piątek, 3 października 2014

Rozdział 26



Po krótkiej chwili słyszę dzwonek do drzwi.
-Spadać! Szybko- rzucam do grupki stojącej obok mnie
-Ale Aria..- jęczy Harry
-Też  chcemy się pośmiać- mówi Justin
-Sykes was zna, niby co mu powiemy?- pytam
Przytakują zgodnie i kierują się do tylnego wyjścia, a ja słyszę jak drzwi się otwierają. Czas więc wyjść na hol.
Dostrzegam całą tą feralną rodzinkę. Pani Sykes, ubrana w jakąś pewnie drogą garsonkę, a jej małżonek w smokingu.
Syk es stoi obok nich i zupełnie nie pasuje.
Na sobie ma czarną bokserkę z logiem Nirvany, czarne podarte spodnie oraz koszule, luźno zawiązaną wokół szczupłych bioder.
Ramiona opina skórzana kurtka, a na twarzy jak zwykle stoi ten głupi zadziorny uśmiech.
-Witamy w naszym domu- odzywa się przyjaźnie Ben- Wraz z żoną- przyciąga Christinę do siebie- już dawno chcieliśmy poznać narzeczonego naszej córki- uśmiecha się.
-Witam panie…- zaczyna niepewnie Sykes, a ja mam ochotę się śmiać.
Nigdy nie powiedziałam mu swojego nazwiska i nigdy go nie pozna.
Patrzy na mnie błagalnie.. och niech mu będzie.
Szepcze bezgłośnie :Tyler
-…Tyler- podaje dłoń Benowi, a następnie całuje w dłoń Christy.
Już po chwili jego rodzice zapoznają się z „moimi”.
-Przepraszamy was- zdążyli przejść na „t”- za strój naszego syna, ale nie chciał ubrać się porządnie- odzywa się Anna
-Nic nie szkodzi- uśmiecha się Christina.
-Zapraszamy do salonu- wtrąca Ben
-Aria..- zaczyna Ben, gdy nie ruszam się z miejsca
-Zaraz przyjdę tato- wysilam się na uśmiech.
Tyle razy marzyłam by wypowiedzieć takie zdanie. Marzyłam o kochającej rodzinie. O matce, która wysłucha moich problemów, o tacie, który będzie mnie rozpieszczał jak każdy ojciec. O bracie albo siostrze, obojętnie.
O szczęśliwej rodzinę.
Przestałam jednak marzyć tuż po jedenastych urodzinach, wtedy kiedy dotarło do mnie, że to nigdy się nie stanie. Nikt nie chce nastoletniej sieroty pod opiekę.
Wbiegam co drugi stopień na piętro do pokoju, w którym zostawiłam wczoraj czarną torbę.
Otwieram drzwi od pokoju, a następnie szybko je zamykam.
Rzucam się w stronę łóżka i wysuwam spod niego ową torbę.
Z uśmiechem godnym seryjnego mordercy szczerzyłam się do torby, którą szybko rozpięłam, tak tę sukienkę.
Materiał spadł na podłogę, a ja schyliłam się do torby.
-No niezły widok, trzeba przyznać- podskoczyłam na dźwięk głosu parę metrów za mną.
Odwróciłam się tylko po to by zgromić spojrzeniem Sykes’a.
-Co tu kurwa robisz?- pytam zadziwiająco spokojnie
-Podziwiam widoki- uśmiecha się
-To podziwiaj je z drugiej strony drzwi. Wynocha!- wskazuje na drzwi
-Twoje zachowanie jest zaskakujące, większość dziewczyn by teraz usiłowało się zakryć, piszczało krzyczało, a ty po prostu mnie wyganiasz…- wzdycha- Mniejszość rzuciłaby się na mnie- uśmiecha się łobuzersko, przewracam oczami
-Nie jestem większością, a do mniejszości się nie zaliczam- odpowiadam szybko.
-Wiem, i właśnie bardzo to lubię- podchodzi bliżej do mnie.
-Wynocha- powtarzam
-A co ty zamierzałaś zrobić?
-Ja? Zamierzałam zdjąć sukienkę i chodzić w samej bieliźnie. Czasem jest tu ciepło- odpowiadam sarkastycznie.
-Co jak co, ale mi by się to podobało- marzy
-Wyjdź..- powtarzam
Gdy nie rusza się nawet o centymetr wzdycham ciężko i wyciągam ubrania z toby.
Białe, podarte rurki, czarna bokserka z nadrukiem. Czarny biustonosz oraz  Converse.
Ignorując chłopaka odpinam swój stanik i zmieniam go na czarny, a następnie przez głowę przeciągam bluzkę.
Wsuwam na nogi spodnie, następnie buty, a potem wręcz wyszarpuje cholerne wsuwki i uwalniam moje loki.
-Co się tak patrzysz?- pytam, gdy chłopak wpatruje się we mnie z szeroko otwartymi oczami- Nigdy nie widziałeś nagiej kobiety?- kpię
