sobota, 24 maja 2014

Rozdział 8



Ściągam swoje buty i wchodzę po schodach do mojego pokoju.
Zastaje tam siedzącą na łóżku Lilly.
-Miało cię tu nie być jak wrócę- mówię i odpinam sukienkę, a następnie pozbywam się jej.
-Nie mogłam się doczekać relacji, wiec zostałam- odpowiada- no i jak było?
-Hm..- mruczę wciskając się w szorty- całkiem spoko, zabrał mnie do jednej z najdroższych restauracji w Londynie- mówię i zakładam bluzkę.
-Nieźle musi zarabiać- mówi
-To samo pomyślałam, ale później wepchnął mnie do pomieszczenia gospodarczego i zwinął jedzenie- śmieje się na samo wspomnienie- zjedliśmy uroczą kolację na dachu, trochę mi o sobie powiedział, aż gdy przyszli ochroniarze. Uciekliśmy i tak jakby.. dosyć mocno polecieliśmy w ślinkę w jakimś zaułku- przyznaje się
-Całowaliście się?- puszczy Lilly- szybko idziecie- śmieje się.
-Nom , trochę tam, trochę tu- mamroczę
- Tu też? Jeny, rozumiem dlaczego chciałaś by mnie w domu nie było. Było by niezręcznie, gdybyście mnie tutaj spotkali- śmieje się
-Co? Nie? Nie zamierzam z nim iść do łóżka, tylko zdobyć potrzebne informacje, pamiętasz?
-Zobaczymy. Ja to wiem, że i tak razem wylądujecie w łóżku- mówi pewna
-Marzenie. To tylko misja, nic więcej- zapewniam
-Zobaczymy jak będziesz mówić po paru spotkaniach- śmieje się na co obrywa poduszką
-Zamknij się!- mówię przez śmiech- jutro idziemy na imprezę?- pytam
-A nie możemy iść dzisiaj?- pyta czarnowłosa
-W sumie czemu nie- posyłam jej szatański uśmiech i wstaje z łóżka, by następnie podejść do garderoby
Wyciągam czarne krótkie spodenki, czarny top i białą koszulkę z dużymi wycięciami rękawów. Dziś decyduje się na zwykłe Converse, ponieważ jak na jeden wieczór mam dość szpilek.
Wchodzę do łazienki i rozczesuje włosy, a makijaż pozostawiam bez zmian, tylko odrobinę go poprawiam.
Gdy znów siadam na łóżku obserwuje jak Lilly zastanawia się co ubrać.
Niestety jest ode mnie o pół Glowy wyższa, dlatego też trudniej jej ubrać coś mojego, ale wybiera moją sukienkę, którą miałam na sobie raz, ponad trzy lata temu.
Możecie pomyśleć, że to dziwne, że nie krępujemy się przy sobie przebierać. Już wyjaśniam.
Znam się z Lilly od zawsze i od zawsze w sierocińcu dzieliłyśmy pokój, który nie miał osobnej łazienki. Przebierałyśmy się tam, jesteśmy jak siostry, nie mamy przed sobą tajemnic i o wszystkim sobie mówimy. Dosłownie o wszystkim…
[…]
Lilly wbiega do pokoju i trzaska drzwiami. Mamy szczęście, że pokój zajmujemy tylko we dwie, a nie, że musimy z kimś jeszcze mieszkać.
-Co się stało? Jesteś, że jesteś taka podekscytowana?- pytam nie odrywając wzroku od podręcznika od angielskiego
-Przespałam się z Noelem- piszczy szczęśliwa.
Od razu odrzucam podręcznik na bok i patrzę jej w oczy. Moja przyjaciółka właśnie straciła dziewictwo, to też można nazwać nauką biologii.
-No i jak było? Gdzie to zrobiliście?- pytam
-Jeny, było bosko. Dzisiaj po szkole poszliśmy się do niego pouczyć i jakoś tak wyszło.
Noel to pierwszy poważny chłopak mojej przyjaciółki. Nie dawno miałam z nim rozmowę sam na sam, obiecałam mu, że jak tylko złamie mojej małej serduszko, to ja złamię mu coś innego.
[…]
Lilly jest dla mnie wszystkim, zawsze była i będzie najważniejsza.
-Zadzwonię po resztę- mówię i wyciągam telefon
-Napisałam już im. Spotkamy się w „Paradise”- odpowiada, a ja posyłam jej uśmiech.
***
Kolejki prowadzące do wejście do klubu jak zwykle końca nie mają, na szczęście ani ja ani Lilly nie zamierzamy w niej stać.
Jak zwykle po prostu podchodzimy do bramkarza i wchodzimy. Wszyscy nas tutaj znają, a co lepsze… mamy wszystko za darmo.
Muzyka jak zwykle prawie że ogłuszająca.
Zajmujemy z Lilly miejsca przy barze by poczekać na chłopaków, którzy powinni zjawić się już za chwilę.
