niedziela, 1 czerwca 2014

Rozdział 10



Ubrana już w starą koszulkę Justin’a z napisem „I’m Justin, Bitch”, którą kupiłam mu na urodziny i czarne szorty wychodzę z pokoju i schodzę na dół.
Z tego co widzę Sykes jeszcze tutaj jest, ale i Lilly się znalazła.
Czyli po naszej rozmowie nici i trzeba coś wymyślić przed Sykes’em. Po jaką  cholerę on tutaj przylazł? Do szczęście nie jest mi, a raczej nam potrzebny.
-Fajną masz koszulkę- szczerzy się Justin
-Co nie?- śmieje się- gdzie zniknęłaś?- pytam Lilly
-Brałam prysznic w łazience na dole- odpowiada.
-Ale szczerze, podoba mi się ta koszulka- znów odzywa się Bieber, na co ponownie przewracam oczami
-Bieber, ogarnij się- wzdycha Lilly- swoje zapędy seksualne zachowaj dla dziwek, a nie dla A.
-Nie chodzę na dziwki… - burzy się niczym małe dziecko.
-Mniejsza z nim, przejdzie mu- wzdycham- co was sprowadza, bo jeszcze tu jesteście, wszyscy- podkreślam
-Ja dziś u ciebie śpię- odzywa się Lilly
-Ciekawe. Dobrze, że mnie o tym informujesz- śmieje się.
-My przyjechaliśmy by Bieber napatrzył się na ładne dziewczyny- żartuje Harry.
-A tak na serio, to musimy porozmawiać- Zayn wstaje- na osobności- mówi poważnie
-Coś się stało?- pytam
-Problemy- jedno słowo, a ja już wiem, że jest źle.
Mulat wychodzi z salonu i kieruje się na górę do mojej sypialni, ja idę za nim w ciszy.
-Co się stało?- pytam od razu zamykając drzwi.
-Gang Sykes’a zaatakował. Nie żyje trzech niewinnych ludzi. Sami zabijamy, ale osoby, które nie zasługują na nic innego jak śmierć. Oni robią to celowo, by zabójstwa poszły na nas. Musisz jakoś przyśpieszyć to… wszystko. Aria, jak tak dalej pójdzie psy zaczną węszyć…- panikuje.
-Dobra, zajmę się tym- wzdycham i otwieram drzwi- a teraz chodźmy na dół poudawać- śmieje się.
-Ari, przyznaj się, dlaczego założyłaś ta koszulkę?- w salonie naskakuje na mnie Harry
-No właśnie, ja twierdzę, że mnie kochasz bardziej niż Harolda, a Harold, że litujesz się nade mną- mówi Justin.
Wybucham śmiechem na pełne imię Harry’ego. Kiedyś powiedział nam je po pijaku i to był wielki błąd.
-Och Haroldzie- celowo wypowiadam jego imię- śpię w koszulce Justin’a, ponieważ bardzo za nim tęsknie w nocy- wzdycham
-Idziemy na górę!- krzyczy Bieber i już chce mnie ciągnąć w stronę schodów.
-A tak na serio.. po prostu nie mam w czym spać- mówię
-Milion ciuchów w szafie, a nie ma w czym spać- mamrocze Harry.
-Idziemy na zakupy!- piszczy Lilly- i nie ma odwrotu, sama powiedziałaś, że nie masz w czym spać- śmieje się Lilly
-Po cholerę zaczynaliście temat?- pytam chłopaków, oni tylko wzruszają ramionami- teraz muszę z tym potworem iść na zakupy- marudzę..
-Przeżyjesz- zaczyna Zayn- skoro ja przeżyłem, kupno sukienki na koniec szkoły to ty przeżyjesz zwykłe zakupy
-Przeżyłeś tylko dlatego, że udałeś ważny telefon i zmyłeś się przed galerią- wyjaśniam
-Okłamałeś mnie?- piszczy Lilly
-Ups..- wzdycham.
-Dzięki Ari…- marudzi Zayn- no to, ja chyba będę już leciał- podnosi się z kanapy i wychodzi
-Nie tak szybko!- krzyczy za nim Lilly i również wychodzi z salonu.
-To było wredne- mówi Harry- za to cię uwielbiam
-Ich już mam z  głowy, teraz wasza trójka- mówię
-Chcesz się nas pozbyć?- udaje urażonego Justin
-Tak… chciałabym pójść spać- udaje zmęczoną
-No to chodźmy, kochanie- mówi Bieber, na co znów się śmieje.
-Wypad mi z domu- mówię
-Już idziemy, nie bulwersuj się kochanie- zaczyna Harry pchając Justin’a do wyjścia.
Po chwili słychać trzask drzwi.
-A ty? Na co czekasz?- pytam Sykes’a
-Zawsze tak wyglądają wasze rozmowy?- pyta
-Tak..
-Jesteście naprawdę blisko, prawda?
-To moja rodzina- czemu ja mu to mówię?
-Ja z moją rodziną nie chce mieć nic wspólnego- wzdycha
-Dlaczego?- pytanie jest silniejsze ode mnie.
-Nie pasowałem do tej idealnej rodziny, nigdy. Sprawiałem problemy, nie słuchałem i nie wykonywałem poleceń, byłem czarną owcą w tej idealnej popapranej rodzinie. Nie pasowałem, więc odszedłem… od tamtej pory radzę sobie ze wszystkim sam. A twoja prawdziwa rodzina? Jak było z tobą?- pyta
-Ja.. zasadniczo podobnie. Nigdy nie mogłam znaleźć wspólnego tematu z matką. Zawsze się kłóciłyśmy, a ojciec jest zbyt idealny by wtrącać się w nasze sprzeczki- kłamię
-Masz rodzeństwo?- pyta
-Młodszą siostrę Maddi,
- Masz kontakt z siostrą? Ile ma lat?- Pyta
-Nie mam kontaktu. Niedawno skończyła 12 lat.
Ta rozmowa wchodzi na nieodpowiednią drogę, terze ją jakoś zakończyć. Tylko jak?
