środa, 7 maja 2014

Rozdział 3

Opieram się o swoje ukochane Audi i skanuje auta przeciwników.
-Ten koleś  z sokołem na ramieniu jest dla ciebie największą konkurencją. W samochodzie ma podobne akcesoria co ja instalowałam tobie. Jest zbyt pewny siebie i to go może zgubić. Trasa ma sześć kilometrów więc nie wychylaj się. zacznij spokojnie i nie piłuj go. Dopiero kilometr przed celem przygazuj. Ale by to się udało musisz zajmować środkową pozycje, najlepiej trzecią lub czwartą. Rozumiesz?- pytam a chłopak kiwa głową- okej.. to chyba wszystko co powinieneś wiedzieć. A i jeszcze jedno..- zaczynam ale przerywa mi ryk samochodu i pisk dziewczyn. Od razu odwracam głowę w tamtą stronę.
Okazuje się, że powodem pisków jest jakiś chłopak. Ma włosy koloru ciemnego blondu, dość wysoki nie ukrywam całkiem przystojny.
Szybko jednak odwracam wzrok, ponieważ i chłopak patrzy w moją stronę.
-Ej! Ty!- krzyczę i zdzielam po głowie Bieber’a by zwrócił na mnie uwagi
-Auć!- marudzi i łapie się za głowę z urażoną miną
-Jak dziecko..- wzdycham ciężko- masz mi to wygrać.
-Dobrze mamo- śmieje się- może coś na zachętę?- uśmiecha się żartobliwie.
Wiem, że żartuje ale czemu nie..
Chwytam go za kurtkę i przyciągam do siebie spoglądając mu w oczy. Muskam wargami jego usta następnie gwałtownie się w nie wpijając.
Bieber kładzie swoje dłonie na moich biodrach, a moje splatają się na jego karku delikatnie ciągnąć za włoski.
-Może być?- pytam z uśmiechem
-Nie mówiłem poważnie, ale podobało mi się- uśmiecha się i całuje mnie w polik.
-Mi też, trochę..- uśmiecham się
-Osz ty! Lepiej uciekaj!- śmieje się, ale gdy widzę powagę w jego oczach odklejam się od samochodu i pędzę do Malika. On mnie obroni.
-Co się dzieje?- pyta Zayn, gdy biegnąc wskoczyłam mu na plecy.
-Jak śmesz tak mówić?- pyta Bieber
-Normalnie, niektórzy całują lepiej- odpowiadam dumnie.
-Ta.. ciekawe kto- zaczyna Justin
-Ten.. no.. kurde.. jak on ma…- jąkam się- Fuck, muszę zacząć pamiętać imiona- mówię do siebie- niech ci będzie.
Zeskakuje z pleców Malika i staje obok Li.
-Kierowców proszę o zajęcie miejsc i podjazd do czerwonej linii!- krzyczy prze megafon Michael.
Justin wsiada do samochodu i wykonuje dane polecenia.
-Trasa liczy sobie prawie sześć kilometrów- zaczyna Michael- jedną główną zasadą jest ta, że nie ma żadnych zasad. Jedziecie po zwycięstwo, pieniądze i uznanie! Piękne panie! Proszę odsunąć się od samochodów- mówi
-Ej! – krzyczę i wszyscy spoglądają na mnie- może tak podniesiemy stawkę, co?- pytam
-No właśnie! Ścigać się za dwa tysiące?- krzyczy Lilly a ja posyłam jej uśmiech
-Może dwa tysiące i noc z piękną dziewczyną- przede mną wyrasta ten sam chłopak na którego patrzyłam przez chwilkę
-Że słucham?- zaczynam- usłyszałam to co usłyszałam?- pytam Lilly, która stoi niedaleko
-Usłyszałaś dobrze, kochanie- mówi
-Kochanie? O nie- mówię
-Co? Boisz się, że twój chłoptaś przegra?- kpi
-To nie jest mój… a zresztą- kręcę głową- nie boje się, jestem pewna, że wygra- mówię głośno.
-To co ci szkodzi?- pyta
-Nie jestem dziwką!- syczę
-Nie? A wyglądasz- mówi
Nie wytrzymuje. Głośno warczę i już po chwili moja prawa pięść zderza się z jego okiem.
Chłopak pod wpływem uderzenia zatacza się parę razy i łapie w bolącym miejscu.
-Suka!- warczy
-O nie!- krzyczę i kopie go w piszczel, a następnie uderzam łokciem w brzuch- nikt. Nie. Będzie. Mnie. tak. Nazywał!- Sycze mu do ucha- dziwką nie jestem i obronić się też umiem, więc nie próbuj- gdy kończę puszczam go i odchodzę-To jak panowie? Trzy tysiące?- odzywam się w ich kierunku
Wszyscy przystają i dopłacają pieniądze. Chłopak, z którym się biłam również z uśmieszkiem na twarzy „jeszcze będziesz moja”
Ta.. w twoich snach.
-Czy nasza piękność zechce zacząć?- pyta się Michael gdy kierowcy zajmują miejsca
-Ja? Z wielką chęcią- odpowiadam i wychodzę naprzeciw samochodom. Schylam się jeszcze do okna Biebera- masz mi to wygrać- mówię
