niedziela, 10 sierpnia 2014

Rozdział 22



Gdy następnego dnia, po południu przywożę szczęśliwą, w nowych ubraniach i z nowym miśkiem Maddi, Pani Donavan niemal wydrapuje moje oczy tymi swoimi pazurami.
Przez dziesięć minut wydziera się na mnie, że nigdy więcej nie wypuści Maddi ze mną gdziekolwiek.
Zbywam ją szybko i żegnam się z Maddi.
Obiecuje jej, że niedługo znowu ją odwiedzę i całuje ją szybko w czoło, po czym odchodzę do samochodu.
~*~
Zapach paliwa, odgłos silników, to jest coś co kocham.
Dzisiaj nikt z nas nie zamierza się ścigać.
Przyjeżdżam swoim białym Audi R8
Wspominałam już, że Audi i do tego białe to piękne samochody i bardzo dobre?
Nie? No to teraz mówię.
Mnóstwo półnagich dziewczyn i napalonych facetów, och norma.
Mimo to, jakoś nie odrzuca mnie od wyścigów, więc nawet przyciąga.
Czasem niektóre sytuacje są śmieszne.
-Kogo moje oczy widzą! Czyżbyś się ścigała?- obok mnie pojawia się Michael
-Ja nie? Przyjechałam popatrzeć- odpowiadam
-To nikt się od was nie ściga?
-Nie- mówię
-No tak, odkąd Sykes się pojawił nie ma sobie równych. Wsiądź za kółko i pokaż mu jak się jeździ, bo chłopak cholernie się puszy myśląc, że jest najlepszy- warczy
-Niech sobie ma nadzieję, ja się nie ścigam- odpowiadam szorstko
-Ale wszyscy tutaj wiedzą, że jesteś od niego lepsza, nikomu się nie podoba, że tak się szarogęsi..
Śmieje się cicho pod nosem.
-Pokaż mu jak się jeździ- szturcha mnie w ramie
-Nie Michael.. Nie ścigam się, dobrze o tym wiesz..- odpowiadam spokojnie, przynajmniej staram się.
Blondyn staje na masce samochodu  stojącego obok nas. Pytam go co on robi ale zbywa mnie machnięciem ręki.
-Ludzie!- krzyczy, a wszyscy jak jeden mąż patrzą na niego, następnie na mnie
-Co ty robisz? Złaź- ciągnę go za nogawkę, ale znów mnie ignoruje
-Ta urocza dama, o tutaj. Znacie ją prawda?- pyta.
Roznoszą się krzyki aprobaty, oczywiste, że mnie znają.
-Otóż potrzebuje wsparcia, bo ta ślicznotka nie zamierza się dzisiaj ścigać!- krzyczy, na co tłum się burzy
-I dobrze, nie ma szans!- ktoś w grupie tych ludzi krzyczy, a następnie wynurza się naprzód
Sykes.
Patrzy na mnie z łobuzerskim uśmieszkiem, chce mnie sprowokować? Nie uda mu się to.
-Ta dziewczynka jeździ bardziej przepisowo od mojej babci- kpi, na co ja tylko się uśmiecham
-Nawet nie wiesz w jakim jesteś błędzie- odzywa się Michael i kręci głową z rozbawieniem- Aria, jest bardzo, bardzo dobrą kłamczuchą..- cholera..
-Michael złaź z tego samochodu!- burczę
-Spadaj Aria, pojedziesz w tym wyścigu!- warczy- Prawda?- zwraca się do reszty, na co odpowiadają głośnymi brawami i okrzykami
-Skończyłam z tym, nie rozumiesz?!- krzyczę- Nie zamierzam ścigać się ani dzisiaj, ani jutro, ani nigdy!- wrzeszczę i popycham kolana Michaela, przez co upada na maskę, na której stoi.
Już odchodzę, niemal wsiadam do samochodu, gdy słyszę swoje imię.
-Aria!  Musisz wreszcie pokonać strach!- zbyt dobrze znam ten głos, cholernie zbyt dobrze- Rozmawialiśmy o tym tyle razy, tyle razy mnie wyśmiałaś, nazwałaś dupkiem, który nic nie wie. Milion razy zaparłaś się, że ty się nie boisz, tylko straciłaś przyjemność z jazdy. Może i dobrze kłamiesz, ale zdradzają cię twoje oczy. Jaśnieją gdy tylko widzisz samochód, gdy wsiadasz za kierownicę, gdy pomagasz, a raczej sama grzebiesz przy samochodach. Myślę, że Noah chciałby byś jeździła dalej- mówi Mulat.
Jak on śmie przypominać mi to imię?! Jak on w ogóle śmie mówić to przy tych wszystkich ciekawych, wkurzających ludziach?
-Nie wypowiadaj przy mnie tego imienia!- wrzeszczę i ciągnę za włosy- Nie przypominaj mi o nim! Najlepiej mnie zostaw- wreszcie się odwracam, by trafić na brązowe jak czekolada tęczówki Zayn’a.
Zamyka mnie w żelaznym uścisku a do moich uszu dobiega skandowanie tłumu z daleka.