Siadam obok niego na kanapie i przechylam jego podbródek w moją stronę. Chłopak wpatruje się we mnie swoimi ślepiami znając moje zamiary, Nie powstrzymuje mnie w tym, więc kontynuuje.
Delikatnie zaplatam dłonie na karku chłopaka i przyciągam do siebie, tak, że nasze czoła stykają się.
Na ustach czuje jego ciepły, miętowy oddech.
Tym razem to ja inicjuje pocałunek gwałtownie wpijając się w usta chłopaka.
Uśmiecham się lekko, gdy dłonie chłopaka zjeżdżają na moje biodra lekko mnie łaskocząc.
Nie orientuje się nawet kiedy dotykam plecami siedzenia, a Nathan przygniata mnie swoim ciałem do posłania.
Delikatnie siada na moim brzuchu, podpierając się po bokach i przenosząc się z pocałunkami na moją szyję.
Nie pozostaje mu dłużna, wsuwam swoje dłonie pod koszulkę chłopaka, delikatnie gładząc go po plecach, na co cicho jęczy. Uśmiecham się delikatnie i chwytam za koniec koszulki bruneta, powoli podciągając ją do góry, przy okazji dotykając rozbudowanych mięśni brzucha. Odrzucam biały materiał gdzieś na bok i powracam do ust chłopaka.
-Dlaczego to zrobiłaś?- dyszy chłopak
-Zrobiłam co?- całuje jego brodę i linię żuchwy
-Pocałowałaś mnie- odpycha mnie delikatnie od siebie.
-Bo miałam na  to ochotę- mówię nie pewnie. Prawda jest taka, że zrobiłam to, bo boje się, że zauważysz moje kłamstwa..- dobra, chciałam odwrócić twoją uwagę- dopowiadam- nie lubię rozmawiać o mojej przeszłości- wyrzucam z siebie co jest po części prawdą.
-Udało ci się- wzdycha i brutalnie atakuje moje usta.
Chwyta mnie w tali i sadza sobie na kolanach, a następnie pozbywa się mojej koszulki i rzuca ją obok swojej.
Nasza skóra się styka, a ja czuje prąd przechodzący przez moje ciało. Między nami jest jakaś dziwna, bardzo dziwna elektryczność…
Nathan wstaje z kanapy razem ze mną oplatającą jego talię nogami.
Powoli kieruje się w stronę schodów i jakimś cudem pokonuje tę paręnaście schodków, po to by na piętrze obić nas o ścianę.
-Drogę do sypialni już znam- śmieje się cicho i odrywa nas od ściany.
Kopniakiem zamyka drzwi i od razu kładzie mnie na łóżko, ale pośliznął się i przygniata mnie swoim ciałem. Oboje cicho się śmiejemy.
Unoszę swoje biodra, by Nathan mógł łatwiej zdjąć moje szorty. Drżącą ręką odpinam jego spodnie.
Czym ja sie denerwuje? Nigdy nie denerwowałam się jeżeli chodzi o relacje damsko-męskie. Zawsze wszystko przychodziło mi łatwo i to zazwyczaj płeć przeciwna denerwowała się przy mnie.
Szybkim ruchem ściągam spodnie chłopaka, a on z nich wychodzi odkopując je gdzieś obok.
Zanim jednak powraca do mnie, wyciąga z kieszeni małą paczuszkę.
Skubany, zawsze przygotowany…
Cicho śmieje się widząc moje podejrzane spojrzenie.
-Cóż, nigdy nie wiadomo- odpowiada
-Tak, dlatego lepiej nosić przy sobie prezerwatywę- mówię
-Dokładnie- odpowiada i powraca do moich ust.
Jego dłonie powoli wędrująco zapięcia mojego stanika, a następnie słychać charakterystyczne pstryknięcie. Jednym ruchem biustonosz ląduje na stercie naszych ubrań, a moje piersi opadają beztrosko na moją klatkę piersiową.
-Hm.. jesteś piękna- mruczy i delikatnie przesuwa się z pocałunkami po mojej szyi, obojczykach aż na piersi
-A!- piszczę, gdy przygryza moją brodawkę. Powoduje tym uśmiech bruneta.
To samo robi z drugą piersią i nawet nie orientuje się kiedy pozbywa się i moich majtek, tak jak swoich bokserek.
Patrzy mi w oczy, nie przerywając pieścić moje piersi.
Przy moim prawym udzie czuje się prężącą się, pokaźną męskość. Od razu robi mi się słabo, a w brzuchu rodzi się jeszcze większe pożądanie.
Ciągle patrząc mi w oczy powoli wsuwa się we mnie.
Zachłystuje się powietrzem i przejeżdżam paznokciami po plecach Nathan’a.
Nathan znów całuje moje opuchnięte usta przyśpieszając rytm, by po chwili wspólnie osiągnąć spełnienie.
________________
Jeśli przeczytałaś/eś, zostaw komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, a dla mnie motywacja do dalszej pracy
O Mój  Bosze… Nie wierze, że napisałam coś takiego. Od razu proszę o wyrozumiałość, bo nigdy nie pisałam takiej sceny, i jest to pierwsza, jakże okropna. Wstydzę się sama siebie i tego, że coś takiego w ogóle wymyśliłam.. No ale cóż, stało się.
Czekam na komentarze, mam nadzieje, ze po tym wszystkim jakieś się pojawią i nie zmienicie o mnie zdania na gorsze ( jeżeli tak się da)
No nic, nie wiem co tu napisać więcej… Mowę mi odebrało, ale ok.
_____
Pamiętajcie.
#BeautyAndTheBeastBlog
Kocham was Kate

