poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Rozdział 24



Wciskam pedał gazu coraz mocniej, nie przejmując się tym, że i tak zaraz  będzie zakręt przez, który i tak musze zwolnić.
Teraz będzie w miarę prosta droga, wiec ponownie naciskam gaz i nabieram prędkości.
Jak mi tego brakowało, musze przyznać, że tęskniłam za tą adrenaliną.
Zawsze najlepiej myślało mi się przy jeździe, dużej prędkości.
Gdy licznik przekracza 225 km/h zaciągam ręczny i driftuje na zakręcie, by nie zmniejszać prędkości.
Ale po paru metrach po prosu zatrzymuje samochód i wychodzę z niego by dokładniej obejrzeć szkody wywołane przez tego pajaca.
Niemal umieram na widok w dwóch, grubych linii ciągnących się po całym lewym boku samochodu, obdartych  felgach i wgniecionym zderzaku.
Zabije go, naprawdę go zabije, ja to obiecuje.
Jak można tak zniszczyć moje cudeńko? I to z czystym zamiarem..
-Pieprzony debil!- krzyczę i zanurzam dłoń w swoich lekkich lokach- Ugh!- warczę, gdy przejeżdżam dłonią po zarysowaniach.
-Nie jest tak źle..- słyszę nonszalancki ton parę metrów za mną
-Jeżeli ci życie miłe radziłabym raczej nie pokazywać mi się na oczy- warczę i znów pociągam za włosy.
-Ale się ciebie boję..- kpi
A powinieneś… Oj powinieneś.
-Czego chcesz?!- warczę i w końcu odwracam się do niego.
-Pogadać..- mruczy
-Rozmawiać ze mną będziesz dopiero wtedy, gdy naprawisz mi samochód- uśmiecham się do -niego sztucznie.
-W twoich snach, piękna- mruczy i podchodzi bliżej
-Marzyć sobie możesz, bo śnie o tobie tylko wtedy, gdy wymyślam w jaki sposób uprzykrzyć ci życie- mruczę
-Ale jednak śnisz- jest niebezpiecznie blisko, naprawdę niebezpiecznie.
-A ty nie wiesz, że istnieje coś takiego jak sarkazm- mówię cicho i staram się zwiększyć odległość między nami, ale przeszkadza mi mój samochód. Super..
-Dlaczego postawiłaś mnie w takiej sytuacji, piękna?
-Jakiej znowu sytuacji?- pytam
-Musiałem się długo tłumaczyć mojej rodzinie..- marudzi
-Straszne rzeczy mi opowiadasz, ale jakoś mnie to nie interesuje- szepcze, gdy jego usta znajdują się centymetry od moich, a dłonie trzymają pewnie za moje biodra.
-A mnie bardzo dlatego, piękna, powiedziałem im, że po prostu pokłóciliśmy się o spotkanie naszych rodzin- mruczy- dlatego umówiłem ich na sobotę- szepcze mi na ucho
-Co ty zrobiłeś?!- wrzeszczę odpycham go od siebie z największą możliwą mi siłą.
-Słyszałaś- śmieje się z mojej reakcji.
-No to masz kolejny problem, bo nie odbędzie się żadne spotkanie. Skoro tak bardzo ci zależy znajdź sobie prawdziwą dziewczynę, a nie ciągle latasz do mnie.
Niczym cholerne wybawienie dzwoni mój telefon, który odbieram już po paru sekundach.
-Aria! Do cholery gdzie ty jesteś?!- krzyczy chłopak
-Och nie wydzieraj się tak, bo ogłuchnę- warczę
-Ariano Elisabeth Martin! Gdzie ty się podziewasz? – Pyta podirytowany Malik
-Nie używaj mojego pełnego imienia przeciw mnie, Malik- syczę
-Może ma okres?- słyszę zduszone pytanie Styles’a, a następnie cichy jęk, najprawdopodobniej oberwał od Malik’a, na co się uśmiecham.
-Miała okres w tamtym tygodniu, to nie to- mruczy Lilly
-Jesteś pewna? Ostatnio jest strasznie nerwowa..- odpowiada jej Harry
-Serio?- pytam- Będziecie sie teraz kłócić czy mam okres czy go nie mam?- pytam retorycznie- Swoją drogą Lilly ma racje- śmieje się- Wybacz Haroldzie- śmieje się.
Przed chwilą byłam wkurzona i miałam ochotę zrobić coś temu pacanowi, a krótka rozmowa z moimi przyjaciółmi jak zawsze poprawia mi mój humor.
