niedziela, 4 maja 2014

Rozdział 2



-Pomożesz?- znów potrzebuje pomocy przy zapięciu tej cholernej sukienki
-Jasne- odpowiada z uśmiecham chłopak.
Pomaga w  zapięciu mojej sukienki i otwiera drzwi od kabiny.
Wychodzi, a chwile po nim robię to ja.
Odnajduje w tłumie moją przyjaciółkę i od razu do niej podchodzę.
-Jak było? – pyta z uśmiechem
-Przeciętnie, a ty? Masz już kogoś?
-Chyba dzisiaj sobie daruje, nie ma nikogo ciekawego.
-No to chodźmy zatańczyć- uśmiecham się
-Z tobą? Zawsze- uśmiecha się i zeskakuje z krzesła.
Wychodzimy na parkiet i zaczynamy ruszać swoimi ciałami. Czuje na sobie palące i pożądające spojrzenia co mnie w pełni satysfakcjonuje.
Jestem kobietą i lubię tak działać na mężczyzn.
-Tamten blondyn z tyłu się na ciebie gapi- mówię na ucho przyjaciółce.
-I co? Jakoś dzisiaj  nie mam ochoty na łowy, nie ma tu nikogo wartego uwagi- odpowiada
-Jak chcesz.. Dzisiaj się bawimy!
***
Moja głowa!
Kurwa moja głowa!
Otwieram oczy i od razu tego żałuje. Do moich oczu dociera światło powodując jeszcze większy ból.
Pić!
Podnoszę się z łóżka
Pić!
Stawiam stopy na zimnych panelach i wstaje z łóżka owijając się szlafrokiem.
Chcę Pić! Wody!
Schodzę po schodach i niczym burza wpadam do kuchni.
Otwieram szybko lodówkę i wyjmuje z  niej butelkę wody. Nawet nie szukam szklanki, po prostu otwieram butelkę i  wypijam prawie całą butelkę.
-Co? Kacyk męczy?- podskakuje na głos Lilly
-I to jaki- wzdycham opierając się o blat- jak wróciłyśmy? Nic nie pamiętam.
-Przyjechałyśmy samochodem. Wyprzedzę pytanie. Nic nie rozwaliłyśmy Audi jest całe- uśmiecha się przyjaciółka, podchodzi do mnie i zabiera mi butelkę.
-Całe szczęście- oddycham z ulgą.
-Nigdy więcej nie pije- mówi Lilly
-Ta.. już to widzę- śmieje się
-Dobra, masz racje- odpowiada.
Naszą rozmowę przerywa dźwięk mojego telefonu, który leży sobie beztrosko na blacie kuchennym, pewnie przed położeniem się spać odwiedziłam kuchnie.
Odbieram telefon od razu, by już nie dzwonił, bo pęka mi głowa.
-Hallo?- odpowiadam
-Co ty taka?- pyta w telefonie Zayn
-Li wyciągnęła mnie wczoraj na imprezę. Po co dzwonisz?- pytam
-Możemy wpaść?- pyta- a i dziś są wyścigi.
-Uu.. – zaczynam i siadam na blat- ścigasz się?
-Jak zawsze- śmieje się pod nosem
-Jasne, wpadajcie- mówię. Kluczyk jest..
-Tak wiem, pod kamieniem- odpowiada
-Musze zmienić miejsce..- wzdycham
-I tak tego nie zrobisz, bo zapomnisz- mówi w tle Justin.
-Dobra, przyjeżdżajcie- mówię
-Będziemy za pięć minut- mówi i się rozłącza.
-Będziemy miały gości- zaczynam- chłopacy zaraz przyjadą.
-Trzeba się chyba ubrać- mówi, po czym spoglądamy po sobie.
Lilly ma na sobie moje dresowe spodnie i bluzę, a ja stoję tylko w szlafroku.
Już chwilę później ubieram na siebie krótkie spodenki i białą zwiewną bluzkę. Włosy związuje w kok i zmywam makijaż.
Po wszystkim schodzę na dół, a w kuchni zastaje już chłopaków. Witam się z nimi uśmiecham i siadam na kanapie obok nich.
-Podobno nieźle zabalowałyście wczoraj po akcji- pierwszy odzywa się Harry
-Tak.. Lilly oznajmiła, że już nie pije- mówię, a chłopacy od razu wybuchają śmiechem
-Jak ty przestaniesz pić ta ja już nigdy nie przelecę żadnej laski- mówi Harry
-Taaa a ja nigdy nie będę się ścigał- odzywa się Justin
-A ja nigdy.. kurde wyczerpaliście mi obietnice- zaczyna Zayn, na co znów się śmiejemy- a ty?
-Co ja?- pytam gdy widzę , że patrzy na mnie.
-Czego ty nie zrobisz?- pyta Justin
-Hm.. nie pójdę na imprezę
-Wszyscy wiemy, że to niewykonalne- odzywa się Zayn
-Oj dobra- war czy Lilly wiedząc, że przegrała.
-Dobra, o której te wyścigi?- zmieniam temat.
-O 23.00 za Londynem- mówi Justin
-Tak w ogóle, która jest godzina?- pytam
-Chwile po 10.00- mówi Lilly spoglądając na ekran swojego telefonu.
-Co?! i wy o tej godzinie mnie budzicie? Czemu ja jeszcze nie śpię?- pytam sama siebie.