-Hm..- mruczy podchodząc do mnie- Dobrze wiesz, że widziałem- kładzie swoje dłonie na moich biodrach
-Opanuj swoje męskie zapędy- odpowiadam, gdy czuje na udzie lekkie wybrzuszenie
-Trochę mi trudno, może pomożesz?- pyta.
Prycham i odpycham go od siebie.
-Chodźmy, chcę już zakończyć  to piekło- jęczę i wsuwam torbę powrotem pod łóżko.
Wychodzę z pokoju i schodzę po schodach. Nathan robi to samo i już po chwili siedzimy w jadalnie, naprzeciwko siebie wsłuchując się w rozmowę.
Oczywiście, gdy zeszłam moja „matka” skomentowała mój strój.
Trzeba przyznać, że bardzo dobrze grają, chyba zapłacę im więcej.
-Macie jeszcze jedną córkę, prawda?- pyta Anna
-Tak, ale wyjechała z klasą na wycieczkę do Francji, powinna być w następnym tygodniu.
-Jest dumą naszej rodziny- odpowiada Ben- Ma dwanaście lat, a jest bardzo mądra. Zupełne przeciwieństwo Ariany- Krzywie się na dźwięk mojego pełnego imienia…
-Chętnie ją poznamy- odpowiada Pan Styles.
~*~
Trzy godziny. Trzy pieprzone godziny..
Przez 180 minut musiałam znosić tych irytujących ludzi, przez tyle musiałam udawać szalenie zakochaną w Sykesie i ignorować jego dłoń wędrującą po moim udzie, gdy podczas kolacji, przesiadł się na miejsce obok mnie.
Na domiar złego, Nathan pieprzony Sykes jako wspaniały narzeczony postanowił odwieźć mnie do domu i zupełnie zmienić kierunek.
Czy on serio myśli, że ja nie znam miasta w którym mieszkam i nie wiem, że ta droga jest zupełnie przeciwna drodze do mojego domu?
-Gdzie my jedziemy?- pytam po chwili
-Unikałaś mnie przez ostatni czas- mówi
-Tak? Popatrz, nie zauważyłam..- wzdycham i patrzę przez okno w samochodzie.
-Dlaczego?  Dlaczego wtedy pojechałaś. Skąd wziął się tam Zayn?
-Ponieważ zdenerwowałeś mnie, a Zayn był tam od początku.
-Czyli miałaś w planach wrócić do domu tak czy siak?- pyta, a jego oczy wyraźnie smutnieją.
-Tak. Myślałeś, że tam zostanę?- prycham i śmieje się
-Szczerze tak..- szepcze cicho i zjeżdża na stację benzynową- Zatankuje i odwiozę cię do domu- nie czekając na jakąkolwiek odpowiedź, po prostu wychodzi i przywołuje pracownika.
Po chwili słyszę dźwięk dzwonek.
To jego telefon, przyszedł jakiś e-mail.
Spoglądam przez okno, stoi w kolejce, super.
Chwytam komórkę i wciskam przycisk, by odblokować i otwieram Maila
Nadawca: Matt
Odbiorca:
Nathan
Treść:
Sprawdziłem to co mi kazałeś.
Znalazłem w Londynie 14 osób o nazwisku Tyler, lecz nigdzie tej twojej laski, ani również Trishy, Tony’ego ani Maddie Tylor.
To dziwne, ponieważ dlaczego cała rodzina miałaby nie być zarejestrowana? Może coś ukrywają? Ale radzę ci zostawić tę dziwkę, bo może ściągnąć na nas kłopoty.
Samo to, że po miesiącu dopiero dziś powiedziała ci nazwisko…
Musimy trzymać się z dala od podejrzeń, a najważniejsze jest teraz schwytać tę sukę, co nam połowę ludzi pozabijała..
________________
Jeśli przeczytałaś/eś, zostaw komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, a dla mnie motywacja do dalszej pracy
Patrzcie! Ja żyję!
Tak! Żyję x d
Wiem, że długo mnie nie było, ale zrozumcie, zaczęłam trzecią klasę mam niezły zapierdziel…  w domu jestem w okolicach 5 a do tego po parę zadań z matematyki codziennie oraz inne przedmioty…
Następny tydzień zajęty, codziennie coś. Po za tym 7 mam konkurs historyczny, by zakwalifikować się do rejonowego muszę być pierwszej czwórce ze szkoły, a to prostym zadaniem nie jest… dwa lata historii w jednym teście… będzie ciekawie.
Z weną dalej krucho. Zaczynam się bać, że się wyczerpałam, bo nigdy przez tak długi okres nie potrafiłam napisać czegoś w miarę sensownego..
Jeżeli tak dalej pójdzie będę zmuszona zawiesić, bądź usunąć blogi…
Pojawią się jakieś komentarze? Dacie radę chociaż 30? Proszę…
Na Wattpad pojawiło się nowe, krótkie opowiadanie, zapraszam
-Kocham, Kate