-Gdzie jesteście?- pytam przerywając monolog Harry’ego, że dziewczyny podczas okresu są denerwujące i nie można z nimi uprawiać seksu
-Justin właśnie szpera ci w lodówce, a my siedzimy na kanapie- odpowiada Malik
-Jesteście u mnie w domu?!- krzyczę- Jak?
-Nie ma cię już ponad godzinę, dlatego dzwonię- wyjaśnia mulat.
Godzinę? Jeździłam przez godzinę? Myślałam, że to kwestia paru minut…
-No okay, za pół godziny będę razem z jakimś filmem oraz jedzeniem- mówię- Li, zrobimy sobie nockę, jak za dawnych czasów, co? Wyjmiemy te cholerne albumy z szafy i pooglądamy zdjęcia, rozkleimy się nad nimi, a Ma.. Zayn- poprawiam się szybko, przypominając sobie, że nie jestem sama- znowu zrobi nam zdjęcie i będzie się śmiał przez miesiąc, że ryczałyśmy nad głupimi zdjęciami- mruczę.
-A my?- pyta Harry
-Wy? Wyrzucę was na zbity pysk, bo to nocka moja i Li- śmieje się cicho
-Kochana jak zawsze..- burczy Styles pod nosem.
-Więc widzimy się za pół godziny- mówię i rozłączam się.
Podchodzę z powrotem do auta, o które ten dupek chamsko się opiera, odpycham go daleko, wsiadam za kierownice i odjeżdżam widząc w lusterku nieogarniętego Sykesa, znów się uśmiecham.
~*~
Opowiadam moim przyjaciołom całą sytuację. Harry gratuluje mu pomysłowości, za co dostaje poduszką parę razy; Justin uważa, że jest strasznie wkurzający, z czym w zupełności się zgadzam; Lilly twierdzi, że i tak w najbliższej przyszłości znów wylądujemy w łóżku, na co rzucam w nią żelkiem, czego żałuje, bo zmarnowałam żelka; Zayn po prostu się przez chwile uśmiecha, a następnie stwierdza, że to nie wróży nic dobrego.
Minęło już tyle czasu, a my dalej nie wiemy za dużo, dlatego mimo mojego wyraźnego sprzeciwu kazał mi jakoś ponownie zbliżyć się do tego pajaca. Obiecał mi, że za tydzień, góra dwa, ten chłopak będzie tylko mój, więc wtedy trochę się zemszczę.
Przyjęłam tą świadomość uśmiechem i zaczęłam planować wszystkie dni co do zemsty na chłopaku.
Teraz siedzę i pije piwo wpatrując się w ekran telewizora.
Lilly śpi obok na kanapie, z lekko uchylonymi ustami.
Wyciągam telefon i robie dziewczynie zdjęcia, no wiecie.. tak na przyszłość.
Gdy na ekranie pojawiają się napisy końcowe, wyłączam sprzęt, przykrywam przyjaciółkę kocem i wygodnie opieram się o oparcie.
Skoro ona tu śpi, to ja nie zamierzam iść do sypialni, to byłoby nie fair.
Gdy nie mogę usnąć zaczynam Myślec o całym planie.
Przecież skoro po trzech tygodniach nic nie wiem to czy jest sens ciągnąć to dłużej?
Nie lepiej ich wszystkich po prostu zabić i mieć spokój z tym całym pseudo gangiem..
Z drugiej strony, czemu mam się nie pobawić tym chłopakiem?
Strasznie mnie wkurza, sam swoim oddychaniem, a jak się tylko odzywa mam ochotę go dusić, bardzo,  bardzo długo, aż wyzionie ducha.
O, albo może po prostu go potracę, co?
Za to jak urządził moje autko chyba na to zasługuje…
No właśnie, kolejny punkt, dlaczego tak bardzo irytuje mnie ta owa osoba o pięknych zielonych, czasem niebieskich oczach.
Nie!
STOP!
Czy ja nazwałam jego oczy piękne?
Kurcze, za dużo tego piwa….
Gdy mija już kolejna godzina na myśleniu jak pozbyć się Sykes’a wyjmuje telefon i przeszukuje kontakty, gdy dociera do mnie, że nie mam nawet jego numeru telefonu.
Śmieszne prawda?
Szybkie połączenie do Malik’a, szybkie szukanie w bazie i mam.
Dziękuje Mulatowi i pisze Sms-a:
Odbiorca: Nieznany
Treść: Widzimy się w sobotę, ale obiecuje, jak twoja matka powie coś co mnie wkurzy wyrzucę ją z domu, naprawdę!- Aria.
Klikam wyślij i odrzucam telefon na bok, by już po chwili urządzić sobie miłe spotkanie z Morfeuszem.