***
Upijam kolejny łyk mojego trunku. Lilly z tego co widzę poszła zatańczyć z Harry’m, a Zayn i Justin wyrwali przed chwilą jakieś laski i również z nimi tańczą.
Ja jakoś dzisiaj nie mam głowy na polowanie.
Podskakuje, gdy czuje czyjś ciepły oddech na karku, a następnie zostaje szybko obrócona by napotkać zielone tęczówki.
-Cześć piękna- mówi cicho na moje ucho.
-Co ty tutaj robisz?- pytam
-Podejrzewam, że to samo co ty, Aria- wyraźnie akcentuje moje imię.
-Chyba popełniłam błąd mówiąc ci jak mam na imię- wzdycham
-Nie, czemu tak sądzisz, piękna?- pyta
-Bo mam wrażenie, że będziesz go nadużywał- uśmiecham się
-Możliwe, ale teraz mam ochotę na coś innego niż używanie twojego imienia- mruczy seksownie mi na ucho.
-Tak? A na co masz ochotę?- drażnię się z nim.
-Hm. Powiedzmy, że na ciebie- szepcze, Alle słyszę go doskonale mimo głośnej muzyki.
Jego dłonie wędrują w górę i w dół po moich udach, lekko je odsuwając  by mógł pomiędzy nimi stanąć.
Ciekawi mnie do czego on właściwie zmierza.
Delikatnie przygryza płatek mojego ucha, ciągle dłońmi zwiedzając moje odkryte uda.
Odrywa nagle jedną rękę by położyć mi ją na tali i przyciągnąć mnie jeszcze bliżej.
Składa jeden jedyny i bardzo delikatny pocałunek na mojej szyi. Następny przystanek to moje usta, które też są obdarowane bardzo delikatnym pocałunkiem, by następnie mógł się w nie wpić z wielką dzikością.
Nie ukrywam, że mimo wszystko jestem oszołomiona i chwile zajmuje mi odwzajemnienie tego dzikiego pocałunku.
-Auć! Ugryzłeś mnie- odrywam się od niego i dotykam palcem dolnej wargi.
-To było w moim zamiarze- uśmiecha się szeroko.
-Co miałeś na celu gryząc mnie?- pytam
-To, że mogę pocałować by nie bolało- mówi i znów atakuje moje usta.
Trzeba przyznać ten chłopak jest sprytny i pomysłowy. No trzeba mu to przyznać, niech mu będzie.
-Chyba twój chłopak nie będzie zadowolony- mówi, gdy już się od siebie odrywamy
-Jaki chłopak?- pytam
-Ten który ze mną przegrał na pierwszym wyścigu.
-Justin? To nie jest mój chłopak. To..- jak ja mam mu wytłumaczyć, że od czasu do czasu całuje się z przyjacielem…- przyjaciel- mówię
-Przyjaciel? Przyjaciel z korzyściami?- uśmiecha się
-Nie, zwykły najlepszy przyjaciel- wyjaśniam- a co? Zazdrosny jesteś?- kpię
-Ja zazdrosny? Dlaczego niby?- pyta
-No nie wiem. Jestem przecież bardzo seksowna, piękna, dobrze całuje no i nikt mi się nigdy nie opiera- nachylam się  tak, że nasze usta dzielą minimetry- i co ty na to?- pytam
-No cóż, jesteś bardzo seksowna, nie zaprzeczę, piękna również, całujesz wspaniale- lekko muska moje usta- ale czy nikt ci się nie opiera.. tego nie wiem- mówi
-A ty? Ty byśmy się oparł?- pytam i wiem, że jest już mój.
-Oczcziwiściee- jąka się.
Wpadłeś w moje sidła kochany…
-Tak?- wstaje z krzesła i przybliżam się do jego klatki piersiowej cięgle patrząc mu w oczy.
-Tak- mówi mało pewnie
-Na pewno?- unoszę brew
-Na pewno- mówi cicho.
-Skoro tak twierdzisz- odsuwam się i znów siadam na krześle.
Chłopak wypuszcza powietrze, nawet nie zauważam, że nie oddychał.
Ta misja będzie prosta, szybko go omamie i po problemie.
-Zatańcz ze mną- mówię po chwili milczenia
-O nie! Ja nie tańczę, to tańczą dla mnie- śmieje się
-Ze mną zatańczysz- wstaje i za kurtkę ciągnę chłopaka na parkiet.
________________
Jeśli przeczytałaś/eś, zostaw komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, a dla mnie motywacja do dalszej pracy
Hejcia, z góry przepraszam za to, że rozdział do Piero dziś i za to, że następny dopiero w następną niedziele…
Już śpieszę z wyjaśnieniami.
W poniedziałek jadę do Krakowa i wracam dopiero w piątek. Tak więc w tygodniu nic się nie pojawi, bo nie będę miała jak.
Dziękuje za wszystkie komentarze, które pojawiły się pod ostatnim postem i liczę, że teraz ich liczba będzie zbliżona do poprzedniej.
Kocham was, Kate.

