piątek, 24 października 2014

Rozdział 28



-I jak się bawiłaś?
Uśmiecham się.
-Katastrofa od momentu, gdy wstałam dzisiaj rano z łóżka. Ale powęszyłam trochę. Ja, ty oraz Harry mamy założone teczki. Sykes węszy…
-Zauważyłem. Zaczęli być z Mattem być podejrzliwi. Mają dużo naszych zdjęć na komputerach, parę ludzi nas obserwuje.
-Skąd wiedziałeś, że będę potrzebować transportu?
-Wiedziałem, że Sykes przyjechał tu swoim autem, więc znając adres postanowiłem po ciebie przyjechać. I tak byłem w pobliżu- wyjaśnia Zayn- Nawiasem mówiąc, bardzo dobre przedstawienie- śmieje się
-Dzięki.
~*~
-Jest coś ciekawego?- do pokoju wchodzi Zayn
-Posłuchaj. „Zayn, chyba jest zakochany w Arii, lata za nią jak jakiś piesek”- czytam, po czym nasza dwójka wybucha  śmiechem.
-Zajrzyjmy do teczki nieznajomej.
Wyciągam odpowiedni plik kartek.
„ Mój informator mówi, że dziewczyna jest sierotą, dość niską dziewczyną, o bardzo zgrabnym ciele. Nikt nie zna jej imienia, zawsze działa po cichu zaskakując wszystkich, nigdy nie odpuszcza, doprowadza sprawy do końca, jednocześnie jest lojalna.”   
„ Coraz bardziej zaczynam podejrzewać o to Arię, ale przecież to nie może być ona… Nie ona”
 Długo nie ma żadnego znaku, może się poddała?
Nigdy.
-Zayn?
-Hm…
-Mam plan- uśmiecham się przebiegle.
~*~
Wiecie co robić?- pytam.
Obecna czwórka kiwa głowami
-Dasz radę?- spoglądam na Lilly, potwierdza- chociaż by się waliło i paliło, nie dajcie im podejść zbyt blisko, rozpoznają ją wtedy.
-To konieczne?- pyta Justin- Odkąd pojawił się ten Sykes zajmujemy się zwodzeniem go, zamiast załatwianiem spraw…
-Musimy odwlec podejrzenia od Arii, bo jak zaczną się tym interesować dotrą do wszystkiego i skojarzą fakty- tłumaczy Malik.
-Gotowi?- pyta Harry
-Gotowi- odpowiadamy razem i przybijamy piątki.
-No to leć do Sykes, zakochana dziewczyno- śmieje się Harry
-Nie wierzę, że muszę poniżać się do tego stopnia- przewracam oczami
-Sama to wymyśliłaś- wtrąca Malik
-I całe szczęście, była twoja kolej. Inaczej ja bym się męczyła- śmieje się Lilly, na co gromię ją spojrzeniem..
-No dobra, idę- biorę oddech i kieruje się w stronę samochodu Sykes’a.
Opiera się o swój wóz i  rozmawia z Mattem i jednym z mechaników.
Gdy nasze spojrzenia się spotykają wysilam się na uśmiech, a Nathan nie kryje swojego zdziwienia, co mnie jednak rozśmiesza.
Słyszę jak mruczy ciche:” Przepraszam” do towarzyszy i wychodzi mi naprzeciw.
No okay, zrobię tak jak z Noah.
Zarzucam ramiona na szyję chłopaka, a jego ręce automatycznie wędrują na moją talię.
Przyciągam go do pocałunku, a obok siebie słyszę gwizdy i oklaski.
-Co ty robisz?- mruczy mi do ucha, gdy zjeżdżam pocałunkami na jego szyję
-Zaznaczam teren- szepczę, a chłopak spogląda na dziewczyny nam się przyglądające.
Głupek…
-Co ci się stało? – wczoraj uciekałaś z mojego mieszkania a teraz…
-Nie mów, że ci się nie podoba. Świadomość, że ci wszyscy mężczyźni ci zazdroszczą. Patrzą na ciebie z mordem i zdziwieniem w oczach- mówię cicho z uśmiechem na twarzy.
-Może mi się podoba, może nie.
Odsuwam się gwałtownie od niego.
-Skoro nie, to cześć- rzucam i odwracam się.
Reakcja za trzy, dwa, jeden.
Chwyta mnie za nadgarstek i przyciąga do swojego ciała, oraz atakuje moje usta niczym wygłodniałe zwierze.
-Czyli jednak ci się podoba?- kpię
-Może troszkę- uśmiecha się- A tak na serio.. Przegrałaś zakład, czy co?
-Myślałam trochę o wszystkim. Stwierdziłam, że nie mogę być zamknięta na ludzi…
