszę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ej kurde no ja sie nie zgadzam żeby on umarł :/ powiedz że wyjdzie z tego...
    Yhh rozdział jak zwykle super, miałam małą przerwe w komentowaniu ale cały czas czytam : )
    miłego dnia i weny
    Annalyne ❤

    OdpowiedzUsuń
  16. Ej kurde no ja sie nie zgadzam żeby on umarł :/ powiedz że wyjdzie z tego...
    Yhh rozdział jak zwykle super, miałam małą przerwe w komentowaniu ale cały czas czytam : )
    miłego dnia i weny
    Annalyne ❤

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeju naprawdę musiałaś go zabijać. Przecież ona wszystko rozdupczy... Co mi się nie podobało? A było coś co mogło się nie podobać? Cudowny blog czekam na next z niecierpliwością. I to co powiedział Zayn było piękne aż się prawie poryczałam. Zoey

    OdpowiedzUsuń
  18. Boże Nie nie nie NIE ! on nie może umrzeć ! Nie pozwalam mu !
    Omg jak sie trzęse nie on po prostu nie może umrzeć Kate nie bądź taka i go nie zabijaj prosze no
    Rozdział cudowny jak zawsze czekam z niecierpliwością na nexta
    Jedna mała prośba : nie zabijaj nam zayna !
    Ily - aKa

    OdpowiedzUsuń
  19. Nsjsisjsbbsjsk jaki cudowny kocham taką akcje
    Mam nadzieje ze zayn jednak nie umrze a jeśli tak sie stanie to podejrzewam ze ari rozpierdoli pół świata ok
    Mam nadzieje że szybko dodasz kolejny
    Pliska nie zabijaj nam zayna on tu jest potrzebny
    A tak btw to ile mniej więcej będzie rozdziałów ? Mam nadzieje że duuuużo
    Weny życzę żebyś ukończyła szybko następny rozdział i nam go dała XD
    :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kocham <3 On nie może umrzeć ;ccc
    Dawaj szybko next :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam łzy w oczach jak to czytałam :c wspaniałe ! :*
    /Marcysia :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Aa wkoncu sie rozkreca i codziennie dajesz nowy rozdzial <3 kckc :* ale prosze zrob tak zeby zayn nie umarl on nie moze umrzec! I wogole jak czytalam koncowke do oczy mi sie zaszklily :')

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeju to jest świetne:) też proszę żeby zayn żył:) czytam twoje wszystkie blogi i stwierdzam że masz talent każda akcja mnie wciągnęła i nie mogę się oderwać od czytania:) proszę o szybkie wstawienie bo nie mam stałego dostępu do netu a nie wytrzymam do następnego tygodnia bo dopiero wtedy będę mogła czytać :'(

    OdpowiedzUsuń
  24. świetne i proszę niech zayan przeżyje

    OdpowiedzUsuń
  25. Takiego obrotu spraw się nie spodziewałam ale jest bosko ! ;p Z niecierpliwością czekam na następny :) Jesteś świetna w tym co robisz :) Rozwijaj się dalej, życzę powodzenia oraz weny :)
    ~Czytająca WSZYSTKIE Twoje opowiadania :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Okej.... Wiedziałam, że rozwiniesz akcję, ale na to nie byłam przygotowana! Wow... Tyle... Czekam na nn ♥

    OdpowiedzUsuń
  27. O.O Nie wierze, ze Zayn umiera.Jejku nie moge sie doczekac kolejnej czesci. Jestes NIESAMOWITA! Ciekawe co bedzie z Sykesem :D Na jego miejscu juz bym uciekala ^^~Andzela

    OdpowiedzUsuń
  28. To opowiadanie jest takie cudowne, czytam je od samego początku ale nie komentuje, ponieważ najczęściej mnie wywalało z bloga. Teraz nareście wszystko naprawiłam i mogę ci się tutaj rozpisać.
    1. Od kiedy zobaczyłam imię głównej bohaterki, od razu skojarzyła mi się z Arią Star ( dobrze myśle? )
    2. Kiedyś napisałaś do nas wiadomość ( mojej stronki na fb ) czy udostępnie ci to opowiadanie, teraz wiem, że to byla dobra decyzja. + nadal jestem twoja super fanką!
    3. Prosze dodawaj częściej, wiem, wiem szkola to zło rozumiem twój ból klasa 3-gim, ale jak miałaś tą długą nieobecność to naprawde nie bylo co czytac...
    4. Prosze nie sugeruj sie blogiem mojej kuzynki, którego prowadzi i mojego konta xD
    5. Naprawde podziwiam cie za wytrwałość w pisaniu tego wszystkiego, jak kiedykolwiek bedziesz miala chwile zwątpienia pomysl o tych wszystkich ludziach, ktorzy chociaz moja zepsuty telefon i nie moga komentować, odświeżają co minutę tego bloga zeby zobaczyc czy nie ma nastepnego rodzialu ❤️
    Dodawaj szybko nastepny, trzymam za ciebie kciuki ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dodasz dzisiaj? ❤️

    OdpowiedzUsuń
  30. O boze swietny nie samowity najlepszy i najwspanialszy na swiecie jestes najlepsza kochana mam nadzieje ze masz duzo weny i nie dkugo bedzie ten 30 nie moge sie doczekac z rozdzialu na rozdzial jest coraz ciekawiej i z kazdego mam ochote na nastepnego jestes wspaniala Kate pamietaj o tym :*

    OdpowiedzUsuń
  31. Już się nie mogę doczekać następnego!!!

    OdpowiedzUsuń