sobota, 9 sierpnia 2014

Rozdział 21



-Pewnie wpędziłaś go w kłopoty- mówi Zayn, gdy wyjeżdżamy z tego miasteczka
-Nie ważne, nie wiem po co ja w ogóle zmarnowałam swój czas- burczę wciskając pedał gazu. Jak najszybciej do Londynu.
-Ciekawe jak to wpłynie na waszą relację, Aria, on jeszcze nie powiedział nic sensownego- mruczy
-Zayn, ja nie mogę… On i ta cała jego banda to grupa kretynów, po prostu odwiedźmy ich i zabierzmy pieniądze. Skoro dwóch chłopaków, którzy wygrywają wyścigi nie potrafiło mnie złapać, to naszej piątce i paru ludziom nic nie zrobią. Chcę mieć już tę sprawę z głowy…- marudzę.
-Coś wymyślimy, teraz jedź do domu- głaszcze delikatnie moje plecy, co nie ukrywam uspokaja mnie.
~*~
Tak jak zasugerowałam pojechaliśmy do domu Zayn’a.
Tutaj towarzyszy spokój, od dawna nie było tutaj tak cicho.
Zawsze ktoś tutaj jest, albo Harry i Justin, albo Lilly, a nawet ja.
To właśnie w tym domu spotykamy się wszyscy, tutaj w garażu stoją samochody do czarnych interesów, tutaj w tym domu spędzamy więcej godzin niż w własnych.
Następnym w kolejce jest oczywiście mój. Cała czwórka zna kod do bramy i ma kluczę od drzwi, ponieważ między nami nie ma sekretów, prywatności czy kłamstw. Wiemy i mówimy o sobie wszystko.
I za to właśnie kocham moją rodzinę. Za to, że potrafimy się wyzywać, grozić sobie śmiercią, wrzeszczeć, że nie chcemy się znać, ale zawsze, i nie ważne po jakim czasie, ale zawsze się godzimy. Jesteśmy jednością, i gdybym miała oddać swoje Zycie za kogokolwiek z tej czwórki zrobiłabym to bez wahania, bez nawet chwili zastanowienia, ponieważ oni są dla mnie wszystkim i nic po za nimi nie mam.
~*~
Śmieje się głośno, gdy para małych rączek oplata się wokół moich ud.
Głaskam małą blondynkę po włosach i unoszę ją na ręce.
-Co tam brzdącu?- pytam patrząc w jej niebieskie, duże oczka
-Tęskniłam za  tobą Aria- mówi i wtula się w moją szyję.
-Och Maddi, ja też- całuje ją we włoski.
-Gdzie Zayn i Lilly?- pyta
-Dzisiaj przyjechałam sama- mówię do niej spokojnie
-Rzadko do mnie przyjeżdżasz, czemu?- ból w jej oczach jest dla mnie nie do zniesienia.
Ostatnio naprawdę zaniedbuje sierociniec, ale przez panią Sykes postanowiłam to naprawić. Wychowałam się tutaj, więc to też mój dom. Nienawidziłam tego miejsca z całego serca, dalej nienawidzę, ale Maddi jest dla mnie ważna. Tylko dla niej jeszcze czasem odwiedzam to miejsce.
No i oczywiście dla pani Holmes, która można powiedzieć zastępuje tutaj wszystkim matkę.
-Przepraszam cię, kochanie. Pracuje, wiesz, muszę jakoś zarabiać- mimo, że dziewczynka ma sześć lat, jest bardzo mądra, dokładnie rozumie, że po skończeniu osiemnastu lat trzeba sobie samemu radzić, dlatego dziewczynka już ma swoją skarbonkę gdzie zaoszczędza na przyszłość. Często do niej wrzucam pieniądze, bo chcę by miała jak najlepiej.
-Rozumiem- mówi smutno
-Och nie smuć się piękna- unoszę jej bródkę- może pójdziemy na lody, hm?- pytam i widzę jak świetliki w jej oczkach jarzą się z radości.
Stawiam ją na ziemi i chwytam za małą rączkę.
Podchodzimy do recepcji.
-Pani Donavan, biorę Maddi na przepustkę- oznajmiam i nie czekając na jej jakąkolwiek odpowiedź, dźwigam dziewczynką na barana i wychodzę
-Co to za dziecko! Całe szczęście, że już z głowy!- słyszę jeszcze jej marudzenie, ale nie reaguje.
Ta stara jędza.. Nigdy jej nie lubiłam, z resztą ona mnie również.
Że akurat teraz pani Holmes musiała się pochorować…