Na całe szczęście nikt poza nami nie słyszał naszej krótkiej wymiany zdań. Nie wiem co bym zrobiła gdyby się wydało, że boje się.
Tak, Malik ma racje, cholernie się boję,  boje się kolejnego wypadku, kolejnej straty, której bym nie zniosła. Nie zniosłabym tego by utracić kogoś jeszcze.
Wystarczy już to, że odszedł Noah, chodź wiem, że wypadek był jego winą, ponieważ prowadził pod wpływem alkoholu i po prostu przywalił w stojącego w korku tira, to i tak czuje się winna.
To nie mój wypadek mnie zniechęcił do wyścigów, tylko śmierć Noah, który nawet w nim nie startował, pędził na motocyklu by dojechać do szpitala, w którym się znajdowałam..
Nie dojechał, nigdy więcej go nie zobaczyłam.
Nie byłam nawet na pogrzebie, ja po prostu nie mogłam.
Może trochę o nim opowiem, co?
Był pierwszym współlokatorem Zayn’a.
Ale gdy chłopacy skończyli 12lat, blondyna przeniesiono do innego pokoju. Ale to nic nie przeszkadzało nam w naszej przyjaźni.
Ja, Lilly, Zayn i Noah.
Po ukończeniu pełnoletniości wynajęli razem kawalerkę i niemal codziennie odwiedzali nas w sierocińcu.
Nasza relacja była skomplikowana, cholernie skomplikowana. Potrafiliśmy kłócić się godzinami o głupie rzeczy, by następnego dnia godzić się i zachowywać jakby nic się nie stało.
W końcu, uległam, uległam mu i zostałam jego.
Mając siedemnaście lat nic nie można wiedzieć o uczuciach, ale nas łączyło coś dużego, coś wielkiego.
To z nim spędziłam swoją pierwszą w życiu noc, nie z Ben’em.. Ben to była tylko pomyłka, pokłócona z Noah, upita w trzy dupy nie kontrolowałam niczego i stało się..
Żałuje tego do dziś.. Gdyby nie to, chłopak pewnie by żył…
No ale nic, doszło do wypadku, Noah nie opuszczał mnie, ale gdy przez tydzień się nie budziłam, pod wpływem impulsu poszedł do baru i upił się, potem dzwoniący Zayn, jazda motorem, zderzenie się z ciężarówką, walka o Zycie w szpitalu i śmierć…
Zawsze był ze mnie taki dumny, zawsze mi powtarzał, że jestem niezwykła, że jestem dla niego wszystkim…
Czy go kochałam? Może? Nie mam pojęcia, bo ja od zawsze nie wierzę w miłość. Dla mnie to totalne, nic nieznaczące bzdury, dla głupich nastolatek, które potrzebują jakiegoś tematu do rozmów.
-Dziękuje- wtulam się w chłopaka mocno
-Jestem dla ciebie, wszyscy jesteśmy dla ciebie- szepcze mi na ucho i obejmuje mnie w talii- A teraz weź się w garść i idź tam- wskazuje na ciągłe zbiorowisko ludzi- i pokaż im, że nie można tobą manipulować- całuje mnie szybko w usta.
-Dawno tego nie robiłeś- uśmiecham się
-Zmieniliśmy się, nie mamy po parę lat- szturcha mnie.
Ma racje, może dla jakiegoś obserwatora wydało by się to dziwne, że chłopak cmoka mnie w usta. Nie, to jest mój brat, to nic wielkiego, ale zawsze mi pomaga się pozbierać.
W takiej pozycji, znaczy ciągle obejmowana przez Zayn’a , wracamy do tłumu.
Spojrzenia wszystkich tkwią w naszej uśmiechającej się lekko dwójce.
-I jaka decyzja?- pyta Michael.
Patrzę na Zayn’a.
On patrzy na mnie.
Wymieniamy się krótkim spojrzeniem.
Tuż za nim dostrzegam Lilly, I Harry’ego i Justin’a.
Cała trójka, również posyła mi szczery, pełen wsparcia uśmiech.
Nabieram głośno powietrza, a potem je wypuszczam i mówię:
-Pojadę.
________________
Jeśli przeczytałaś/eś, zostaw komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, a dla mnie motywacja do dalszej pracy
I już jest.
Na początku chcę podziękować za wszystkie komentarze, oby tak dalej.
23 jest już napisany do połowy, skończyć powinnam jutro, bo za chwile jadę do babci i raczej wrócę późno, wiecie, rodzina z Niemiec przyjechała.
Układ ten sam, szybkość dodawania przeze mnie rozdziałów zależy od was
-Kate
Ps. Poznaliście trochę bardziej Arię, z obu stron. Co o niej sądzicie?

