poniedziałek, 20 października 2014

Rozdział 27



Kasuje wiadomość i odkładam telefon na miejsce, a z kieszeni wyciągam swój.
-Włam się na komputer Matta, usuń ostatnią wiadomość do Sykesa oraz wpisz mnie i aktorów do bazy danych pod nazwiska Tyler- mówię szybko
-Co się stało?- pyta Zayn i słyszę zamek, czyli wyciąga swój laptop.
-Podejrzewają coś. Musimy skutecznie odciągnąć od nas podejrzenia. Kończę
Przerywam połączenie, gdy ze sklepu wychodzi Sykes.
Szybko pisze krótką wiadomość: „kontroluj jego pocztę.” 
~*~
Rozglądam się po dość skromnym pomieszczeniu.
Nie wierze, że ten idiota zabrał mnie do swojego mieszkania.
Bierze teraz prysznic, a ja korzystając z okazji zwiedzam jego mieszkanie.
Gdy natrafiam na zamknięte kluczem drzwi, od razu wiem, że muszę się tam dostać.
Widziałam, że Sykes na szyi nosi mały kluczyk, zastanawiało mnie do czego jest…
Teraz ten kluczyk jest moim celem.
Sięgam po swoją torebkę i idę do kuchni.
Wsypuje biały proszek do kubka, a następnie wlewam tam kawę, którą robiłam parę minut temu.
-Co robisz?
Pozostaje nieruchomo, gdy czuje miętowy oddech chłopaka na szyi
-Zrobiłam nam kawę- odwracam się do niego i opieram o blat.
-Tak? To bardzo miło- mruczy blisko moich ust
-Zapamiętaj jedno, ja nie jestem miła… och. I ubierz się…
-A przeszkadza ci to?- uśmiecha się seksownie
-Nie chcę oślepnąć- podaje mu kubek, a następnie chwytam swój.
Sykes nie rusza się nawet na minimetr, a na swoim brzuchu czuje odznaczającą się wyraźnie erekcję.
-A ja myślę, że nie możesz się powstrzymać i pragniesz mnie tak mocno jak w tej chwili ja ciebie..
-Pragniesz mnie?- unoszę brew.
-Może..- upija łyk kawy.
Trafiony! Teraz tylko  gra na zwłokę.
-Bardzo?- pytam
-Nie widzisz?- wskazuje niżej, przez co się uśmiecham
-Nie zasłużyłeś- odstawiam kubek na blat i uwalniam się od chłopaka.
On również odstawia kubek i opiera się biodrami o blat.
-A co zrobiłem źle?
-Och.. to długa lista- mruczę.
-Mamy całą noc, piękna…
-Okay… Najpierw zmusiłeś mnie do udawania twojej narzeczonej, wywiozłeś do tego pieprzonego domu rodziców, rozwaliłeś mój samochód.. przy okazji.. wyślę ci rachunek- śmieje się pod nosem
-Nie zachowuj się tak, jakby nie było cię stać na naprawę.
-Jesteś dupkiem i zniszczyłeś moje nowe- podkreślam to słowo- Audi, więc bądź mniejszym dupkiem i je napraw.
-Dobrze, jutro po nie przyjadę…
-Nie, ja ci je przywiozę- stwierdzam..
Nie pozwolę, by ktoś jeszcze wiedział, gdzie mieszkam.
Po chwili zostaję już przyciągnięta do Sykesa oraz atakowana jego pocałunkami.
Z moich ust wydobywa się niekontrolowany jęk, co wyraźnie cieszy Sykesa, ponieważ przerzuca sobie mnie przez ramie i idzie do sypialni.
Czy ja jestem jakimś workiem kartofli?!
~*~
Wyswobadzam się z uścisku chłopaka i szybko ubieram ubrania.
Potraktował mnie jak maskotkę, wtulił się we mnie jakbym była jego ukochaną.
Prycham pod nosem.
Jasne.. tacy ludzie jak ja i Sykes muszą być wyprani z uczuć, inaczej nie sprawdzą się w tym co robią.
Ściągam z jego szyi kluczyk i biegnę w stronę drzwi.
Przekręcam w zamku i otwieram.
Moim oczom ukazuje się pokój wielkości połowy mieszkania chłopaka.
Dupek ma kamery!
W sypialni?!
Będzie miał o wiele większe kłopoty, gdy nagrania wyjdą po za ten pokój.
Z chytrym uśmieszkiem siadam na krzesło i włączam komputer…
Dzwonie do Malik’a, odbiera od razu.
-Sprawa jest- podaje mu szybko IP komputera, oraz numer mieszkania Sykesa.