57 komentarzy:

  1. Genialne.. :) czekam. Na nexta

    OdpowiedzUsuń
  2. Uf.. myślałam że przestałaś pisać tego bloga

    OdpowiedzUsuń
  3. Ekstra, mi sie bardzo podoba ;) Mam nadzieje, ze nie usuniesz :( jestem strasznie ciekawa zakonczenia ;) Lila

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mogłam się doczekać aż dodasz kolejny rozdział!
    Ten pokazuje, że wcale się nie wyczerpałaś, bo jest cudowny :D
    Chcę by Nathan dowiedział się, że to Aria zabija jego ludzi !
    Mam nadzieję, że w końcu on odkryje prawdę.
    Czekam na kolejne rozdziały (mam nadzieję, że będziesz nadal pisać

    Zapraszam na moje ff z Harrym: www.who-you-are-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. O jeju Kate żyje ! Ciesze sie.. myślałem że to koniec tego opowiadania

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana nie przejmuj się, pisz kiedy możesz ;) Na Twoje opowiadania warto czekać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zajebiste .. wkońcu.. hmm... Nathn jest podejrzliwyyy... widać że nie ufa Arii. Ups.. wpadkaa..

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekam na następny weny życze..

    OdpowiedzUsuń
  9. Cacy ... :) już nie mogłem sie doczekać..

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne ! Yee !! Wkońcu

    OdpowiedzUsuń
  11. Geniuszka ! Zrobisz kontynuacje tego opowiadania ?

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja grab ja grab .. melduje że rozdział świetny poziom utrzymany.. bez odbioru

    OdpowiedzUsuń
  13. Kate wierzę w Ciebie :) Daj sobie czas a wena przyjdzie. Nie pisz na siłę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochana Kate ! Jesteś very very very świetną pisarką,. Twoja czytelniczka.. A

    OdpowiedzUsuń
  15. Bu Ja ! I co ? I genialne !

    OdpowiedzUsuń
  16. Podziwiam cie że piszesz.opowiadania i je publikujesz.. :) tak trzymaj

    OdpowiedzUsuń
  17. La la la la .. tyle czasu czekałam.. a teraz przeczytałam.. ! I jest zajebiście !

    OdpowiedzUsuń
  18. Błagam nie zawieszaj i nie usuwaj bloga .. jeśli to zrobisz to sie potne..

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetne opowiadanie <3 powinna dojebać ich jak najszybciej xd

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeden z najlepszych rozdziałów *-*
    Powinni spędzić razem noc, a później powinna go zabić ^^
    Dalej! <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Ooo czekam na nexta <3 <3 <3 ♥ Weny życzę kochana ♥

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetne! ♥ czekam z niecierpliwością na next i weny życzę ;)))

    OdpowiedzUsuń
  23. pierwsza ! wspaniały jak zawsze :D nie mogę się doczekać następnego rozdziału, ale postaram się być cierpliwa :D żebyś odzyskała weny i miała jej dużo ;3

    OdpowiedzUsuń
  24. Brakowało mi ciebie i twoich opowiadań :) jak zwykle rozdział Cudowny <3 nawet nie widać ze nie masz weny ;3 wiem coś o tej 3 klasie bo też w niej jestem i to jest kompletny zapierdol xd Powodzenia na konkursie! :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie zawieszaj!!!!!!!!!!!!!!!!! Kocham to <3<3
    '<3<3<#<#<#<#<#<#<3<#<3<3
    Ja chcę więcej Ari i Nathana :) Kocham :D Sarrrcia

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam tego bloga :D
    Rozdział zarąbisty :3 Czekam na ciąg dalszy.
    A co do notatki ; trzymam kciuki by udało ci się w tym konkursie :)
    I nie usuwaj blogów ani ich nie zawieszaj, my tu sobie poczekamy na następny rozdział ale nie usuwaj ! Pokochałam ten blog <3

    OdpowiedzUsuń
  27. nie usuwaj! twoje opowiadania są świetne! wspaniały rozdział! Mam nadzieję, że wena wróci niedługo! pozdro!