35 komentarzy:

  1. Moim zdaniem wyszło Ci świetnie :)
    Czekam na ciąg dalszy :**

    OdpowiedzUsuń
  2. zajebiste <333

    OdpowiedzUsuń
  3. Ekstra ;) moim zdaniem scenka opisana fantatycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. omom więcej takich proszę! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje skromne zdanie: Świetnie :-) Znowu mam zaległości, głupia szkoła. No nic. Mogę rzec tylko tyle iż jest świetnie i jeśli to pierwsza taka twoja scena to się nie martw bo też wyszła dobrze xD

    OdpowiedzUsuń
  6. Co ty gadasz jest GENIALNE!! Czekam na kolejny :3 Jej Cudo <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Hahaha jestem zaskoczona pozytywnie ;D Jak na pierwszy raz super Ci wyszło ;))) Rozdział super. Mam wrażenie że oboje się w sobie zakochują. Niektóre scenki były strasznie zabawne. Oczywiście czekam na kolejny rozdział i życzę duuuużo weny ;33

    OdpowiedzUsuń
  8. Swietne opowiadanie ~Andzela

    OdpowiedzUsuń
  9. Zajebiste ;) czekam na nexta :D

    OdpowiedzUsuń
  10. genialny jesteś w tym świetna :D pisz często takie sceny XD haha
    czekam na nexta
    WENY !! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. zajeb...ste :D kiedy dalej ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Naprawdę kapitalny rozdział. ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetnie jak zawsze :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdolna z Ciebie pisarka! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne ;p czekam na ciag dalszy <3
    /Marcysia ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  17. fajny !!! ale nie musiałaś pisać dokładnych szczegółów o ich seksie.
    to jest tylko moje zdanie jak coś ja nie odpowiadam za innych.
    weny życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jest fajniej... co ty gadasz ?

      Usuń
  18. Mmmmammm......EKSTRA. ;) czekam na nastepny mam nadzieje ze dlugo nie bede musiala czeac :) - Natalia :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Naprawde bardzo chce to skomentowac ale mam teraz tak wszystko rozjebane ze nie umiem. Prawie przejechal mnie tir... Rozdzial jak zawsze swietny. Scena wyszla ci bardzo dobrze. Nie mam co gadac wiecej. Do nexta i nie zmieniam zdania o TWOJEJ zajebistosci.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nawet nawet super Ci wyszedł rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  21. genialne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

    OdpowiedzUsuń
  22. fajny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie no zrobię chyba sobie ołtarzyk z tobą i będę składać ofiary w postaci nutelli co ty na to ?? A co do rozdziału to nic dodać nic ująć wszystko dwoma słowami TOTALNA ZAJEBIOZA :D do Nexta

    OdpowiedzUsuń
  24. zajebiste czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  25. tylko błagam nie skończ tg zbyt szybko!!!!! tak jak w DNS!!!!

    OdpowiedzUsuń
  26. zajbiste..!!! co ty gadasz ? jestes genialna.. mam proźbe..
    jak zostaniesz pisarką i będziesz wydawać swoje książki złóz autograf na każdej nowej powieści i mi wyślij ... :D

    OdpowiedzUsuń