-Nie ma sprawy, zawsze wygram- mówi szybko.
Prostuje się i ściągam Bandamę z nadgarstka by zaraz upuścić ją i dać sygnał kierowcą.
Uśmiecham się do Justin’a i puszczam materiał, który beztrosko opada przy moich szpilkach. Wszyscy ruszają z piskiem opon zwinnie mijając mnie po drodze.
Podchodzę do przyjaciół i wyczekuje zwycięzcy.
-Jak sądzicie? Justin wygra?- pyta Lilly
-Wygra, jestem pewna- odpowiadam nerwowo.
Jednak nie jestem taka pewna. Ten nowy całkiem dobrze wystartował..
Przez następne parę minut ja, jak i wszyscy nerwowo wyczekujemy pierwszego wozu. Słychać już ryk silnika, ale nie widać dokładnie kto prowadzi, a gdy samochód zbliża się dostrzegam, ze to nie jest auto Justin’a tylko.. tego debila, który mnie nazwał suką. O nie!
Tuż za nim wyłania się i szanowny Bieber, który próbuje go wyprzedzić, ale mu się nie udaje.
Reszta dzieje się zbyt szybko. Nowy przekracza linię maty a tuż za nim przyjeżdża Bieber.
Wszyscy są w szoku. Chłopak pojawia się nie wiadomo skąd, nie wiadomo kim jest i z marszu wygrywa wyścig.
No nie!
-Oszukiwałeś!- Wściekły Justin wybiega z wozu i rzuca się na cieszącego się bruneta- nie podaruje tego!- krzyczy i zaczyna szarpaninę z chłopakiem
-Nie oszukiwałem! Nie potrafisz przegrać! Co boisz się, że twoja dupa ci dziś nie da?- kpi.
-Czy on właśnie obraża moją przyjaciółkę?- pyta wkurzony Styles- jak ją kurwa nazwałeś?- pyta Styles, który jak dotąd przytrzymywał Bieber’a by się nie rzucał
-Tak jak słyszałeś. Pewnie jest taką samą dziwką jak wszystkie inne tutaj!- kpi dumny z siebie.
-Tego za wiele!- wrzeszczy Styles i również rzuca się na bruneta.
W jednym momencie prawa pięść Styles’a spotyka się z twarzą nieznajomego przez co tamten ląduje na ziemi przyjmując parę kolejnych ciosów.
-Harry!- krzyczę i podbiegam do chłopaka- Harry przestań!- piszczę.
-Obraża cię- warczy, ale przestaje okładać chłopaka
-Nie rób tego, tu jest za dużo ludzi- mówię ciszej- nie rób czegoś czego będziesz żałował- kładę mu dłoń na ramieniu
-Go nie będę żałować. Nikt nie będzie cię obrażać- już się uspokoił, wiem to.
-Harry.. nie- mówię cicho- Bieber! Nawet o tym nie myśl!- krzyczę głośniej
-Skąd wiedziałaś?- pyta oburzony stając obok mnie
-Znam cię bardzo dobrze, pamiętasz?- uśmiecham się- chodźmy stąd. Wstawaj Harry- mówię.
-Jak zawsze mistrzowskie załatwienie spraw- chwali Zayn przybijając mi piątkę
-Chodźcie. Jest impreza- mówi Lilly
-A ty nie miałaś nie pić po wczorajszym?- pytam z uśmiechem
-Wszyscy wiedzieliśmy, że tego nie dotrzymam
-Jest! Mogę pieprzyć laski!- krzyczy Harry.. ciut za głośno, bo spojrzenia wszystkich padają właśnie na niego.
-Boże.. z kim ja żyje!- wzdycham i uderzam się w czoło
-Z nami!- śmieje się Bieber
-No właśnie..- wzdycham na co Lil wybucha śmiechem.
-Chodźmy już- niecierpliwi się szatynka.
Zanim wsiadam do swojego Audi spoglądam jeszcze w stronę nieznajomego chamskiego bezczelnego bruneta zwanego również dupkiem. Jakże jestem zaskoczona, gdy moje oczy spotykają się z jego. Patrzy na mnie. I wcale się z tym nie kryje, gdy zauważył moje spojrzenie bezczelnie się uśmiechnął.
Co on myśli? Że stanie sobie nonszalancko oparty o samochód, wygra wyścigi i będzie się na mnie patrzył to go zapamiętam?
Przeraża mnie to, że tak właśnie jest…
Na pewno nie zapomnę szybko tych zielononiebieskich tęczówek…
________________
Jeśli przeczytałaś/eś, zostaw komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, a dla mnie motywacja do dalszej pracy
Hejka. Jak tam wam podoba się trzeci rozdzialik? Mała spina między chłopakami, co o niej sądzicie? Jak myślicie co też będzie dalej z tajemniczym chłopakiem?
Nie mogłam też doczekać się niedzieli by Wam wstawić, wiec miejcie taki prezencik. A teraz wyłączam komputer i biorę sie za siebie. Jutro dwie kartkówki i dyktando. trzymajcie kciuki : )
Pozdrawiam Kate