-Nie lubię pani D.- szepcze mi na ucho dziewczynka. Chichoczę
-Ja też jej nie lubię- również szepczę- A więc… lody?- pytam
-Lody!- piszczy radośnie dziewczynka i obejmuje mnie mocniej.
Jak na swój wiek jest bardzo drobniutka, ma ledwo ponad metr, waży tylko piętnaście kilo, a we wrześniu kończy już siedem lat.
Ale wiem, że ma to po matce, która również, była bardzo drobniutka.
Co za ironia, że właśnie jej matka była moją opiekunką, póki nie zachorowała na raka. Zmarła po dwóch latach walki w szpitalu, osierocając trzyletnią Maddi.
Odkąd blondynka trafiła do naszego sierocińca opiekuje się nią ja, gdy wyprowadziłam się, przychodziłam w odwiedziny co weekend zabierając małą na obiad, lody, do wesołego miasteczka.
Jeszcze niedawno myślała, że ja i Zayn jesteśmy małżeństwem.
To rozczarowanie w jej oczach jak powiedziałam, że to mój przyjaciel.
Oczywiście już po chwili ucieszyła się twierdząc, że ona ma szanse, na co ja jak i Zayn zaśmialiśmy się głośno.
-Smakuje? –pytam
-Tak, dziękuje- uśmiecha się blondynka.
-Bardzo się cieszę, co chcesz jeszcze robić?- pytam
-Nie wiem..- mruczy- Aria?- pyta po chwili, gdy już kończy jeść smakołyka
-Słucham, cię?
-Czy ja umrę tak jak moja mama?- pyta
-Och, oczywiście że nie- odpowiadam i przyciągam dziewczynkę do siebie, sadzając na swoich kolanach
-Bardzo za nią tęsknie- po jej policzkach spływają łzy, a ja szybko ocieram je chusteczką.
-Twoja mamusia ciągle jest z tobą- mówię- tutaj- wskazuje na jej serduszko.
-Myślisz, że zna twoich rodziców?- pyta, a ja przełykam głośno ślinę
-Myślę, że ta. Pewnie teraz razem patrzą na nas tam z góry- wskazuje dziewczynce niebo- Pewnie bardzo za nami tęsknią, ale wiedzą, że muszą nam pomagać, muszą nad nami czuwać, opiekować się, wiesz?- pytam a ona kiwa swoją główką.
-A moją mamę bolało?- nie musi mówić że chodzi jej o śmierć. Prawda jest taka, że Diana zmarła na raka kości, wszystko ją bolało i umierała w męczarniach.
-Och, każdy odczuwa ból w inny sposób. Dla ciebie takie szczypnięcie- delikatnie szczypię ją na ręce- będzie tylko lekkim ukłuciem, a Dean’a by to bolał- Dean, jest trzyletnim chłopczykiem, który często płacze
-Masz rację- szepcze i ociera resztę łez
-A teraz bierzemy się w garść, przecież nie chcemy, by jakiś przystojny chłopak widział jak płaczesz, prawda?- pytam, na co na twarzy dziewczynki pojawia się wesoły uśmiech
-Chłopcy są fuj..- mówi z obrzydzeniem dziewczynka, a ja głośno się śmieje
-Jeszcze się ci to zmieni, uwierz mi, też tak kiedyś mówiłam- śmieje się
-Masz chłopaka?- co za wścibskie dzieciątko.
-Nie, nie mam.
-Dlaczego?
-Nie chcę, mam ważniejsze sprawy niż chłopcy.
-A Zayn?- znów się śmieje
-Zayn jest dla mnie jak brat.
-A ten cały śmieszny pan z kręconymi włosami?- pyta
-Harry również. A teraz koniec, bo się obrażę- grożę, na co dziewczynka się przeraża.
Już po chwili zdradzam się uśmiechem i łaskoczę dziewczynkę wywołując uroczy śmiech.
Nie daje się ubłagać, gdy dziewczynka prosi bym przestała, jednak mimo to kończę z łaskotkami i przytulam dziewczynkę mocno do siebie.
Po pięciu minutach wstajemy z ławki i kierujemy się w stronę największego placu zabaw w pobliżu.
Dziewczynka jest szczęśliwa, ponieważ huśtawki na podwórku sierocińca są niebezpieczne, łańcuchy zardzewiałe, drewno spróchniałe.
W piaskownicy rośnie już trawa, a karuzela pokryta jest rdzą.
Siadam na jednej z huśtawek i wpatruje się w  sześciolatkę latającą po placu zabaw razem z innymi dziećmi.