________________
Jeśli przeczytałaś/eś, zostaw komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, a dla mnie motywacja do dalszej pracy
Przepraszam…
Mimo beznadziejnego rozdziału proszę o komentarze.
Tylko tyle, bo nie potrafię nawet napisać notki…
-Kate

44 komentarze:

  1. Rozdział jest b.dobry ;* ~ Andzela

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jest beznadziejny jest booooooooooooski ;***** życzę weny ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Gadasz głupoty! Rozdział wyszedł świetny! :33 Btw muszę Ci coś wyjaśnić, kochana! :D Od kilku dni zaglądam na Twojego bloga i patrzę czy jest ten cholerny rozdział no i tak wchodzę i ''11 minut temu'' dodałaś rozdział, a ja się szczerzę ze szczęścia i czytam :3 sprawiasz mi taką radość pisząc opowiadania ;-; kocham DNS i tak samo to opowiadanie <3 Mam nadzieję, że będziesz miała wenę i zrobisz kolejnego bloga :DD <3 Powodzenia i weny życzę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Sory, ciezko sie czytalo. Brakowalo tej akcji, wczesniejsze byly fajniejsze. Bez obrazy, teraz jak na spowiedzi: mocne postanowienie poprawy. I do przodu, licze na ciekawy obrot akcji i wymyslisz jakis goracy romans miedzy Nathanem i Aria z dokaldnymi opisami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Idealny ,jak zawsze :) next albo rozdział na innym blogu pls

    OdpowiedzUsuń
  6. super, czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  7. extra! kiedy nastepna czesc?

    OdpowiedzUsuń
  8. Tyle czekać aż wkońcu pojawia się, troche nudny ale przeżyje

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialne.. Kiedy dodasz następny???

    OdpowiedzUsuń
  10. BOSKi <3 //A ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Super rozdzial ja nw czemu mowisz ze dodupy moim zdaniem jest genialny :) czekam na nexta weny !!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. To jest beznadziejny rozdział ?!
    To jest Zajebisty rozdział ! <3 Czekam na następna część :) życzę weny ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. Beznadziejne? *-*
    To jest igsfhlkijloigff boskie <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Jest świetny ;3 Nie jest beznadziejny ;)
    Czekam i życzę weny ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Swietny, neext xf

    OdpowiedzUsuń
  16. Genialne! Uwielbiam to opowiadanie! Przyznam, że trochę już zaczynałam bzikować bo dość długo nie dodawałaś nowego rozdziału :*
    I teraz też znów zacznę co godzinę sprawdzać czy nie dodałaś... :D

    OdpowiedzUsuń
  17. świetny czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  18. super nie mogę doczekać się nexta Vika

    OdpowiedzUsuń
  19. Rozdział boski :) Wcale nie beznadziejny :) Czekam na next ,<333

    OdpowiedzUsuń
  20. Kocham to opowiadanie. Przeczytałam wszystkie rozdziały w ciągu godziny. Jesteś genialna ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zdenerwowana Aria! <3! :3 Czekam na next! ^^

    OdpowiedzUsuń
  22. Rozdzial jest swietny i czekam na nastepny..ups..rymlo mi sie ;3 ola

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedy wkońcu next ?

    OdpowiedzUsuń
  24. Trochę długo nie piszesz... :/ Kiedy bd next?

    OdpowiedzUsuń
  25. No kochana wspaniały zycze weny cierpliwie na dalszy ciag wydarzen :*

    OdpowiedzUsuń
  26. kiedy następny ? nie moge sie doczekac <333

    OdpowiedzUsuń
  27. kiedy następny?

    OdpowiedzUsuń
  28. kiedy będzie następny rozdział ? WWWEEENNNYYY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  29. Czemu tak dlugo nie dodajesz? Cos sie stalo? xdmozesz napisac jakis kiepski ale ja nie moge sie doczekac co bedzie dalej... Weny! xx

    OdpowiedzUsuń
  30. KIEDY NASTĘPNY? JESTEM CIEKAWA CO BĘDZIE DALEJ :(
    ŻYCZĘ WENY <3

    OdpowiedzUsuń
  31. Asking questions are actually good thing if you
    are not understanding anything fully, however this post
    provides good understanding even.

    My blog; cheap web hosting php

    OdpowiedzUsuń