-Bo wstałaś?- mówi Harry na co zabijam go spojrzeniem.
-Dobra, korzystając z tego, że jesteśmy tu wszyscy. Jakie mamy wieści Zayn?- pytam
-W tym tygodniu brak jakiś starć gangów, przynajmniej o żadnych nie wiemy. Wszyscy też wywiązali się ze spłat i nikt nie wchodzi na nasze tereny.
-A ta laska, którą wczoraj zabiłam? Co zrobiliście z ciałem?- pytam
-Zakopana w lesie, głęboko- mówi szybko Harry
-To dobrze- uśmiecham się.
-Ale..- zaczyna Malik- podobno pojawił się nowy gang… Na razie nam nie zagraża, ale musimy go sprawdzić. Która z was chętna?- pyta
Ja i Lilly spoglądamy po sobie.
-Ja byłam ostatnio- zarzeka się Lilly
-Ale..- zaczynam- ta ja odwalam brudną robotę. Możesz być ty?- wręcz proszę
-Nie. Teraz twoja kolej.
-Dobra. Kto?- pytam
-Jak się dowiem tu co powiem.  Jutro ewentualnie po jutrze będę miał ich zdjęcia- mówi Malik
Zayn to nasz informator. Zawsze wie wszystko o wszystkich i wszystkim. To on dopracowuje plany. Zajmuje się też dochodami, dzięki niemu zarabiamy tyle ile zarabiamy. Jest też ekspertem jeżeli chodzi o samochody i komputery. Dzięki temu jak mamy jakieś włamania robimy to niepostrzeżenie.
Harry to świetny zabójca, nie boi się śmierci, ani swojej ani czyjeś. Bierze czynny udział w każdej akcji. To on właśnie pomaga mi zazwyczaj w zleceniach.
Justin. Świetny kierowca. Wygrywa prawie każdy wyścig. Również nie boi się śmierci i często to właśnie on ryzykuje najbardziej.
Lilly. Ona głównie zajmuje się szpiegowaniem i spotkaniami. Ma dar przekonywania i umie go wykorzystać. Potrafi też zauważyć szczegóły i ze zdania wychwycić to co inny człowiek uznałby za niepotrzebne. Jej intuicja nigdy się nie myli.
No i ja. Można mnie nazwać szefem naszego gangu. Po za naszą piątką są też inni, ale to ja im „przewodzę” Dużo osób nazywa mnie Killerem i mają racje. Pozbawiłam życia już nie jednego człowieka, jestem porywcza i bardzo, ale to bardzo łatwo mnie wkurzyć. Dla swojej rodziny zrobię wszystko.
Och.. niech was to nie zmyli. Ja i Lilly wychowałyśmy się w sierocińcu. Mówiąc rodzina mam na myśli naszą grupę” Lilly, Justin’a, Zayn’a i Harry’ego.
***
Ubrana w czarne krótkie spodenki, czarne koturny, niebieski top i skórzaną kurtkę schodzę na dół do reszty.
Jak zwykle towarzyszy mi mocny makijaż i jak to na wyścigi rozpuszczone włosy. Loki opadają swobodnie na plecy dosięgając prawie bioder.
-Ładnie wyglądasz- mówi Harry a ja się uśmiecham
-Dziękuje- posyłam mu całusa w powietrzu.
Półgodziny później jesteśmy na miejscu. Pojawiło się już paręnaście samochodów. Niektórzy już prezentują swoje skarby, niejedna dziewczyna już nakręciła swojego chłopaka by zwyciężył.
-Wygram to- mówi pewny Justin
-Nie bądź taki do przodu. Może ja też wystartuje- droczę się, a jago pewność ucieka- nie bój się, nie dzisiaj. Ciągle mnie trzyma po imprezie- odpowiadam na co chłopak wzdycha z ulgą.
Justin jeszcze nigdy nie wygrał wyścigu ze mną, ale ja z kolei nie ścigam się w ulicznych.
-Wszystkich startujących prosimy o wpłacenie zaliczki w wysokości dwóch tysięcy funtów w moje ręce!- przez megafon krzyczy Michael.
Wokół niego zbiera się grupka oddająca pieniądze. Gdy rozchodzą się idę w jego kierunku.
-Kogo moje oczy widzą. Ścigasz się?- pyta, gdy jestem blisko
-Nie.. nie dzisiaj. Płacę za Bieber’a- wręczam plik banknotów
-Co ty? Zabierz to- uśmiecha się i dyskretnie oddaje mi pieniądze
-Jak zawsze. Dwadzieścia pięć procent?- pytam
-Tak. Powodzenia życzę- mówi na odchodzę.
-Dzięki- odpowiadam i również odchodzę.
________________
Jeśli przeczytałaś/eś, zostaw komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, a dla mnie motywacja do dalszej pracy.
I mamy dwójeczkę. Podoba się Wam? Czekam na komentarze.
Anonimki podpisujcie się proszę : )
to do niedzieli : )
Pozdrawiam Kate