Zrobię wszystko by to dziecko miało najlepiej w życiu. Jestem to winna Dianie, sobie, a przede wszystkim Maddi.
Ktoś siada na huśtawce obok mnie, ale ja nie zwracam uwagi na tę osobę. Dla mnie teraz liczy się tylko Maddi.
Nie widziałam jej prawie dwa i pół miesiąca i to przez jakieś durne zadanie…
-Spodziewałem się ciebie wszędzie, ale nie tutaj..- z miejsca obok mnie dobiega znany mi głos
-Czego tu chcesz?- burczę gniewnie
-Jeżeli sobie myślisz, że możesz odstawiać jakieś scenki przed moją rodziną to się grubo mylisz… Musiałem się nieźle przed nimi przez ciebie tłumaczyć, a wszystko przez to, że chciałem poznać twoich rodziców?- burczy
-To co im powiedziałeś nie interesuje mnie nawet w najmniejszym stopniu. Wkurzyłeś mnie, więc wyszłam. Po za tym, nie wiem czy się nie domyśliłeś, jak widać jesteś zbyt głupi, ale ja nie chcę już cię widzieć- nie zaszczycam go nawet moim spojrzeniem, po prostu zaciskam ręce mocniej na łańcuchu.
-Aria? Która godzina?- podbiega do mnie Maddi
-Siedemnasta piętnaście- odpowiadam jej, patrząc na telefon
-O osiemnastej jest kolacja, pani D. będzie wściekła, że jeszcze nas nie ma- chichocze dziewczynka
-Wiesz co? Wkurzymy panią D. jesz dzisiaj u mnie- śmieje się
-Będzie Zayn?- pyta z nadzieją w  głosie, na co ja chichoczę
-Zawsze jest- mrugam do niej, a dziewczynka piszczy z  radości.
-A ten chłopak z kręconymi włosami?
-Może wpadnie- odpowiadam
-Lilly? -Kiwam głową- a… ten chłopak, z którym ostatnio się kłóciłaś
-Wpadną wszyscy, których chcesz- odpowiadam jej
-To twój chłopak?- pyta wskazując na Sykes’a
Krztuszę się śliną  przez co kaszlę.
-Co? Nie! Dlaczego tak myślisz?- pytam
-Rozmawialiście, a on cały czas patrzy się na ciebie takim dziwnym wzrokiem
-To seryjny morderca, uciekajmy zanim nam coś zrobi- śmieje się
-Maddi!- słyszę krzyk za sobą.
-Zayn!- piszczy dziewczynka i rzuca się pędem do Mulata, by po chwili znaleźć się w jego silnym, żelaznym uścisku.
-Co ty tu robisz?- pytam cicho, gdy chłopak podchodzi do mnie z dziewczynką
-Nie zgadniesz..- zaczyna- dzwoniła do mnie pani D. z pytaniem gdzie wy się do cholery podziewacie?- pyta
-Trzeba będzie wypomnieć pani jędza, że nie można przeklinać- śmieje się- Po za tym Madd, ja dzisiaj u nas.
-Mieszkacie razem?- czy to dziecko nigdy nie daruje
-Nie, ale może kiedyś- śmieje się Malik, na co gromię go spojrzeniem.
-Wiedziałam!- piszczy
-Cholera, Zayn!- warczę na co posyła mi tylko spojrzenie:” No co zrobisz? Nic nie zrobisz!”
-Czyli, jak już i tak podnosimy ciśnienie Pani D. to może księżniczka będzie u nas dzisiaj spać, co?- pyta Zayn.
Maddi energicznie kiwa głową i wyraża swoją radość.
Już po chwili nudzi jej się w ramionach Malik’a więc siada mi na kolanach i przytula się do mnie.
Kątem oka dostrzegam zdezorientowanego Sykes’a.
Co on tuta jeszcze robi?
Czemu sobie nie poszedł?
Gdy go o to pytam, wywraca tylko oczami i odchodzi.
Misja czy nie, mam go gdzieś…
________________
Jeśli przeczytałaś/eś, zostaw komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, a dla mnie motywacja do dalszej pracy
No i wstawiam.
Widzę, ze jak macie motywacje to i ujawniacie się.
Więc taka sama sytuacje,  22 jest gotowy, szybkość dodania zależy od was : )
Co sądzicie o takiej Arii?
W następnych rozdziałach a dokładniej w 22 poznacie ją i jej przeszłość jeszcze bardziej, zrozumiecie dlaczego jest taką suką, bo dziewczyna ma do tego powody, po za tym podejmie decyzję, którą zaskoczy sama siebie : )
-Kate