-Czyli co? Proponujesz mi związek?- skurczybyk
-Dobrze się bawisz?- pytam i odpycham go od siebie.
-Czekaj!- woła za mną i podbiega do mnie- Skoro nie ty, no to ja. Czy chciałabyś być ze mną?
Co? No trudno, gram dalej.
-Może tak, może nie- odpowiadam wymijająco- Niech ci będzie, spróbujmy
Nachyla się by mnie pocałować, ale na całe szczęście przerywa mu strzał i pisk jakiejś dziewczyny.
Odwracam głowę i widzę martwe ciało mechanika. Brawo Lilliane!
-Co się dzieje?- pytam
-To ta suka!- krzyczy Matt.
Obrażasz moją przyjaciółkę, licz się kurwa ze słowami!
~*~
-Nic ci nie jest?- pyta się
-Po raz dziesiąty odpowiadam ci, że nie- mruczę, zbyt zajęta telefonem
-Nie wierzę, że ta suka zabiła nam mechanika…- klnie Matt wrzucając ciało do bagażnika.
-Nikt jej nie widział?- pytam
-Parę osób jak uciekała czarnym Vanem- odpowiada Sykes
-Jak mogła nam znowu uciec?
-Nikt jej nie widział od trzech lat, odkąd się pojawiła. Potrafi się ukrywać- odzywam się.
-Musimy dowiedzieć się kim ona jest- wtrąca Matt.
Powodzenia życzę.
-Chodź, odwiozę cię do domu- szepcze mi na ucho Sykes.
Bez słowa sprzeciwu daje się zaprowadzić do samochodu, a następnie odwieść do domu.
~*~
Wchodzę do swojego domu, odprawiłam przed chwilą Sykesa, będąc pewna, że w moim domu są moi przyjaciele i nie myliłam się.
-Świetna akcja- mówię, gdy tylko wchodzę do salonu
-Podejrzewają coś?- pyta Zayn
-Raczej nie, myślę, że wykluczyli mnie, przecież byłam przy nich- mówię i ściągam kurtkę
-Na całe szczęście- wzdycha Lilly
-Jesteśmy już blisko skończenia tej szopki- mówi Zayn
-Całe szczęście, bo mam dość udawania głupiej idiotki, która leci na Sykesa- marudzę.
-To ty udajesz?- kpi Harry na co obrywa, dość mocno poduszką, przez co traci równowagę i spada z kanapy.
-Suka- burczy pod nosem
-Mówiłeś coś?- dopytuje się
-Nie, nic- znów zajmuje swoje miejsce.
~*~
Patrzę na nich i wybucham śmiechem.
-Uważacie, że moja Lilly, osoba która nie je nawet mięsa, jest zdolna być tą suką, której każdy się boi?- kpię
-Spójrz na to inaczej. Wiem,  z pewnych źródeł, że ona i Zayn wychowali się w bidulu, jest tego samego wzrostu i podobnej figury do tej suki. Pojawia się dopiero po tym jak tamta znika, lub w ogóle jej nie ma. Udaje idiotkę, by odciągnąć od niej podejrzenia, nie ściga się, ponieważ wyda się, że potrafi całkiem dobrze prowadzić.
Całkiem dobrze? Chłopczyku ty jeździsz całkiem dobrze, ja prowadzę zajebiście.. Prycham w duchu.
-To nie Lilly- powtarzam
-Rozumiem, że to twoja przyjaciółka, ale..
-To nie ona!- krzyczę.
Nie czekając na reakcję wsiadam do samochodu i odjeżdżam.
Zastanawia mnie skąd ten chuj dowiedział się, że Lilly i Zayn pochodzą z sierocińca, czyżby wiedział, że wychowałam się tam razem z nimi?
~*~
Odbieram telefon, gdy dzwoni już po raz trzeci.
-Bieber, jeżeli dzwonisz o trzeciej rano w błahej sprawie musisz pożegnać się ze swoimi jajami!- warczę do słuchawki
-Lilly i Zayn… ktoś ich porwał
________________
Jeśli przeczytałaś/eś, zostaw komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, a dla mnie motywacja do dalszej pracy
Niniejszym ogłaszam, że po prawie trzydziestu rozdziałach w końcu zacznie się coś dziać! Tak, tym dniem ( jest piątek Fuck yeah!) zaczynam wprowadzać Was w akcje opowiadania, na której mam nadzieje się nie zawiedziecie.
Poleje się krew, zginą ludzie tylko dlatego, że w Londynie wybuchnie wojna gangów… Jak myślicie co zrobi teraz Aria?