35 komentarzy:

  1. Cudowny ^^ Nathan taki niepewny , ojj... *.* Teraz będą tańczyć :D Czyżby wolniejszy utwór ? :3 No nic , pozostaje mi tylko , życzyć weny i czekać na niedzielę ^^ .
    P.s. Jeśli możesz :) - now-is-my-moment.blogspot.com + http://escape-the-lives-of-innocent.blogspot.com/ ( Oba o Nathanie ^^ )

    OdpowiedzUsuń
  2. Booooooski <3333333

    OdpowiedzUsuń
  3. Mega uwielbiam twoje opowiadania :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Zajeb*oza ,koochaam to opowiadanie <3 /Paula

    OdpowiedzUsuń
  5. Baw się dobrze w Krakowie ;3 Mieszkam tam ;) Rozdział bomba ;d Czekam na nexta ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. Zajebiste !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! <333 *.*

    OdpowiedzUsuń
  7. OMG! OMG!
    Zajebiste <3
    Wiedziałam, że JEGO tam spotka :3.
    On ją również omami.
    Już nie mogę się doczekać następnego rozdziału.
    Miłego wyjazdu ;).
    Weny życzę :)
    ~ Joanna O.

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozdział jak narazie naaajlepszy! :* a DNS bedzie jeszcze dzis lub jutro? ~Andzela

    OdpowiedzUsuń
  9. BOOSKI<3
    do niedzieli:)
    aa i miłego wyjazdu;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny !! <3 / Marcysia ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. świetne ! udanego wjazdu ;) mam małe pytanko. mianowicie czy pojawią się tutajj jeszcze jakieś postacie z DNS ? pozdrawiam i życzę dobrej nocki ;3 olciaa

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mogę doczekać się kolejnego ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. CUDO!!! Się podjarałam no!! <3 Kocham to i tyle ;3

    OdpowiedzUsuń
  14. Boskie!! Cudo!! Kocham to <3 I podjarałam się ^^ Haha czekam na kolejny rozdział ;3 Wierna czytelniczka ;3 Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  15. Boski!!!! Milego wyjazdu :D

    OdpowiedzUsuń
  16. O matko, kocham, zycze wennny naprawde duuuzo! Nathan jaki niepewny achhh! / emma
    Ps; jestem pod wrazeniem

    OdpowiedzUsuń
  17. <3333333! Pisz dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mrauuu..... Jedynie to przychodzi mi do głowy :D ♥

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  20. Widzę że Justina coraz mniej w tym opowiadaniu ... szkoda tak się fajnie zapowiadało.... (na pewno ona zaciągnie go (Nathana) do łóżka na 100%)
    i proszę żeby było więcej Jusa a nie tylko wzmianki typu "Harry poszedł potańczyć z jakąś laską i Justin też'

    oprócz tego rozdział fajny -,- :)

    OdpowiedzUsuń
  21. CUDOWNE ! <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Tak jak wcześniej napisałam, pojawiały się błędy, jednak jeśli chodzi o fabułę, świetną wymyśliłaś. Zakład, że się zakocha i nie będzie chciała go zdradzić?xd
    Bardzo fajne opowiadanie i miałabym do Ciebie małą prośbę:
    mogłabyś informować mnie o następnych rozdziałach? (mailowo)
    Z góry dziękuję :)

    http://facebook.com/StanZaczytany
    stanzaczytany@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny! Caly czas mam wrazenie ze ta Ariana to Grande... Hmmm to przez to imie :D rozdzial zajekurwabisty i nwm co jeszcze napisac... Obiecuje przy wszystkich, ze pod nastepnym rozdzialem pojawi sie pokaznej dlugosci komentarz odemnie :) to do nexta misku *.*

    OdpowiedzUsuń
  24. cudowny ! czytam twojego bloga od wczoraj ale nie widziałam sensu komętowania pod starymi postami więc ujawniam się dopiero pod tym :D czekam na nexta oby pojawił się jak naj szybciej :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  26. Kiedy następny ? Kocham

    OdpowiedzUsuń
  27. WsPaNiałE CuDo ♥♥

    OdpowiedzUsuń