    OdpowiedzUsuń
  28. Jest świetny ;3 A co do weny na pewno wróci ;) Czekam na następny rozdział i życzę, żeby wena wróciła szybko ;D

    OdpowiedzUsuń
  29. świetne jest :) drugie moje ulubione zaraz po DNS! :D mam nadzieję, że wcześnie się doczekam nn :) weny i powodzenia w szkole, miałam to samo w tamtym roku więc rozumiem :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Kochana Ty moja! Proszę nie usuwaj blogów! Doprowadziłaś do konca DNS teraz to rez dasz rade! Szkoła to szkoła, nauczycieli i programu nie zmienisz..Mam tylko jedną prośbę. Jak napiszesz kolejny rozdział to go dodaj. Jeśli będziesz mogla. Nie chce Cie do niczego zmuszać.Trzymaj się kochana nie daj się pokonać szkole. Trzymam kciuki i życzę powrotu weny <33Ola

    OdpowiedzUsuń
  31. Niesamowite! Ten e-mail ;o meeega! ~Andzela

    OdpowiedzUsuń
  32. Kocham <3 Piszesz genialnie. :* Nie usuwaj tego bloga. Proszę. :***

    OdpowiedzUsuń
  33. Pisz dalej nawet jeśli miałabyś to robić rzadko, lepiej jak będziesz pisać, nie zawieszaj ani nie usuwaj blogów proszę :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Kocham! Warto było czekać na kolejną część :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Swietne :)) werny życze :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Pisze świetnie, a nawet genialnie ! Proszę nie zawieszaj bloga <3
    Nie wiem jak tobie,ale mi najlepiej pisze się wieczorem na parapecie słuchając muzyki xD życzę weny. ~G

    OdpowiedzUsuń
  37. Jesteś świetna! Nigdy nie przestawaj pisać, bo to co robisz jest czymś niesamowitym. Kochamy Cię Kate ❤

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetny rozdział !!! Nie zawieszaj :D WENY《 Gosia

    OdpowiedzUsuń
  39. Świetne, chcemy dalej :3

    OdpowiedzUsuń
  40. Superr...
    Czekam na nexta..
    Życze powrotu weny

    OdpowiedzUsuń
  41. Wspaniałe jak zawsze!
    Ja tez jestem w trzeciej klasie i mam wrazenie ze nauczyciele sie uwzieli.. -,-
    weny życzę i powodzenia na konkursie !! ;*
    /Marcysia :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Super nie moge sie doczekac nastepnego

    vika

    OdpowiedzUsuń
  43. Fantastyczne ! ♥ Proszę nie usuwaj bloga. Jeżeli dalej będzie u Ciebie krucho z weną to zawieś, ale nie usuwaj. :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Cudowne! Nie usuwaj tego bloga... Jestem pewna, że w końcu wszystko ogarniesz... :D Pozdrawiam i życzę weny :D

    OdpowiedzUsuń
  45. ekstra ! moim zdaniem najlepsze są ostatnie 9 linijek :D nie usuwaj bloga ;(
    mam nadzieję, że wena szybko ci wróci

    OdpowiedzUsuń
  46. Zaczepiste tak dlugo czekalam na ten rozdzial! Kc miej duzo weny Kate :*

    OdpowiedzUsuń
  47. Powiem tyle: kocham to opowiadanie i twój sposób pisania!
    Zawsze jestem z tobą! <3
    Czekam na kolejny!
    Weny ^-^

    OdpowiedzUsuń
  48. Cudowny .
    Nie usuwaj bloga ! :(
    Może źle zrobiłaś , że założyłaś kolejnego bloga czy tam blogi chyba z 1D ( nie czytam ich więc nwm :)) Trochę będzie szkoda kiedy usuniesz ostatnie opowiadanie z Nathan'em :?/

    OdpowiedzUsuń
  49. Wcale się nie wyczerpałaś, to był genialny rozdział i warto było na niego tyle czekać

    OdpowiedzUsuń
  50. Cudowne *.* Mam nadzieję, że nie usuniesz bloga, gdyż jest on fantastyczny, tak jak inne twoje dzieła :) I nie martw się bo nie straciłaś weny...

    OdpowiedzUsuń
  51. W ciagu niecalych dwoch dni przevzytalam wszystko co do tej pory napisalas...i wiesz co...to nie jest dobre...to jest HIPERMEGASUPERFANTASTYCZNE!!!! <3 kobieto masz wielki talen! Piszesz niesamowcie i na pewno nie brakuje ci weny. Rozumiem nawal zadan, bo saa jestem w 3gim i wiem ze jest ciezko
    Nie poganiam cie, ale wiedz ze obojetnie ile bym miala czekac to z radoscia przeczytam co napiszesz. I pamietaj BOSKI BLOG <3

    OdpowiedzUsuń
  52. ♥ ♥ ♥ Boże to jest GENIALNEEE brak słów poprostu <3 wow <3 <3

    OdpowiedzUsuń