środa, 16 lipca 2014

Rozdział 15



Cholerny Styles i jego długi język, dobrze wie, że nienawidzę swojego imienia… A teraz jeszcze Sykes je zna, no po prostu świetnie… Zajebiście!
Najnormalniej w świecie udaje, że nie słyszę wypowiadanego przez bruneta zdania i idę dalej, by w końcu wyjść z klubu.
Po paru minutach kłótni decydujemy się jednak przejść do domu Zayn’a, ponieważ żadne z nas nie nadaje się do jazdy.
Gdybym wypiłam dwa drinki mniej, może bym usiadła za kółkiem, ale wole nie ryzykować tego pięknego autka.
Tak więc idziemy, powolnym i złów im tempem, ale jednak idziemy.
-Ale się najebałem!- krzyczy Justin, na co wybucham śmiechem. Biedaczek ledwo idzie, włóczy nogami po chodniku, co chwile lekko się chwiejąc, gdyby nie Harry, który z resztą jest w podobnym stanie, jestem pewna, że najzwyczajniej w świecie nie uszedł by nawet metra.
Muszę przyznać, że uzupełniają się. Bieber’a znosi lekko w prawo, a loczka w lewo. Podparci o siebie idą niemal prosto po chodniku.
Mimo późnej pory, na ulicach jeżdżą samochody, a ludzie spacerujący patrzą się na nas spod wilka. A chuj im w dupe! Niech zajmą się sobą.
Gdy moim oczom w końcu ukazuje się wielki dom Malik’a niemal skaczę ze szczęście, że w końcu się położę.
I tak się dzieje, gdy tylko zamykamy drzwi wejściowe, razem z Małą wspinamy się po schodach, a wspinaczka jest ciężka, bo kręci się mi  w głowie, otwieramy pierwszy lepszy pokój i obie kładziemy się na wielkie łóżko odpływając niemalże od razu w krainę snu.
***
Moja głowa!
Boli.
Zaraz chyba coś rozwalę!
Gdy otwieram oczy uderza mnie strumień światła, przez co jeszcze bardziej pulsuje mi w głowie.
Powoli podnoszę się na materacu łóżka i spoglądam, na spokojnie śpiącą obok mnie przyjaciółkę.
Jej włosy są rozczochrane na wszystkie strony, makijaż rozmazany, a usta lekko rozchylone.
Mimo to uśmiecham się na widok dziewczyny, bo wiem, że gdy sie obudzi będzie tak skacowana jak ja, albo nawet i bardziej.
Gdy orientuje się, że moja sukienka zbyt mocno podsunęła się mi do góry, a butów nawet nie zdjęłam to po prostu wstaje z łóżka i obciągam sukienkę na uda.
Podtrzymuje się lekko ramy łóżka, a gdy widzę już wszystko bez zbędnych zawrotów wychodzę z pokoju i schodzę na dół.
Już z przedpokoju słyszę narzekanie Bieber’a i Styles’a. Mimowolnie uśmiecham się, i przystaje na chwilę przy lustrze w holu.
Poprawiam swoje włosy, palcem wycieram rozmazany tusz do rzęs i wchodzę do salonu.
-Mówię ci, już więcej z tobą nie pije!- zaczyna Harry
-Ta jasne, Haroldzie- mówię i siadam obok niego na sofie- Przy następnym wyjściu do klubu sytuacja się powtórzy- dopowiadam i zarzucam nogi na kolana Styles’a
-Jak to możliwe, że ciebie nic nie boli?- pyta Justin
-Boli mnie głowa, ale mam wysoki próg bólu- kwituje to bezczelnym uśmiecham.
-No tak, zapomniałem- dopowiada.
-Wiecie co? – zaczynam i wstaje z sofy.
Nie kłopocze się z kończeniem zdania, tylko po prostu kieruje się w stronę lodówki.
Och, mój najlepszy przyjacielu!
Otwieram drzwiczki urządzenia i wyjmuje sobie butelkę piwa.
Czym się zatrułeś tym się lecz- myślę.
Wracam powrotem do salonu, ale doliczam się jednej głowy więcej.
-Malutka zwlekła się z łóżka!- krzyczę, a dziewczyna momentalnie chwyta się za głowę
-Zamknij się do cholery! Ja tu umieram- odpowiada, ciągle masując skronie.
Uśmiecham się i zajmuje miejsce między Justin’em i Harry’m.
Plecy opieram na torsie Justin’a, a nogi znów lądują na kolanach lokowatego.
-Nie za wygodnie ci tutaj?- pyta Harry
-Nie, masz kościste nogi- uśmiecham się i biorę łyka swojego piwa.
W tej chwili po całym budynku rozchodzi się ten irytujący dźwięk dzwonka
-Zayn!- niemal wszyscy krzyczymy, oczywiście po za Malutką, która wciąż pod nosem marudzi.
Mulat zbiega po schodach i otwiera drzwi.
-Ale mam widoki!- wtrąca s Styles, bezczelnie patrząc się wzdłuż moich nóg
-Nie patrz się tam gdzie nie twoje!- śmieje się i zaciskam nogi odrobinę mocniej.