57 komentarzy:

  1. Oooo jak słodko *-*
    Aria jest kochana tak samo jak Zayn, a Maddi słodka :)
    Sykes musiał się mocno zdziwić :>

    Bardzo chcę poznać przeszłość Ari, dlatego nie mogę się doczekać kolejnego :)
    Pozdrowienia :**

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow *-* Z takiej strony jeszcze nie znałam Ariii. :D Błagam dodaj kolejny rozdział ! <33

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne! <3 Pisz jak najszybciej kolejny rozdział! :)
    Czekam z niecierpliwością ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny rozdział, nie mogę się doczekać następnego :D A Maddi jest kochana ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. I jak tego nie kochać ?
    To jest Zajebiste ! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowny ❤ Boski ❤
    Dodaj dalej 💋
    Szybko ☺/Wierna fanka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Genialne !
    Już nie mogę się doczekać następnego rozdziału ! Jestem bardzo ciekawa jak dalej potoczy się sprawa z Nathan'em
    Asikeo^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Boooooooskie ;******

    OdpowiedzUsuń
  9. O nie ja już nie moge ! To opowiadanie jest cudowne ! Ty jesteś cudowna ! Jak ja to kocham ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Jej jaka Aria jest tutaj świetna ;) już nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału :) pzdr ruda :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Teraz mówię serio! To są tortury! ;/
    Ja chcę dalej! Igsjfvvjcvfdjbygthn to jest takie zajebiste, że ugvbbgdssadfchhgf !!!!!!!!!! <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  12. ey.. wiesz co ? to jest zajebiste !! czekam na nexta.. genialne !! weny życze i niech kotlet będzie z tobą.. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. <33333333333333333333

    OdpowiedzUsuń
  14. Poproszę następny! <3

    OdpowiedzUsuń
  15. WOWOWO zaskoczyłaś nas z tym sierocińcem .. Wstawiaj !!! :)))

    OdpowiedzUsuń
  16. super!! wstaw jak najszybciej kolejny rozdzial, proooosze!!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. genialne!!!!!!! juz nie moge sie doczekac nastepnego rozdzialu!!! ale Sykes sie zdziwil ;-) haha

    OdpowiedzUsuń
  18. extra!!! super!!!! chcialabym jak najszybciej 22! uwielbiam to! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tego się nie spodziewałam. ;o NextNextNext <33