32 komentarze:

  1. Dobre ,dobre :))) Czekam na dalszy rozwój akcji :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. genialne ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne ciekawe co będzie dalej. Czekam... :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zajebiste... / Ciasteczkowy potwór

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! Czekam na dalszy rozwój akcji :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak samo jak DNS świetne ;>> olciaa

    OdpowiedzUsuń
  7. Super rozdział, czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozdział jest wspaniały i na pewno z rozdziału na rozdział będzie coraz ciekawiej <3 Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozdział jest świetny ;) Już 2 a mnie tak wkręcił że nie mogę się doczekac niedzieli ;> Zresztą soboty też <3 Pozdrawiam i weny życzę ;3

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne i mogę sie zalożyć, że w tym nowym gangu bedzie nasz Nathan <3~Andzela

    OdpowiedzUsuń
  11. Super,jestem ciekawa co będzie dalej i napewno będzie się działo :D
    Nika

    OdpowiedzUsuń
  12. Boskie *.* KC!!! Czekam na następną część :3 Życzę dużoooooo weny ^.^ Twoja Fanka #1 xD

    OdpowiedzUsuń
  13. Zajebisty <333 - Katia

    OdpowiedzUsuń
  14. rozdzial jest niesamowity! *-* przyznaje, ze pierwszy raz dzisiaj trafiłam na tego bloga, ale zapowiada sie ciekawie, lubię takie opowiadania. Czekam nn! :) x /@ImMadamosille

    OdpowiedzUsuń
  15. Czyli ten brunet z klubu to był Nathan Nono zajebisty blog

    OdpowiedzUsuń
  16. :3 super noffe opowiadanko ^^ weny życzę, pozdro : ) / Klaudia M.