-To się do cholery przebierz!- narzeka
-Justin..- zaczynam cicho
-Sorry mała, nie mam tutaj nic z czym chciałbym się pożegnać- odpowiada
-Przecież oddałabym ci- burczę
-Ta.. na pewno. Znamy się tyle lat, masz prawdopodobnie więcej moich bluzek niż ja sam- nie widzę, że się uśmiecha, zdradza mi to jego ruszająca się szybciej klatka piersiowa.
-Widzisz kochanie, niestety musisz powstrzymać swoje hormony- wykrzywiam usta w uśmiechu i znów upijam piwo- Zen! Z kim ty do cholery tam tyle gadasz? Spław i chodź tutaj, bo mam dość tego napaleńca- krzyczę patrząc w oczy Harry’emu, który jest rozbawiony
-Zamknij się!- no tak, Lilly
-Oj Liluś- zdrabniam- Trzeba było tyle nie pić- mruczę- Zayn! Do cholery!- wrzeszczę- Głodna jestem!
-To sobie coś zrób!- z holu dobiega podirytowany głos Mulata
-Ale przecież ty mnie tak ubóstwiasz!- piszczę ze śmiechem, a słyszę tylko głośne prychnięcie.
-Niech twój kochaś ci zrobi- mruczy Lilly
-To nie jest mój kochaś, dobrze o tym wiesz!- burczę.
-Arii, masz gościa- dobiega głos Mulata
-Wypieprz na przez okno, tutaj mi dobrze- wiercę się trochę na Justin’ie, przez co zaczyna marudzić pod nosem.
-Złaź ze mnie!- bulwersuje się
-Spierdalaj, mi tu wygodnie!- uśmiecham się i znów zmieniam pozycję.
-Aria!- woła Zayn
-Wypchaj się, skoro to takie pilne, niech ten ktoś ruszy się tutaj, co nie Harry- śmieje się- Nie patrz się!- besztam go
-Oj tam, niech ci będzie- rechota loczek, a ja wraz z nim.
-Ja pierdole, jaka patologia!- mruczy Lilly.
-Och Lilly, i tak wiemy, że nas kochasz- śmieje się Justin
-Tak, kocham- kapituluje Lilly- Jak już to wiecie to możecie się zamknąć!- warczy.
Już mam coś mówić, gdy przerywa mi głośne chrząknięcie.
Wszyscy, po za dziewczyną, której twarz ciągle ukryta jest w poduszce, spoglądamy na wejście do salonu.
Mierze Mulata wzrokiem, ma na sobie tylko spodnie dresowe, jego włosy są poburzone, a oczy lekko podkrążone, ale wygląda najlepiej z nas.
Obok niego ktoś stoi, a gdy dociera do mnie kto to, moje oczy rozszerzają się.
Jakby nie mógł tam stać ktokolwiek, nie tak jest Nathan. Nathan, którego musze zmanipulować, którego musze omotać swoim wdziękiem i urodą. Tak, ten sam. Oraz Matt, jego przyjaciel..
A co on właśnie widzi? Lekko skacowaną dziewczynę, w lekko podwiniętej sukience, z nogami na kolanach faceta, faceta, który bez skrępowania wpatruje się w moje majtki, i oparta, a wręcz przytulana przez kolejnego faceta. Ma w jednej dłoni butelkę piwa, a wygląd pozostawia bardzo wiele do życzenia.
-To będzie dobre- mruczy Lilly spoglądając na gości- Karma jest suką- śmieje się
-Masz racje, karma to cholerna suka!- krzyczę, tylko po to by ujrzeć jak dziewczyna klnie na mnie pod nosem i znów zasłania twarz poduszką- 1:0 kochanie- mruczę
-Spierdalaj!- burczy spod poduszki na co tylko się uśmiecham.
-Aria, zachowuj się..- zaczyna Zayn
-Zen, przecie zwiesz, że nic na świecie mnie tak nie cieszy jak irytowanie tej tu- wskazuje palcem na leżącą dziewczynę
-Jak widać ktoś do ciebie przyszedł- mruczy Mulat
-Miałeś wyrzucić przez okno, pamiętasz?- pytam, ale gdy napotykam wściekłe spojrzenie Zayn’a postanawiam jednak trochę pograć- No dobrze, co was sprowadza tutaj. Do domu Zayn’a, chociaż bardziej interesuje mnie skąd wiecie, że on tutaj mieszka, hm?- pytam
________________
Jeśli przeczytałaś/eś, zostaw komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, a dla mnie motywacja do dalszej pracy
Hejcia, co tam?
Co myślicie o rozdziale? Moim skromnym zdaniem to totalne dno, ale cóż.. Pisany wczoraj na szybko, bo niedługo niezbyt będę miała czas, ponieważ szykuje się remont w pokoju rodziców, przez co tata mi oznajmił, że wbijają mi do pokoju. Ze co kurwa?- tak, moja reakcja, znaczy tak sobie pomyślałam x d
No więc, z moją mamą razem ze mną w pokoju za ciekawie to nie będzie, bo ja to wiem, więc nie jestem pewna co z rozdziałami…
No ale wracając do rozdziału. Czekam na wasze opinie.
-Kate