    OdpowiedzUsuń
  20. No jest świetny ;3
    Zaskoczyłaś mnie z tym sierocińcem i Maddi ;)
    Czekam na kolejny rozdział ;>

    OdpowiedzUsuń
  21. wspaniałe!!! wstaw szybko 22!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Dodaj dzisiaj jeszcze jeden rozdział, proszę :)
    A co do tego rozdziału to super :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Super rozdzia :-). Jednak Aria nie jest takim potworem. Kiedy next? Oby szybko :-D

    OdpowiedzUsuń
  24. rozdzial genialny!! prosze, dodaj dzis nastepny! :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Cudo-wneeee ! Jestes najlepsza! ;* Oby dzis pojawil sie nastepny rozdzial. Wiem ze zalezy to od nas ;) Ej i jak cos to LUDZIE/ czytelnicy brzmi chyba lepiej. Wezcie nie spamujcie jak cos ;) Pozdrawiam i czekam na next ~Andzela

    OdpowiedzUsuń
  26. Wow, ekstra ;) chce kolejny!;)
    Lila

    OdpowiedzUsuń
  27. Cudo wstawiaj dzisiaj!!!! Proszę :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Prosze cie o nastepny pod 20, poniewaz jutro wyjeżdżam, a tu juz nastepnyNapisany!! ;) super opowieść mam mała nadzieje na 22 do jutra <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Super :)
    Czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  30. Kocham to opowiadanie jest megaa!! Uwielbiam ciebie za twoj talent i za to ze nim sie z nami dzielisz jestes niesamowita :) :*

    OdpowiedzUsuń
  31. Po prostu świetny rozdział. Całe to opowiadanie zajebiście mi się podoba... Czekam na następny rozdział z niecierpliwością ♥

    OdpowiedzUsuń
  32. Kocham!
    Aria jest taka świetna!
    Czekam na nexta :3

    OdpowiedzUsuń
  33. Kocham! Kocham! Kocham Cię !!! To jest cudne (; a ta mała to cudo !!!!

    OdpowiedzUsuń
  34. Taka aria jest fajna tylko szkoda że z nim nie jest ale może kiedyś będzie bo widać że on ją kocha

    OdpowiedzUsuń
  35. mm fajnie się wszystko układa :D Naprawdę świetnie piszesz i czekam na kolejne rozdziały . Pozdrawiam Natalia :*

    OdpowiedzUsuń
  36. Mmm wszystko się fajnie układa :D Naprawdę świetnie piszesz :) czekam na kolejne opowiadanie i pozdrawiam . Natalia :*

    OdpowiedzUsuń
  37. Boskie.. Dawaj dalej.. <3

    OdpowiedzUsuń
  38. Dobrze wiedzieć, że Aria ma też inne oblicze bardziej "ludzkie". Super rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  39. naprawdę niezłe ;) czekam na następną część :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Dawaj Nexta rozdział rewelacja :)_

    OdpowiedzUsuń
  41. Wow...tego sie nie spodziewalam..ale i tak kocham to <3 madii jest taka urocza <3 dobra nie bede sie rozpisywac weny zycze ;3 ola

    OdpowiedzUsuń
  42. Super to jest mega chce nexta :) !!

    OdpowiedzUsuń
  43. Boskie <3 To słodkie że chca tyle zrobic dla tej kruszyny*-* Czekam na nastepny rozdzial;*

    OdpowiedzUsuń
  44. Dzieki wielkie, ze dodalas. Rozdzial cuudny. A juz myslalam ze mala wygada nathanowi cos o sierocincu. Weeeny zycze, milegi dnia, Masz talent <3/emma

    OdpowiedzUsuń
  45. Naprawde cudowny brak mi slow masz wielki talent! Kc :* weny zycze

    OdpowiedzUsuń
  46. super, będzie dziś następna część??

    OdpowiedzUsuń
  47. Świetne!! Czekam na nexta! <3 Weny!! :*

    OdpowiedzUsuń
  48. Kiedy będzie następny?
    Nie mogę się doczekać ♥

    OdpowiedzUsuń