29 komentarzy:

  1. Kate jak zawsze świetne rozwalasz system opowiadanie boskie <3
    Życzę weny :* Ola

    OdpowiedzUsuń
  2. Zajebisty rozdział już się nie mogę doczekać kolejnych :*

    OdpowiedzUsuń
  3. BOSKIE!!! <3 <3 <3
    Kiedy next? *__*

    OdpowiedzUsuń
  4. HhahHahHa a ja wiem kim jest ten dupek! Wszystkie szczegoly pasuja do opisu pana... A tego nie powiem. Ta tajemnice Kate wam otworzy :) Rozdzial boski jak rodzina Boskich z Rodzinka.pl xD Czekam na nexta :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny rozdział :* czekam na następny :) weny xx

    OdpowiedzUsuń
  6. OMG!!!! CUDO <3 Kocham Kocham Kocham ^^
    Haha uwielbiam tych debili <3 Bieber :D Ale Styles haha boski <3
    I Jezus I jeszcze ONA <3 Cudne no i tyle !!! Kurde czekam na kolejne :3

    OdpowiedzUsuń
  7. Zajebiste *.*

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny proszę pisz następne

    OdpowiedzUsuń
  9. No jest zajebisty ;> Po prostu bomba ;> Ten koleś nie za bardzo mi pasuje, ale znając Ciebie na pewno coś wymyślisz że go polubię ;3 A do tej spiny między chłopakami myślę że dobrze zrobili =) Przypomniałaś mi że ja też muszę się uczyc ;c A tak mi się nie chceeee. I oczywiście będę trzymac kciuki ;D
    PS.Czekam na nexta :P

    OdpowiedzUsuń
  10. rozdział mega

    OdpowiedzUsuń
  11. Super rozdział <3
    Rose ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. zajebiste!! dodaj szybko następny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zajebisty. /Ciasteczkowy potwór

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny rozdział !! Mi się wydaje, że te zielononiebieskie tęczówki to nasz Nathan Sykes we własnej osobie ;**. Weny kochana i czekam na nn !

    OdpowiedzUsuń
  15. Takie Best Best Best :-D jak ja lubię jak jest opisana jakaś bójka <3 no i ogólnie to super i zajebiście i cudownie... To życzę ci dużo weny i czasu na pisanie. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Supeer! Czekam na następną część ;* A ten dupek to już nawet wiem kto to :D opowiadanie cudowne ~ Andzela

    OdpowiedzUsuń
  17. Supeer ♥
    Jaki dupeeeek -;- xd
    Weny i do nn :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ekstra! Na razie nie lubię t rego zielonookiego. Jest... dupkiem. Bardzo mi sie r. podobał. Czekam na nexta. Pisz dalej. Dużo. Szybko :D

    OdpowiedzUsuń
  19. no no no ... Zajeb*isty rozdzialik ! czekam z niecierpliwością na nn :))

    OdpowiedzUsuń
  20. BOŻE! Jak można mieć taki talent!? To jest.... EXTRA! KOCHAM CIEBIE I TO OPOWIADANIE! Czekam na nexta ! ♥.♥

    OdpowiedzUsuń
  21. To jest świetne wciągnęłam się i czekam na następny rozdział. :)))
    Życzę weny <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny czekam na kolejny :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudo to bedzie się dzieło ♥ olcia

    OdpowiedzUsuń