35 komentarzy:

  1. Boskie jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uważam, że wyszedł cudowny <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialny.. szkoda tro he że taki krótki.. ale czuje twój ból... współczuje ci.. trzymam za ciebie kciuki..:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ajajajja, świetne :-* !
    neext xD
    życzę duuużo weny :-D

    OdpowiedzUsuń
  5. Serio?? W takim momencie?! -,- dodawaj szybko następny^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej super rozdział naprawdę życzę dużo weny uzbroję się w cierpliwość i będę spokojnie czekać na następny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  7. Boski rozdział ;) czekam na nexta :D pzdr ruda :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Bosko !!! ;) Mam nadzieje ze pojawi sie nie dlugo :* Czekan na nn :D WENY !!

    OdpowiedzUsuń
  9. Super czekam na nastepny. ;)
    Rose ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniały! zreszta jak zawsze <3
    /Marcysia ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Boskie *.*
    Ostatnio natknęłam się na opowiadanie "Historia Kate", będziesz to kończyć? :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pisze takiego opowiadania.

      Usuń
    2. Na stronce, której adminujesz, albo nawet jesteś założycielką (nie pamiętam XD) natknęłam się na takie i było podpisane "Kate", myślałam, że chodzi o Ciebie ;/

      Usuń
  12. Ona jest super tylko niech sie tak nie puszcza

    OdpowiedzUsuń
  13. Hm... Hmm... Hmmm.... Czyżby Sykes się czegoś dowiedział? Mam takie przeczucie, ale znając ciebie i tak mnie zaskoczysz :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Czekam na kolejne ;) Jestem ciekawa czym zaskoczysz nas w następnych rozdziałach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. C-U-D-O-W-N-Y----> rozdzial, no ale w takim momecie konczyc? Tak wiem, to po to by nas bardziej ciagnelo do kolejnego rozdzialu. ;** ~Andzela

    OdpowiedzUsuń
  16. Zajebisty rozdział <3
    Ciekawa jestem co Nathan i Matt robię w domy Zayn'a i ciekawa jestem reakcji Nathan'a na taki widok Ari.
    Współczuję mieszkania z rodzicami w jednym pokoju.
    Weny życzę ;)
    ~Joanna O.

    OdpowiedzUsuń
  17. Hahaha najlepszy xd Ari po prostu mnie rozwala (w dobrym sensie xd).
    Czekam na kolejny rozdział i życzę duuuużo weny ^.^

    OdpowiedzUsuń
  18. Rozdział boski :3
    Współczuję co do mieszkania z rodzicami :/
    Czekam na kolejny rozdział :D
    /Nina

    OdpowiedzUsuń
  19. Kiedy nastepny ,prosze powiedz :-) Aria jest taka smieszna hahahha :-) pisz tak dalej a na fb ktore opowiadania piszesz:-) ?

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak dla mnie najsłabszy rozdział ze wszystkich, ale i tak czekam na next. Oby był lepszy ^^
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
  21. Ejj..noo miałam trochę zaległości bo miałam wyjazd i teraz leciałam jeden po drugim..i nagle patrze..nie ma następnego..;( ale powiem tak : piszesz świetnie i oby tak dalej.;)) Trzymaj się ;3 Buźaki dla Ciebie ;> //// trochę udziela mi się teraz kac Ari ale co tam ;x Miłego wieczorku bejbe ;** /olaa

    OdpowiedzUsuń
  22. świetne przeczytałam wszystkie części w jeden dzień :)) kocham twoje opowiadania <333

    OdpowiedzUsuń
  23. Boskiee ! <33

    OdpowiedzUsuń