Nie długo po tym wszystkie ekrany stają się czarne, a kamery przestają działać.
Uśmiecham się i kończę rozmowę.
Mam już wychodzić, gdy moją uwagę przykuwa plik kartek leżących na szafce obok.
Podchodzę, wiedząc, że Sykes mało wypił i mam jeszcze jakieś dziesięć minut zanim się obudzi.
Na szczęście w torebce mam chusteczkę, więc wszystkiego dotykam przez nią.
ARIA
Czy ja dobrze widzę, że ten dupek założył mi jakąś teczkę?!
Nie czekając długo otwieram ją.
„Dziewczyna z zawodów, jest bardzo śmiała, seksowna i przyciąga do siebie ludzi, jednocześnie sprawiając, ze wszyscy po cichu się jej boją” – 29 kwietnia 2014
To dzień naszego pierwszego spotkania.
„ Odkryłem dzisiaj, że rodzina to temat TABU”- 31 kwietnia 2014
Nasza rzekoma randka.
„ Aria zna się na samochodach, nawet dobrze… Matt zaczyna coś podejrzewać, czy słusznie?”
„ Zjawia się parę minut po ataku w klubie, czy to nie podejrzane, że wszyscy jej znajomi wtedy byli, a ona nie?”
„ Znów. Pojawia się ta dziwka, a Aria chwilę później”
Robie zdjęcie każdej stronie.
Następna teczka.
DZIEWCZYNA
Nie czytając robię zdjęcia, tak samo jak przy teczce Zayna oraz Haryr’ego.
Odkładam na miejsce i zamykam drzwi, by następnie założyć kluczyk powrotem na szyję i wrócić na swoje miejsce.
-Spałem?- słyszę obok. Odwracam głowę
-Tak. Jesteś już taki słaby, że śpisz po seksie?- pytam z kpiną
-Widocznie bardzo mnie zmęczyłaś- uśmiecha się głupio- Dlaczego jesteś tu jeszcze?- kpi
-Chciałam wyjść, ale jakiś idiota zamknął drzwi..- mruczę
-A myślisz, że temu idiocie uda się namówić ciebie na drugą rundę?- pyta
Nachylam się tuż nad jego ustami, z uwodzicielskim uśmiechem.
-Nie- szepczę seksownie- Wypuścisz mnie?
Nie wiem czy chce mnie jakoś złamać, czy jak, ale wstaje zupełnie nagi i kieruje się do drzwi.
Z kpiną na twarzy sięgam po torebkę i wychodzę z mieszanka, machając  mu z wielkim uśmiechem, na widok jego twarzy.
-Pieprzony dupek! Chuj! Jak ja go nienawidzę!
Krzyczę, a ludzie, którzy przechodzą obok patrzą się na mnie jak na chorego psychicznie.
Przecież przyjechaliśmy tutaj jego samochodem.
Chuj! Zrobił to celowo.
Odwracam się i zauważam jego twarz w oknie. Jest bardzo z siebie zadowolony.
Posyłam mu znów uśmiech pełen kpiny i ściągam swoją skurzaną kurtkę i pozostaje w czarnej bokserce.
Obciągam ją na dół, tak by koronkowy stanik był o wiele bardziej widoczny, oraz odwracam się w stronę ulicy.
Nie czekam długo, po chwili podjeżdża czarny Bentley Continental GT
Macham jeszcze chłopakowi i wsiadam do auta.
________________
Jeśli przeczytałaś/eś, zostaw komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, a dla mnie motywacja do dalszej pracy
Cześć, cześć i czołem.
Tak, więc.. na razie nie zawieszam żadnego opowiadania, ale raczej nie macie co liczyć na poprawę w dodawaniu. Ja naprawdę nie mam nawet czasu na jedzenie ( A JEŚĆ BARDZO, BARDZO LUBIĘ XD), a na pisanie bardziej.
Rozdział jest…. Chujowy, jak to wyraził się mój przyjaciel ( POZDROWIENA ZA SZCZEROŚĆ DLA CIEBIE : *) ale tylko na tyle ostatnio mnie stać.
35 komentarzy?
Pod ostatnim rozdziałem zaskoczyliście mnie, nie spodziewałam się nawet 10 komentarzy, więc BARDZO, BARDZO WAM DZIĘKUJE I PRZYPOMINAM, ŻE WAS KOCHAM.
Z następnym rozdziałem postaram się pośpieszyć.
LOST ma na razie parę sklepanych bez sensu zdani a LNT niecałą stronę w Wordzie…
<<<NOWE OPOWIADANIE- 12 miesięcy IDZIE MI O WIELE LEPIEJ, WIĘC JAK CHCECIE COŚ POCZYTAĆ MOJEGO, TO GORĄCO ZAPRASZAM<<<
Kocham, Kate
Ps. Wybaczcie mi…