No ok, ostatnio było, więc czemu dzisiaj nie.
Opina mojego przyjaciela: jest chujowe, może dlatego, że lubię Cię wkurzać. A tak na serio to mi się podoba : ***”
Teraz czekam  na wasze opinie.
Zasada: Szybkość dodania rozdziału zależy od waszej aktywności na blogu ( czyt. Komentarze) PROSZĘ BY NIE SPAMOWAĆ< WOLE JEDEN DŁUŻSZY KOMENTARZ NIŻ PIĘĆKRÓTKICH>
<<<NOWE OPOWIADANIE- 12 miesięcy IDZIE MI O WIELE LEPIEJ, WIĘC JAK CHCECIE COŚ POCZYTAĆ MOJEGO, TO GORĄCO ZAPRASZAM<<<

26 komentarzy:

  1. Kate jaka lubie! Akcja sie widze rozwija! Jupi! <3ola

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdzial! *Geniusz* kocham to opowiadanie. Czekam na nexta, mam nadzieje ze pojawi sie niedlugo. Weny zycze. Pozdro! :-*

    OdpowiedzUsuń
  3. coś mi się wydaje że Aria rozwali każdy zakątek świeta abyich odnale3żć a tych co ich porwali skąniczą martwie więc niech czekają na nich bramy hadesu. Jest ok. Czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  4. Długo czekałam na następny rozdział i myśle ze warto czekac na taki rozwój akcji ... <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak sobie przeglądam internety o postanowiłam zajrzeć na bloga , ale pomyślałam " pewnie nic nie ma ." , a tu proszę :D Zapowiada się baaardzo ciekawie i szczerze mówiąc nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału , który mam nadzieję pojawi się już nie długo :D
    Oby Arii się nic nie stało no i Sykes'owi też . Domyślam się , kto porwał Lilly i Zayna xD
    No nic czekam na następny :3
    Pozdrawiam i życzę weeeny xD :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Będzie jedynie 35 rozdziałów ?! :( + spoko rozdział

    OdpowiedzUsuń
  7. Zajebiste *-*
    Nigdy nie zawieszaj bloga ! Kumasz ?!

    OdpowiedzUsuń
  8. eyy ! niech Zayn i Lily bd cali i zdrowi i wszyscy z paczki Arii ja sie załamie jeśli ktoś z nich zginie :(

    OdpowiedzUsuń
  9. zajebiste... wiem że to Nathan !

    OdpowiedzUsuń
  10. Jej brak slów. Rozdział super. Nie moge sie doczekac nastepnego. Jea, Kate wrocila :D ~Andzela

    OdpowiedzUsuń
  11. W końcu się coś dzieje :D Nie mogę się doczekać następnego rozdziału :3

    OdpowiedzUsuń
  12. OH maj god co tu sie dzieje cos czuje że Sykes będzie miał przestaną bardziej niż teraz , wyczuwam tu nie małą akcje a wielką XD
    Mam wielką nadzieję ze to nie skączy sie jak dangerous...
    Czekam na nexta z niecierpliwością
    Weny życzę
    Ily

    OdpowiedzUsuń
  13. Wkońcu będzie akcja, mam nadzieję, że po kilku świetnych rozdziałów zaczną się zajebiste rozdziały

    OdpowiedzUsuń
  14. Matko jak ja kocham te twoje opowiadanie.. noi w końcu sie coś dzieje...

    OdpowiedzUsuń
  15. Zajebisty rozdział, będę czekać na następny, nawet jeśli będziesz go chciała napisać za miesiąc. Zakochałam się w tym opowiadaniu. Jesteś najlepsza. Twoje wszystkie opowiadania są super, świetnie piszesz. KC <3 <3 <3 :D

    OdpowiedzUsuń
  16. OMG!!!!!!! Ten rozdział jest njfebkabbdasjgfakbjhk Kocham Cię jesteś najlepsza czekam na następny rozdział Już się nie mogę doczekać KC <3 <3 <3 :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Oow! Uwielbiam to! <3
    Czekam na dalej!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Przez caly czas sie cos dzialo! Chce zobaczyc reakcje Nathana gdy dowie sie ze to ona jest ta dziewczyna, ale chyba szybko sie tego nie dowie :/

    Zastanawiam sie czy byloby mozliwe by ona sie w nim zakochala.... i jaka bedzie jego jego reakcja jak odkryje ze to ona... bo raczej nie bedzie chcial zrobic jej krzywdy, widac ze na nią leci

    Zapraszam do siebie :www.who-you-are-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak zawsze Wspaniałe !! <3 czekam na kolejna :*
    /Marcysia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kompletnie się tego nie spodziewałam.. W ogóle dziwię się, że jeszcze ich nie zabiłaś xD Jestem ciekawa kto zginie i jak rozkręcisz to wszystko xD
    Mam nadzieję, że już niedługo pojawi się kolejna część :*
    Kocham! <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Aaaa.... Zajebiste! <3 Z Ari strony poleje sie jeszcze wiecej krwi za Lily i Zayna. Kocham to opowiadanie i nie mogę doczekać sie następnej części. Mam nadzieje, że pojawi sie szybko. Życzę weny ;**

    OdpowiedzUsuń
  22. Hyhyhyhy :3 Coś się zaczyna dziać ;D
    Nie mogę się doczekać dalszego rozwoju akcji.
    Ciekawe jaka będzie reakcja Arii na to, że ktoś (czyt. Sykes) porwał jej przyjaciół. Ale się wkurwi! Coś czuję, że będzie duuużo krwi i przemocy. Bardzo dużo. Ciekawi mnie jak i kiedy zaatakuje ta ich bezimienna 'suka' No bo jestem pewna, ze Aria na razie się nie ujawni. Chyba... Chociaż znając twój styl pisania to wszystko jest możliwe :P
    Czekam na dalszy ciąg :* Pozdrawiam i życzę weny :3

    OdpowiedzUsuń
  23. Wszystko mi się podobało!!!

    OdpowiedzUsuń