57 komentarzy:

  1. Świetne po prostu świetne!!! Ale będzie się działo hahah. Czekam niecierpliwie na kolejną część! Dużo0 dużo weny!! <3 :*

    OdpowiedzUsuń
  2. I fajnie, że opisalas co było pomiędzy nią, a Noah. I Aria jest naprawdę wartościową dziewczyna, i odwaaazna :D ^^ czekam ze zniecierpliwieniem na kolejny rozdział, buziaaaaaki :* /Lola ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. dalej <3 masz talent :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne, jak zawsze ;) Pokazałaś drugie oblicze Ari co jeszcze bardziej ubarwia opowiadanie ;) czekam na kolejne ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne dasz rade dodać jeszcze dzisiaj nexta ??? jak ta to normalnie pęknę z radości :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  6. O jacie *.* jak ja to KOCHAM !

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham to opowiadanie.. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. super!!! dodaj jutro nastepny!!

    OdpowiedzUsuń
  9. extra!!!! nie moge sie doczekac nastepego rozdzialu!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam to opowiadanie!!! blagam dodaj jutro nastepna część!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham to <3
    Jest po prostu Zajebiste !<3

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne <3 nie mogę się doczekać kolejnej części ~G

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowny ❤👍
    Nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału💕

    OdpowiedzUsuń
  14. Booooooskie ;***

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowny <3
    Tak się cieszę, że Aria zgodziła się pojechać.
    Weny i do nn ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. Super! Teraz Aria pokaze Sykesowi, ze dziewczyny tez potrafia sie scigac ;) Bedzie sie dzialo. Dobrze ze opisalas ja blizej Kate ;* To co do jutra? :D ~ Andzela

    OdpowiedzUsuń
  17. Boskie! Mam nadzieję, że kolejny rozdział pojawi się jutro. Czekam i pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  18. No tu mnie zaskoczyłaś. Myślę, że Aria dobrze zrobiła zgadzając się na wyścig. Mam nadzieję, że Aria pokona Nathana i nic jej się nie stanie ;)
    No to czekam do jutra ;>

    OdpowiedzUsuń
  19. Neeext <3 ♥ !