38 komentarzy:

  1. Ok to po koleji
    1) Uwazam, ze BatB jest genialne ^^ jeszcze pewnie Ci to powtorze kilka razy...no bo...mouwilam Ci ze jest genialne? :D tak? To powtórze- KOBIETO TO JEST GENIALNE.
    2) twierdzisz, ze nie masz weny...a przepraszam bardzo, co to jest? Napisalas to o niebo lepiej niz ja gdybym byla w stanie maksymalnego wysilku umyslowego xd
    3) nie masz czasu? Rozumiem...w koncu jedzenie kest wazniejsze...ja niestety mam problem o obecnie na samym serkach itp
    .a zadnej czekolady :""( czuj ma roxpacz xd w kazdym razie pisz spokojnie ja cierpliwie poczekam
    4) barfzo mnie zaciekawilas co jest jeszcze w tyvh teczkach...i czy Nathan sie domysli? Czekam *-*
    5) podsumowujac, nie spiesz sie pisz spokojnie ja poczekam bo to co wychodzi spod twojej reki jest genialne ( czyzbym sie powtorzyla xd) umm i to chyba tyle- zdrowka zycze//// Twoja czytelniczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie poddawaj sie! Wierzymy w Ciebie ! <3 Ola

    OdpowiedzUsuń
  3. Zajebiste, Cudowne, Boskie <3 dodawaj opowiadania jak tylko będziesz mogła nikt cię nie będzie zmuszał do pisania :) życzę dużo weny ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozdział jak zwykle genialny! Będę czekać tyle ile będzie trzeba na kolejny <3 życze weny ! :*
    Ja mam tyle nauki ze tez nie mam czasu na jakiekolwiek inne rzeczy niz uczenie sie itp.. :c
    /Marcysia :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo ! Zajebiste. ♥ Uwielbiam To opowiadanie.♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Super rozdzial nie mow ze jest chujowy bo to nie prawda
    do nn weny

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow! Genialne, genialne i jeszcze raz genialne ;) jak cale opowiadanie :) Cieszy mnie bardzo fakt, ze nie zawiesisz tego. Moga byc rozdzialy raz na ruski czas, ale sa i to sie liczy. Jestem mega bardzo ciekawa tych teczek i dalszego rozwiniecia. :)
    /Lila