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny rozdział! :)
    Czekam na następny;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mega <3 Już na samym początku tyle się dzieje :D Podoba mi się ;)
    ~~Onysia ;3

    OdpowiedzUsuń
  19. zaje*isty ! czekam na nn :) ? Julia

    OdpowiedzUsuń
  20. Obiecalam dlugi komentarz i mam nadzieje ze bedzie dlugi :) Na wstepie rozdzial swietny ale to wzzyscy wiedza :D Sorki zq brak polskich znakow ale wiesz jak to jest pisac na telefonie... Dobra zaczynam notateczke:
    Ari!
    Twojego zachowania z imprezy wole nie komentowac bo mnie zabijesz i zjesz (xd). Co do wyscigu to twierdze ze i taj wygralby Justin :). Ogarnij sie skarbie bo w ciaze zajdziesz i bedzie po zabawie.
    Lilly!
    Dobre posuniecie na imprezie. Pamietaj: Szybki numerek i bachor w drodze! Mam dzisiaj dobry humor i nie mam wątow do ludzi :)
    Zayn!
    Oby twoja pewnosc siebie cie nie zgubila! Pamietaj o tym!
    Jus!
    Ceicz, cwicz i jeszcze raz cwicz zeby Ariana w koncu przegrala z toba :) .
    Hazza!
    HhhHAhahhhhhhaaaaa tej twojej obietnicy nie udalo by ci sie spelnic xD Od teraz dla mnie jestes "Pan Niewyzyty Seksualnie Erotoman Z Gangu Malych Trinkitubisi" hyhyhy jestem bezwzgledna !!! :D
    Kate!
    Rozdzial jak zawsze swietny! Mam nadzieje ze jak zawsze moj kom cie rozsmieszy bo u cb dobry humor to podstawa :) Niecierpliwie czekam na nexta xD To na tyle :D Twoja (juz chyba na zawsze!) Annalyne :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Super. Już nie mogę się doczekać kolejnego. ;)
    Rose ;*

    OdpowiedzUsuń
  22. Jejciu Jejciu już wiem, że się zakochałam w tym blogu :3 Jej no czekam na kolejną część ^^

    OdpowiedzUsuń
  23. Huhu, czekam na kolejny rozdział, bo już nie mogę się doczekać, aż pojawi się w końcu BabyNath (już nie taki Baby, ale..). Cóż, jest wiele blogów o podobnej tematyce, jednak jestem w szoku tym, że w jednym blogu połączyłaś The Wanted, One Direction i Justina - moich trzech ulubionych wykonawców.
    Także ten, czekam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. fajny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetny ♥
    Czekam na nexta :D
    Jestem w szoku. Taka tematyka - to lubię <3
    Rzadko spotykam blogi o tej tematyce, do tego ciekawe :D
    Jakbyś chciała to zapraszam do siebie
    http://this-chance-could-be-the-last.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. To jest.... Zaskakująco ciekawe :D Po "DNS" myślałam, że nie dasz rady wymyślić niczego lepszego :D Myliłam się :D :**** KOCHAM! :#

    OdpowiedzUsuń
  27. Zapowiada się nieźle <3 świetnie piszesz ! DNS i BatB genialne i jedne z lepszych opowiadań które czytam :) /anonimowaalcia

    OdpowiedzUsuń
  28. Czyli dodatkowo fanfiction - osoby z 1D i JB.
    Cóż, dziwnie się czyta, jak są rozdzieleni, bo przywykłam do czegoś innego... Ale to w sumie bardzo dobrze. "Inność'' jest o wiele lepsza. :D
    Na prawdę dobrze piszesz, masz dobrą 'wyobraźnię' i gdyby popracować bardziej nad opisami, byłoby to mega genialne. Wiem, że wszystko opisywać jest nudno - ,,Siedziała na czerwonym fotelu, obok szafy nocnej w kolorze brązu (...)" i bla bla bla. Ale to u czytelników bardziej rozpala wyobraźnię. Do tego jeszcze nie tyle, że błędy, ale także powtórzenia, przede wszystkim przy ''butelka'' - trzy razy w jednym zdaniu.
    Ale jak już pisałam wcześniej, na prawdę świetnie się czyta. I dobrze wymyśliłaś historię.
    Czytam dalej :)
    Pozdrawiam
    Aleksji

    stanzaczytany@gmail.com
    http://facebook.com/StanZaczytany

    OdpowiedzUsuń
  29. cudowne olcia♥

    OdpowiedzUsuń