    OdpowiedzUsuń
  20. Boskie ;) teraz Aria pokaże Sykesowi ;p nie mogę się doczekać

    OdpowiedzUsuń
  21. Podoba mi się coraz bardziej :D
    Czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Oooo już się nie mogę doczekać pojedynku z Nathanem :) Niech mu pokaże kto lepiej umie jeździć :>
    Przykro mi się zrobiło Ari :C Dużo musiał w życiu przejść...Cieszę się, że ma takich wspaniałych przyjaciół :D

    Czekam z niecierpliwością na kolejny :>
    Całuski :***

    OdpowiedzUsuń
  23. Znęcasz się!
    Jak mogłaś przerwać w takim momencie!
    Czekam na nn ♥

    OdpowiedzUsuń
  24. cudo! dodaj jutro next

    OdpowiedzUsuń
  25. extra,daj szybko następną część

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciesze sie że w końcu poznajemy Arie z innej strony. Ciesze sie że ma Zayana, Harrego, Lily i Justina. To prawdziwy skarb <3 pozdawiam ;) ola

    OdpowiedzUsuń
  27. Swietny rozdzial i bardzo mi sie podoba. Ale dla mnie dla urozmaicenia wcale Aria nie powinna wygrac tylko raczej Nath. albo Nathan smoglby miec wypadek a Ari moze w koncu okaze ze jednak cos czuje do Nathana

    OdpowiedzUsuń
  28. Cudownie piszes ! Czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  29. Wspaniałe tylko troche ktlrotkie ale i tak zajebiste! <3

    OdpowiedzUsuń
  30. Zayn taki kochany awwww kocham go <3 <3 <3 <3 <3 mam nadzieje ze nic sie nie stanie na tym wyscigu

    OdpowiedzUsuń
  31. Najlepsze ff jakie czytam! Zycze weny! Pozdrawiam Ola

    OdpowiedzUsuń
  32. To jest BombA Dawaj nexta i niechaj kotlet będzie z tobą xD

    OdpowiedzUsuń
  33. Ta Maddie taka słodziutka *-* nieznalam Arii od tej strony... xd

    OdpowiedzUsuń
  34. Boskie opowiadanie i rozdział pliss next <3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetny rozdział ! No nareszcie poznaliśmy lepiej arię ! Na to czekałam ! Mam nadzieję, że już jutro dodasz nowy rozdział ;)
    Czekam na więcej i życzę weny ! :D
    Asikeo^^

    OdpowiedzUsuń
  36. Aria pokazała ,ze ma powody ,by zachowywać się jak się zachowuje :):):) wspaniale

    OdpowiedzUsuń
  37. Yeah będzie wyścig ;) Aria mu pokaże kto tu rządzi :D pzdr ruda :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Jak zwykle świetny ;-) Czekam na następny,baw się dobrze :-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Czy ja właśnie przeczytałam dzieło? Wspaniały urywek jej życia? *.*
    No kurde, gdzie dalej? ;-;
    Kocham, kocham i jeszcze raz kocham!!!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  40. wspaniałe !!! nie wiem co jeszcze mogę napisać ... czekam z niecierpliwością na następny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  41. To jest świetne. Zobaczymy czy wygra wyścig ^^

    OdpowiedzUsuń
  42. Ekstra, bardzo ciekawa postać jestem ciekawa co jeszcze się o niej dowiemy Lila

    OdpowiedzUsuń
  43. jejkuuu to jest zajebiste. Kocham <3 masz talent. Czekam na następne i życzę weny ;****

    OdpowiedzUsuń
  44. Bomba. Aria wygra, prawda? Mam nadzieje, że tak bo przecież innej opcji nie ma... Niech dziewczyna pokaze pazurki, a takie pytanko, o co chodzi z tym, że szybkość dodawania rozdziałów zależy od nas? Co mamy robic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komentować : ) Pokazywać, ze czytacie x D. Pisałam o tym w którejś notce.
      -kate

      Usuń
    2. Nie mogę się doczekać wyścigu, rozdział super <3

      Usuń
  45. Czytamy, czytamy i czekamy na kolejny, wiec rece w ruch i pisz :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Aaaaa! :3 Cudo ^^ Kocham <3 Nadrobiłam! ^^ Jej czekam na next! <3

    OdpowiedzUsuń