    OdpowiedzUsuń
  8. Ej.. wiesz co ? Zajebistr i wiesz co ? I czekam na nexta i weny życze

    OdpowiedzUsuń
  9. Weny życze rozdział genialny

    OdpowiedzUsuń
  10. Ouuu,... ileś tam do zera dla Arii. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Super hiper odlotowy rozdział

    OdpowiedzUsuń
  12. Coraz bardziej sie uzależniam

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak ! Danke szyn tobie że nie zawiesiła$. Zajebiste

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawe co w tych teczkach jest czekam na kolejny zajebisty rozdział

    OdpowiedzUsuń
  15. coraz bardziej mnie zaskakujesz

    OdpowiedzUsuń
  16. Ej to jest odlotowe !

    OdpowiedzUsuń
  17. Współczuje że niebmasz czasu

    OdpowiedzUsuń
  18. Zacnaś ty więc zacne twe opowiadanie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Wreszcie. ! Z utensknieniem czekałam na rozdział

    OdpowiedzUsuń
  20. Zaintrygowałaś i zaciekawiłaś mnie - i z tego co widzę nie tylko mnie ;p A pamiętaj - to cecha nie wielu dobrych pisarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten rozdział wcale nie jest zły ;)
    Wręcz przeciwnie... Wreszcie zaczyna się coś dziać :D
    Ciekawa jestem, co wymyślisz w dalszej części ;3

    OdpowiedzUsuń
  22. Jest zajebiste !!! W końcu coś odkryła, w końcu coś się dzieje i .... nie będę komentować jego( Nathana) zachowania. Po prostu chłopaki niem na kultury. Czekam na nbastępny rozdział ... --- Sarka

    OdpowiedzUsuń
  23. świetne :D kocham to zapraszam też do mnie gdziejacieznalazlem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Ty nigdy nie masz weny, a tworzysz dzieła! :o
    Kocham! <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Super! Czekam na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie mow ze chujowe :') dobre jest nadal bym lepszego nie napisala...

    OdpowiedzUsuń
  27. Rozdział nie jest powalający, ale rozumiem, że nie masz czasu. Ale tez nie jest zły ;3
    Czekam na kolejny rozdział ;d

    OdpowiedzUsuń
  28. To jest genialne a nie chujowe, bzdury gadasz :D Kocham to opowiadanie tak smo jak cb <3 ♥ Weny kochana <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Chcę by on się już dowiedział, że to ona jest ta "zła"

    Zapraszam na mojego bloga : http://who-you-are-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetne <3 Rozdział nie jest chujowy tylko boski *-*《 Gosia

    OdpowiedzUsuń
  31. Chujowy? Skądże wręcz przeciwnie jest cudowny zresztą jak zawsze .
    Nie martw się niczym pisz z spokojem nie śpiesz się 'śpiesz się powoli' , najważniejsze żebyś napisała i dodała XD
    Czekam na kolejnego
    Weny rzycze
    Ily

    OdpowiedzUsuń
  32. Rozdział był fajny, może nie tak jak pare wcześniejszych ale i tak bardzo mi się podobał

    OdpowiedzUsuń
  33. No więc tak dziewczyno. Po 1 opowiadanie jest GENIALNE. Po 2 co Ty mi tu mówisz, że wyszedł okropnie itp. Bzduryy. Nie moge się doczekać kolejnego rozdziału. Twoja wierna czytelniczka~ Andzela

    OdpowiedzUsuń
  34. Super rozdzial i wgl super opowiadanie!! Kocham to opowiadanie!! Prosze, dodawaj częściej w miare mozliwosci. Weny zycze! :-* pozdro xD

    OdpowiedzUsuń
  35. No może ten rozdział nie był WoW ale takie pieprzenia że jest chujowy jest chujowe, Naprawdę dobry rozdział z niecierpliwością czekoam na next ♥♥ zoey

    OdpowiedzUsuń